Opozycja chce odwołania Witek. Wkrótce nowy marszałek Sejmu? 

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek, orędzie z apelem ws. głosowania korespondencyjnego, źródło sejm.gov.pl

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek, źródło sejm.gov.pl

Opozycyjne ugrupowania rozpoczęły przygotowania do wyłonienia wspólnego kandydata na marszałka Sejmu, który miałby zająć miejsce Elżbiety Witek. Po przegranym przez PiS głosowaniu w czasie ostatniego posiedzenia marszałek zarządziła bowiem reasumpcję  powołując się na opinie prawne, których nie było.

 

Ponadto w efekcie rozmów prowadzonych w czasie dwugodzinnej przerwy w obradach trzech posłów Kukiz’15 – Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk – zmieniło zdanie. Dzięki temu obrady nie zostały odroczone, a kontrowersyjna ustawa Lex TVN przyjęta przez Sejm.

Jeszcze w zeszłym tygodniu KO i Lewica zgłosiły do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałek Elżbietę Witek. Lewica zapowiedziała także złożenie wniosku o jej odwołanie.

"Lex TVN": Reasumpcja głosowania ws. odroczenia posiedzenia. Odroczenie odrzucone

Podstawą do reasumpcji ma być pomyłka w głosowaniu posłów Kukiz ’15.

Prawnicy bardzo krytyczni

Opinie, na które powoływała się marszałek Sejmu przy reasumpcji okazały się pochodzić sprzed trzech lat i dotyczyły innej sprawy, która na dodatek nie skończyła się reasumpcją. W poniedziałek (16 sierpnia) sama to przyznała w TVP przedstawiając do kamery opinie profesorów: Sławomira Patyry,  Ryszarda Piotrowskiego i Sabiny Grabowskiej. Dodała, że pozostałe pochodziły z sejmowego biura legislacyjnego.

“Duża niespodzianka”, zareagował na tę informację w TVN24 prof. Piotrowski. “Bo też i w państwa stacji właśnie (11 sierpnia) na jakiś czas przed oznajmieniem przez panią marszałek, że ta reasumpcja jest planowana, mówiłem, że jeśliby do niej doszło, to będzie to kolejny akt niszczenia państwa, niszczenia parlamentu, kolejny etap kryzysu demokracji. Tak więc bym też i powiedział pani marszałek, gdyby do mnie zadzwoniła, ale to się nie stało”, zapewniał konstytucjonalista. W jego ocenie “to wszystko jest przejawem złej wiary”.

“Powoływanie się na opinię sprzed trzech lat po to, aby w nowej sytuacji faktycznej, a także – jak się okazało w tym przypadku – i prawnej podejmować decyzję, jest absolutnie nie na miejscu”, podkreślił z kolei  prof. Patyra.  “Moim zdaniem jest to daleko idące nadużycie”, ocenił. “Czuję się jako ktoś, kogo nazwisko i autorytet (…) został wykorzystany jako alibi dla działań, pod którymi nigdy bym się nie podpisał, tak więc w tym sensie czuję się wykorzystany”, dodał Sławomir Patyra.

Zdecydowanie krytyczny był też były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Zoll. Oświadczył bowiem, że marszałek „okłamała posłów”, a jej zachowanie jest „zaprzeczeniem demokracji parlamentarnej”. Odnosząc się do przykładów praktyk parlamentarnych, które mają skłonić posłów do głosowania w określony sposób, zwrócił uwagę, że nie powinno się tu używać pojęcia „korupcja polityczna”, ponieważ jest to zwykła korupcja i tak to należy nazywać. “To jest karalne i to robi przedstawiciel narodu w Sejmie. W normalnym państwie cywilizowanym jest to naprawdę niemożliwe”, dodał

“Okazało się, że pani marszałek oszukała posłów, mówiąc o opiniach pięciu ekspertów prawniczych. To już jest skandal. To jest skandal, jeśli chodzi o postawę marszałka Sejmu, drugiej osoby w państwie, to nie powinno się zdarzyć, to kompromituje nasz parlamentaryzm”, stwierdził Zoll. W jego ocenie, jeśli Elżbieta Witek  jest osobą z honorem, to powinna zrezygnować ze stanowiska. “Powinna już ustąpić, nie przez głosowanie w Sejmie, tylko ze swojej inicjatywy”, zastrzegł były prezes TK.

Lex TVN: Reporterzy bez Granic wzywają do odrzucenia ustawy. Dziś głosowanie w Sejmie

RSF wskazuje, że wolność mediów w Polsce jest zagrożona i apeluje o odnowienie koncesji dla TVN24.

Politycy PiS w obronie marszałek

W obronie marszałek Sejmu stanął m.in. premier Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem powtarzanie głosowania jest normalną praktyką, bardzo często stosowaną w parlamentach całego świata. “Ogniskowanie uwagi wokół tego jest dziwne. Spójrzcie na to, co sami proponowaliście kiedyś”, dodał zwracając się do opozycji. Przypomniał przy tym zdanie byłych marszałków z dzisiejszej opozycji, którzy uznali, że “reasumpcja jest świętym prawem parlamentarzystów, jeśli ktoś się pomyli lub jest wprowadzony w błąd, a taka sytuacja miała miejsce na tym posiedzeniu”.

Natomiast minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek utrzymywał, że „to nieprawda”, by Elżbieta Witek nie rozmawiała z pięcioma prawnikami, u których zasięgała opinii ws. powtórzenia zeszłotygodniowego głosowania  i zarzucił reporterowi TVN24, który o to pytał „bazowanie na manipulacjach”.

Jak powiedział „pani marszałek Witek z wnioskiem o reasumpcję wyszła do swojego gabinetu po to, żeby zasięgnąć na bieżąco opinii kilku prawników, jak słyszeliśmy pięciu (…), wróciła po pół godzinie z opinią tych pięciu prawników, zakomunikowała nam ją i wtedy poszliśmy na salę, więc proszę nie manipulować, że bazowała na jakichś opiniach z 2018 roku”.

Wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński tłumaczył natomiast, że marszałek „powoływała się na pewną wiedzę prawniczą dotyczącą interpretacji funkcjonowania wspomnianego przepisu”. Podkreślił przy tym, że nie do końca było wiadomo, na kiedy miałyby być przeniesione obrady Sejmu.

“Pan (Donald) Tusk nie ma żadnych kompetencji, aby się wypowiadać w sprawie kwalifikacji tego wydarzenia w Sejmie. Jest coś takiego jak art. 189. regulaminu Sejmu, który mówi o reasumpcji. Tutaj decyzja należała do pani marszałek”, oświadczył nawiązując do krytycznej wypowiedzi  szefa PO.

Bodnar: Lex TVN to zamach na wolność słowa

„Powinniśmy robić wszystko, co możliwe – protestować, pisać listy, uczestniczyć w demonstracjach, ale też tłumaczyć, dlaczego wolność mediów jest tak ważna dla polskiej demokracji”, podkreśla Adam Bodnar, były rzecznik praw obywatelskich.

Tusk: To wstyd na cały świat

Były premier i szef Rady Europejskiej oświadczył bowiem w Gołdapi, że Elżbieta Witek “popełniła przestępstwo o charakterze kryminalnym”. To co zrobiła marszałek to, w jego ocenie “fałszowanie, najpierw wyniku głosowania tzw. reasumpcja, później kłamstwo w żywe oczy, że było to rozwiązanie rekomendowane przez pięciu prawników”.

Tusk przyznał, że co prawda polityka nigdy i nigdzie nie była czysta, ale – jak zastrzegł – “to, co się dzieje w ostatnich latach, szczególnie miesiącach, to przekracza ludzkie wyobrażenie”. “To jest wstyd na cały świat, to jest łamanie prawa, konstytucji. I to jest robione z taką bezczelnością – przecież oni z ekranów telewizora patrzą na was wszystkich, śmieją wam się w twarz i pytają: << I co nam zrobicie?>>” dodał były premier.

Tusk przyznał także, że wobec obserwowanego w PiS “poziomu bezwstydności, bezczelności, jawności w tym robieniu zła, w kłamstwach, fałszerstwach”, zaczyna się obawiać że “chyba są zdolni do wszystkiego”.  Podkreślił także, że marszałek Witek popełniła przestępstwo. “Tu nie chodzi o żaden Trybunał Stanu, tylko to jest przestępstwo o charakterze kryminalnym”,  ocenił szef PO.

Lex TVN: TVN ma holenderską koncesję, ale wciąż czeka na polską

Zarząd TVN S.A podkreśla jednak, że wciąż ma nadzieję na pozytywną decyzję KRRiT w tej sprawie. 

Dwóch kandydatów na nowego marszałka Sejmu i obaj z PSL?

Według Onetu najbardziej prawdopodobnym kandydatem opozycji na marszałka Sejmu będzie lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz lub obecny wicemarszałek Piotr Zgorzelski również z PSL. Według mediów we wczorajszych (17 sierpnia) rozmowach na ten temat uczestniczyli m.in. Borys Budka (PO), Włodzimierz Czarzasty i Krzysztof Gawkowski (Lewica), Władysław Kosiniak-Kamysz (Koalicja Polska-PSL), Szymon Hołownia i Hanna Gill-Piątek (Polska 2050), Michał Wypij (Porozumienie), Krzysztof Bosak (Konfederacja), Andrzej Sośnierz (Polskie Sprawy) i Stanisław Tyszka (Kukiz’15).

Gawkowski zapewniał wcześniej, że rozmowy ws. nowego marszałka Sejmu trwają we wszystkich partiach opozycyjnych. “W tym tygodniu są zaplanowane spotkania, których celem jest wyłonienie kandydata bądź kandydatki, który udźwignie i odbierze władzę w Sejmie z rąk PiS-u”, przekazał polityk Lewicy.

Konieczny szeroki kompromis

Jednak osiągnięcie kompromisu w sprawie wspólnego kandydata opozycji na nowego marszałka Sejmu nie będzie łatwe, bo zgodę na to musieliby wyrazić posłowie wszystkich ugrupowań opozycyjnych z tymi, którzy pozostali w Porozumieniu byłego wicepremiera Jarosława Gowina włącznie. Potrzebne byłyby również głosy Kukiz’15, ale Paweł Kukiz już zadeklarował, że opowie się przeciwko odwołaniu Elżbiety Witek. W rozmowie z “Rz” argumentował, że jego umowa z PiS obejmuje m.in. głosowania w sprawach personalnych do końca kadencji.

Opozycja ma nawet nadzieję na poparcie kilku przedstawicieli PiS utrzymując, że w klubie rządzącego ugrupowania panuje gorsza atmosfera niż można byłoby sądzić. “Nie wykluczałbym, że wśród posłów PiS w końcu znajdą się <<sprawiedliwi>>”, cytuje Onet polityka Platformy, który pragnie zachować anonimowość.

Lex TVN: Ustawa medialna przyjęta. Cała awantura w Sejmie po nic?

Sejm przyjął co prawda nowelizację ustawy medialnej, ale tuż przed głosowaniem Marek Suski zapowiedział zgłoszenie w Senacie poprawki, która ma umożliwiać TVN dalsze nadawanie. 

Głosowanie do skutku?

W Sejmie panuje od pewnego czasu chwiejna równowaga i o większości decyduje kilka głosów. Klub PiS ma 227 posłów, ale tak jak ugrupowanie rządzące głosuje również dwóch posłów niezrzeszonych: Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler. Tym razem podobnie zamierza głosować także trzech członków Kukiz`15: sam Paweł Kukiz oraz Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk.

Według Onetu opozycja nie zamierza jednak ustępować i jeśli pierwszy wniosek o odwołanie marszałek Sejmu zostanie odrzucony, to prawdopodobnie będą kolejne. Aż do skutku. PiS z kolei stara się przeciągnąć na swoją stronę jak najwięcej głosów. I tak wczoraj (17 sierpnia) premier Morawiecki powołał na wiceministrów rozwoju i technologii  Grzegorza Piechowiaka i Andrzeja Gut-Mostowego (po wyrzuceniu z rządu Jarosława Gowina obaj złożyli dymisje, a Gut-Mostowy ogłosił nawet wczoraj, że odchodzi z Porozumienia).

Ponadto szef MON Mariusz Błaszczak poinformował na Twitterze, że również inny polityk Porozumienia Marcin Ociepa wrócił na stanowisko sekretarza stanu w tym resorcie. Jest on podobno również brany pod uwagę jako kandydat na ministra rozwoju, którym do niedawna był Gowin.

Najbliższe posiedzenie Sejmu  ma się odbyć w dniach 15-17 września.