“Nowa piątka PiS” przed wyborami do PE

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po II turze wyborów samorządowych, źródło pis.org

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po II turze wyborów samorządowych, źródło pis.org

500+ od pierwszego dziecka, pracownicy do 26. roku życia bez podatku PIT, „trzynastka” dla emerytów, obniżenie kosztów pracy i przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych, to „nowa piątka PiS”, którą na konwencji programowej partii przedstawił jej prezes Jarosław Kaczyński.

 

Konwencja, która jednocześnie była elementem kampanii wyborczej do PE, odbyła się pod hasłem „Nowa arena programowa”.

PiS rozpoczął kampanię wyborczą do PE

Europeizacja, modernizacja, wyższe płace – to obietnice PiS złożone na sobotniej (15 grudnia) konwencji w Szeligach pod Warszawą. W ten sposób partia rządząca rozpoczęła kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Podsumowała też trzy lata działalności ugrupowania i przedstawiła plany na przyszłość.

“Prezenty” od Jarosława Kaczyńskiego za kilkadziesiąt miliardów

Lider PiS zapowiedział od 1 lipca wypłatę 500 zł na pierwsze dziecko, a od maja wypłatę trzynastki dla emerytów w wysokości najniższej emerytury – 1100 zł, a od kwietnia odbudowanie połączeń autobusowych. “Pozostałe zobowiązania wypełnimy do 21 września tego roku” – obiecywał w sobotę (23 lutego) Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zapowiedział bowiem ponadto zniesienie podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia i obniżenie kosztów pracy poprzez co najmniej dwukrotne podniesienie kwoty uzyskania przychodów oraz obniżenie PIT-u dla wszystkich osób pracujących.

Na razie nie wyznaczono dokładnej daty tegorocznych wyborów parlamentarnych, ale wiadomo, że w grę wchodzą następujące daty: 13, 20, 27 października oraz 3 i 10 listopada. Dzień głosowania wyznacza prezydent najpóźniej na 90 dni przed końcem kadencji sejmu.

PiS szacuje koszt realizacji tego programu na 30-40 mld zł (choć ekonomiści uważają, że może to być nawet dwa razy tyle), natomiast wicepremier Beata Szydło określiła  te zapowiedzi jako “prezenty” od Jarosława Kaczyńskiego. Ten zastrzegł jednak, że np. gwarancje realizacji obietnic dla emerytów i rencistów obejmują jedynie ten rok – rok podwójnych wyborów. “Zrobimy to w tym roku” – przyznał prezes PiS, ale – jak zapewnił – “zrobimy wszystko, żeby uczynić to także w przyszłym i w następnym”.

Premier Beata Szydło w PE o dobrych zmianach w Polsce

Dziś po południu (19 stycznia) na sesji plenarnej PE odbędzie się debata poświęcona ocenie sytuacji w Polsce w związku ze zmianami w ustawach o Trybunale Konstytucyjnym i mediach publicznych.Premier Szydło ma wystąpić po sprawozdaniu KE i prezydencji. Szefowa rządu wyraziła …

Natomiast premier Mateusz Morawiecki tłumaczył podczas konwencji PiS, że pieniądze na realizację wszystkich zapowiedzi rząd miałby znaleźć „poprzez dalszą walkę o jak najlepszy system podatkowy, ale również rozwój gospodarczy, poprzez zmniejszenie biurokracji, zmniejszenie kosztów administracji”.

Kaczyński: Dobra zmiana, to obrona polskości

“Jeżeli najkrócej opisać sens polityki dobrej zmiany, to tym sensem jest obrona tego wszystkiego, co jest naszym prawem, co wynika z polskiej kultury, z polskiej tradycji, ale także z tej cywilizacji. Powtarzam: taki był sens i taki jest sens dobrej zmiany. Dobrej zmiany, którą chcemy kontynuować” – podkreślił Kaczyński.

Maciej Gdula: Kaczyński nie może rządzić bardziej niż teraz

Opozycja nie wyraża przeciwnych PiS-owi wartości, tylko jest przeciwna PiS-owi, żeby odebrać mu władzę. Nie wiadomo jednak po co. Nie ma w tym żadnej treści etycznej – uważa prof. Maciej Gdula* w rozmowie o tym, dlaczego wybory w 2015 r. …

Według niego Polacy chcą wolności i równości, bo “to są wartości fundamentalne dla cywilizacji, która wyrosła z chrześcijaństwa, cywilizacji najbardziej życzliwej człowiekowi ze wszystkich cywilizacji w dziejach świata”. “Ważna sprawa to przywracanie godności, równości, ale i wolności. Wolność ma też ten aspekt, który jest w kieszeni. Człowiek, który ma pusty portfel, wolny nie jest. My te kieszenie wypełniamy” – przekonywał w sobotę lider partii rządzącej.

Morawiecki: Podstawa programu PiS jest wiarygodność

“Mamy strategię, mamy dokładny plan. Jego zarysy zostały tutaj przez pana prezesa przedstawione. I to też nie jest koniec, bo w czerwcu, w lipcu będziemy prezentować jeszcze inne punkty programowe” – zapowiedział ze swej strony premier Morawiecki. Podkreślił przy tym, że podstawą program PiS jest wiarygodność. “Czyli rodzina, młodzi, osoby starsze i słabsze, praca dla wszystkich, klasa średnia i infrastruktura” – wyliczał szef rządu zapowiadając, że jest to plan “na najbliższe miesiące, na najbliższe lata”.

Mateusz Morawiecki oświadczył też, że dopiero druga kadencja rządów pozwoli PiS zrealizować program przedstawiony przez prezesa partii i zachować – jak to określił – „kierunek ku wolności, sprawiedliwości i praworządności”. Podkreślił także ogromną wagę tegorocznych wyborów – zarówno europejskich, jak i parlamentarnych. “Nie było tak ważnego wyboru przez ostatnie 30 lat jak te wybory” – ocenił.

Premier Morawiecki: Polska wyznacza standardy w UE

Polska wyznacza standardy, idee i propozycje, które kopiuje cała Europa – przekonywał premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania wyborczego w Sandomierzu. Od wtorku trwa w Polsce kampania przed wyborami samorządowymi, których pierwsza tura będzie 21 października, a druga – czwartego listopada.

Różne szacunki kosztów “wyborczego” programu rządzącej partii

Podana przez PiS kwota – 30-40 mld zł – która ma wystarczyć na realizację programu PiS budzi wątpliwości ekonomistów. Analityk Rafał Mundry wyliczył np., że tylko 500 plus na każde dziecko – w tym pierwsze – może doprowadzić do wzrostu kosztów tego programu o kwotę rzędu 20 mld zł, czyli z 23 do 43 mld zł rocznie. Zastrzega jednak, że na razie nie wiadomo czy rozszerzenie „500 plus” będzie uzależnione od progu dochodów czy nie. Podobnego zdania jest Sławomir Kuźmar, który ocenia, że jeśli 500 plus obowiązywałoby wszystkich, tokoszty programu znacząco wzrosną i trudno jednoznacznie przewidzieć, jaki będzie to miało wpływ na przyszłe budżety państwa”.

Ekonomiści ostrzegają także, że wydatki zakładane przez PiS niosą także ryzyko pogorszenia najważniejszych wskaźników fiskalnych, co – wobec nadchodzącego hamowania koniunktury – zamknie drogę do podwyżki ratingu Polski. Główny ekonomista banku ING Rafał Benecki ocenia program partii rządzącej jako „agresywny i nadmiernie odważny”. Jak tłumaczy, zakłada bowiem “znaczącą ekspansję budżetową na szczycie cyklu gospodarczego w Polsce i w warunkach, kiedy widzimy, że idzie globalne spowolnienie gospodarcze”.

Podkreśla przy tym, że po “dwóch latach pozytywnych zaskoczeń dla polskiego budżetu, teraz szala się przechyla w drugą stronę i mogą być zaskoczenia negatywne” – ostrzega Benecki. Zwraca ponadto uwagę, że PIT i podniesienie kosztów uzyskania prawdopodobnie będą obowiązywały dopiero w przyszłym roku, bo konstytucja nakazuje wprowadzenie zmian, np. w PIT do końca listopada, by można je dla podatników wprowadzić od początku roku.

Krytyczne uwagi opozycji

Uwag do przedstawionego w sobotę programu PiS nie szczędzą też politycy opozycji. Zdaniem szefa klubu parlamentarnego PO-KO Sławomira Neumanna propozycje PiS to „tani populizm”. Wyraził przy tym nadzieję, że Polacy nie dadzą się na nie nabrać. “Te propozycje mają być tylko w 2019 r. Przecież to jest totalna korupcja polityczna, którą PiS proponuje Polakom” – ocenił.

“Dzisiaj też zobaczyliśmy, że tworzy się koalicja antyeuropejska, koalicja skupiona wokół PiS, które nie ukrywa i pokazuje, że ten Polexit, który proponują Polakom, to pełzające wychodzenie Polski z UE, proponuje najpierw rząd Beaty Szydło, a teraz rząd Mateusza Morawieckiego, to jest to, co mają w głowach w koalicji PiS” – powiedział na konferencji prasowej.

Rekonstrukcja polskiego rządu po wyborach do PE?

Rząd Zjednoczonej Prawicy będzie wymagać rekonstrukcji po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Listy wyborcze PiS do unijnego zgromadzenia będzie bowiem otwierać nie tylko wicepremier, ale również byli i obecni ministrowie oraz wiceministrowie.
 

Chyba, że – podobnie jak lider Wiosny – startują …

Ponadto, zauważył polityk PO, PiS głosował w tej kadencji Sejmu przeciwko poprawce, zakładającej 500 plus na pierwsze dziecko, a także przeciwko projektowi 13. emerytury dla seniorów. Jeśli chodzi zaś o PKS-y, to – przypomniał Neumann – rząd i większość parlamentarna PiS w 2016 r. przyjął ustawę, która doprowadziła do masowej likwidacji kursów.

Nie on jeden wypomina PiS to głosowanie z 2016 r nad propozycją objęcia programem 500+ każdego dziecka – jak w kampanii wyborczej obiecywał PiS -, a nie – jak się potem okazało – tylko drugiego i kolejnych. “Gdzieś już to widziałam. Głosowania projektu w lutym 2016. PiS głosował jak poniżej. 226 posłów PiS przeciw, 0 za, 0 wstrzymujących” – napisała posłanka PO Agnieszka Pomaska. “Do tej pory działacze PiS zabierali odzież z kontenerów PCK i żywność z paczek dla ubogich. Teraz zabierają pomysły z programu PO. Totalna desperacja! #AkcjaEwakuacja” – ocenił były szef MON Tomasz Siemoniak.

“Jeśli na wybory europejskie PiS składa propozycje socjalne, które nie mają z nimi nic wspólnego, to potwierdza, że nie ma nic do zaproponowania w sprawie przyszłości i roli Polski w Unii Europejskiej” – napisał natomiast na twitterze były szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. “500Plus na 1 dziecko – 45 mld zł, 13 emerytura w wysokości 1100 zł – 11 mld zł. Dla władzy są w stanie zniszczyć gospodarkę” – skomentował lider partii Teraz! Ryszard Petru. “Żeby prezes Kaczyński mógł coś komuś dać, premier Morawiecki musi to komuś odebrać – a są to ci sami ludzie” – podsumował programowe zapowiedzi inny ekonomista Robert Gwiazdowski, który obecnie tworzy ruch Polska Fair Play. “Po co nam PiS z ich przeterminowanymi obietnicami jak możemy mieć Wiosnę? Zamieńmy w końcu ich na lepszy model!” – zaapelował natomiast również na twitterze szef nowo utworzonej Wiosny Robert Biedroń.