Nowa Lewica w miejsce Wiosny i SLD, a Razem wciąż osobno

SLD i Wiosna Roberta Biedronia tworzą Nową Lewicę, źródło twitter wiosnabiedronia

SLD i Wiosna Roberta Biedronia tworzą Nową Lewicę, źródło twitter wiosnabiedronia

Sojusz Lewicy Demokratycznej i Wiosna Roberta Biedronia niebawem wspólnie utworzą nową partię pod nazwą Nowa Lewica. Trzecia lewicowa partia, Lewica Razem Adriana Zandberga, pozostaje samodzielna, choć deklaruje ścisłą współpracę.

 

Za przyjęciem nowego statutu SLD umożliwiającym połączenie partii, głosowało 109 osób, przeciw było dziesięć, osiem wstrzymało się od głosu. Zapowiedziano, że Nowa Lewica zostanie zarejestrowana „jak najszybciej”, a potem odbędzie się uroczysta konwencja zjednoczeniowa. Zjednoczenie tych ugrupowań nie było jednak zaskoczeniem, bo ich przedstawiciele zapowiadali to już wcześniej.

SLD razem z Wiosną, a Razem – osobno

Wiosna wkrótce zjednoczy się z SLD – zapowiedział szef Sojuszu Włodzimierz Czarzasty. Sprecyzował, że partia w grudniu zmieni swój statut, żeby móc się  połączyć z Wiosną. Natomiast partia Razem pozostaje oddzielną partią. 

Nowa partia pół na pół

“Kończy się rozdział SLD i Wiosny jako partii niezależnych od siebie. Partie zdecydowały się na konsolidację. Kongres wybierze nowe władze, a nowa partia polityczna będzie miała dwóch przewodniczących” – zapowiedział lider SLD Włodzimierz Czarzasty. Podział szefów struktur na poziomie wojewódzkim też  ma się dokonywać w proporcji pół na pół.

“To konieczność dziejowa” – uznał były szef TVP Robert Kwiatkowski. Przyznał, że Wiosna otrzymuje duży kredyt zaufania, ale wyraził przekonanie, że to krok w dobrym kierunku. “My się oczywiście różnimy, ale to stanowi o naszej sile” – dodał. Krzysztof Gawkowski zapowiadał natomiast, że w 2023 roku nie będzie 49 posłanek i posłów lewicy, nie też będzie dwóch senatorów tylko znacznie więcej.  Sekretarz generalny Wiosny zapewnił, że ugrupowanie będzie pracować na zwycięstwo. “To Lewica dziś nadaje ton opozycji w parlamencie” – oświadczył.

Na razie nie ogłoszono jednak nazwiska kandydata lub kandydatki Nowej Lewicy w wyborach prezydenckich. Decyzja w tej sprawie powinna zapaść w połowie stycznia.

Biedroń: Nikt nikogo nie wasalizuje

“W mediach będziemy słyszeć, że na lewicy jedna partia zwasalizowała drugą. Nie dajcie sobie tego wmówić” – apelował Robert Biedroń. Jednak SLD ma 23 tys. aktywnych członków, a Wiosna zaledwie 700. Ponadto Wiosna, która istnieje dopiero od 10 miesięcy, nie ma pieniędzy, bo lewicowa koalicja Wiosny, SLD i Razem nigdy nie została sformalizowana (dla koalicji próg wyborczy wynosi bowiem osiem, a nie pięć proc. Jak w przypadku partii). Dlatego też pieniądze z subwencji popłyną na konta Sojuszu.

SLD zdawało sobie natomiast świadomość, że gdyby nie ta koalicja, uzyskałby w wyborach słabszy wynik. Poza tym wielu członków Wiosny było wcześniej w Sojuszu (m.in. Biedroń, który uczestniczył nawet udział w konwencji założycielskiej SLD).

To nie stypa tylko ślub

„Chcemy, żeby powstała nowa formuła partii lewicowej, która nie będzie walczyła o przekroczenie progu na poziomie pięciu czy ośmiu procent, tylko realnie będzie walczyła o rządzenie, a przynajmniej współrządzenie naszym krajem za cztery lata” – powiedział sekretarz generalny SLD Marcin Kulasek.

Wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy Monika Pawłowska, zwróciła uwagę, że konwencja zjednoczeniowa to nie pogrzeb Wiosny tylko kolejny etap w jej rozwoju. ”Mieliśmy okazję współpracować w wyborach do parlamentu i teraz w Sejmie. Wszystkie nasze rozmowy odbywają się w bardzo dobrej atmosferze, to naturalne, że dogadujemy się na tyle dobrze, że postanowiliśmy połączyć siły” – uspokajała.

Lewica utworzyła wspólny klub parlamentarny

Lewica w składzie, w którym wspólnie startowała w ostatnich wyborach parlamentarnych, czyli Sojusz Lewicy Demokratycznej, Wiosna i Lewica Razem, utworzyły wczoraj trzeci co wielkości – po PiS i KO – klub parlamentarny. 

„Lewica udowodniła, że zjednoczona wygrywa, podzielona przegrywa, a potwierdziły to wybory i dlatego dzisiaj podejmujemy ważne decyzje, kolejne decyzje, które sprawią, że Lewica będzie nie tylko jeszcze silniejsza, ale w końcu też zacznie walczyć o władzę, o to, żeby wziąć odpowiedzialność za Polskę” – oświadczył Robert Biedroń. “Dobrze nam się współpracuje, połączyliśmy trzy pokolenia i te trzy pokolenia Lewicy będziemy nadal łączyli” – wtórował Pawłowskiej. “To nie jest niczego koniec, to jest wszystkiego początek” – podkreślił Biedroń.

Lewica Razem jednak trochę razem

“Patrzymy z sympatią i z dobrymi życzeniami na decyzję naszych koalicjantów” – zapewnił Adrian Zandberg po decyzji dwóch lewicowych partii. W jego ocenie “na dłuższą metę ona przybliża przejęcie władzy przez naszą lewicową koalicję”. “To jest nasz wspólny cel” – oświadczył. (Zandberg występował zarówno na otwartym spotkaniu Wiosny, jak i na zamkniętym SLD)

Zandberg nie ukrywa, że z przywódcami pozostałych lewicowych ugrupowań już jest umówiony na tworzenie kolejnego rządu. “Chcę, żeby nowy polski rząd, który obejmie władzę po Prawie i Sprawiedliwości, był rządem lewicowym” – przyznał. Podkreślił, że chodzi o to, żeby przyszłość była ona “bardziej prospołeczna, bardziej wolnościowa”. Według lidera Lewicy Razem tworzony wspólnie przyszły rząd “wprowadzi nowoczesne państwo dobrobytu”, “zadba o mieszkalnictwo, o prawo pracy”,”stawi czoła kryzysowi klimatycznemu i przeprowadzi transformację energetyczną”, a także “raz na zawsze przetnie kwestię reprywatyzacji”.

SLD + Wiosna + Lewica Razem = Lewica 

SLD, Wiosna i Lewica Razem wystartują w wyborach parlamentarnych jako Komitet Wyborczy Lewica. Oznacza to, że lewicowy komitet będzie obowiązywał pięcio-, a nie ośmioprocentowy próg wyborczy, jak musiałoby być w przypadku koalicji. Szefem sztabu został lider Wiosny Robert Biedroń