Nowa Kaledonia trzeci raz odrzuca niepodległość. Dalej pozostanie częścią Francji

Kanakowie wykonujący tradycyjny taniec, źródło: Wikipedia, fot. Adriennc (CC BY-SA 4.0)

Kanakowie wykonujący tradycyjny taniec, źródło: Wikipedia, fot. Adriennc (CC BY-SA 4.0)

Przygniatająca większość uczestników sobotniego (11 grudnia) referendum niepodległościowego opowiedziała się za tym, aby Nowa Kaledonia pozostała częścią Francji. Ale zwolennicy secesji, niezadowoleni z terminu głosowania, nawoływali do jego bojkotu.

 

Przeprowadzone w ostatnią sobotę trzecie w ciągu ostatnich czterech lat referendum niepodległościowe kończy realizację tzw. Ugody z Numea. W 1998 r. zwolennicy uzyskania przez Nową Kaledonię pełnej suwerenności porozumieli się z lojalistami oraz rządem w Paryżu.

Trzecie referendum z kolei

W myśli ugody – najdalej 20 lat później – miała się rozpocząć seria trzech głosowań ws. secesji od Francji. Jeśli w którymkolwiek z nich wygraliby separatyści – Nowa Kaledonia ogłosiłaby niepodległość, a Francja nie mogłaby tego oprotestować.

Pierwsze głosowanie odbyło się w 2018 r. Wówczas większością 56,7 proc. wygrali przeciwnicy niepodległości. W 2020 r. znów triumfowali lojaliści, ale tym razem zebrali już tylko 53,3 proc. poparcia. Secesjoniści liczyli, że przełom przyniesienie trzecie głosowanie.

Domagali się jednak jego organizacji dopiero w 2022 r., licząc, że do tego czasu uda się opanować koronawirusa, a pandemia COVID-19 będzie zmierzała ku wyraźnemu końcowi.

Okres pandemicznego kryzysu gospodarczego rzeczywiście nie wydawał się sprzyjać secesji, bo aż połowę budżetu archipelagu stanowią dotacje od Francji. Za resztę odpowiadają zaś turystyka oraz eksport kobaltu i niklu, których Nowa Kaledonia ma ogromne zasoby (odpowiednio 8 i 12 proc. całych światowych złóż).

Pierwsza z tych branż ucierpiała z powodu trudności w podróżowaniu, a druga w wyniku chwilowej dekoniunktury na rynkach światowych, choć akurat kaledońskie cenne dla przemysłu metale są zwykle chętnie kupowane m.in. przez Chiny, które importują nawet połowę wydobycia.

Francja zwraca do Beninu skradzione w czasach kolonialnych dzieła sztuki

Prezydent Macron chce oprzeć plan ożywienia relacji Paryża z państwami afrykańskimi na zwrocie dzieł sztuki.

Obawy o chińską ekspansję w Oceanii

Ewentualne uzyskanie przez Nową Kaledonię niepodległości otworzyłoby Pekinowi drogę do większej ekspansji w regionie Oceanii. Obecnie bowiem Nowa Kaledonia – w latach 1853-1946 francuska kolonia, potem terytorium zamorskie Francji, a od Ugody z Numea autonomiczna francuska wspólnota sui generis – jest co prawda specjalną strefą ekonomiczną i miejscowe władze mogą podejmować wiele decyzji gospodarczych samodzielnie, ale nadal za politykę zagraniczną czy obronną odpowiada Paryż.

Władzę w imieniu prezydentów Francji sprawują na Nowej Kaledonii mianowani przez nich Wysocy Komisarze. Natomiast rdzenna ludność – melanezyjscy Kanakowie – stanowi już tylko około 42 proc. populacji archipelagu.

Pozostali jego mieszkańcy to zaś potomkowie europejskich Francuzów oraz sprowadzonych do pracy z innych części Oceanii Polinezyjczyków oraz innych ludów melanezyjskich. Na Nowej Kaledonii są także obecni ekspaci z Australii, Japonii, Chin, Włoch, Wielkiej Brytanii czy krajów arabskich.

Niepodległości najmocniej domagają się Kanakowie, z których społeczności wywodził się Socjalistyczny Front Wyzwolenia Narodowego Kanaków (FLNKS), próbujący w latach 80. nawet zbrojnej walki o secesję.

I choć w dwóch poprzednich referendach FLNKS głośno namawiał go głosowania za oderwaniem się od Francji, to teraz kanackie ugrupowanie wzywało do zbojkotowania referendum, gdy okazało się, że Paryż wyznaczył jego termin jeszcze na grudzień bieżącego roku i nie chce się zgodzić na żadną późniejszą datę.

Barbados oficjalnie stał się republiką. Elżbieta II nie jest już królową karaibskiej wyspy

Nie oznacza to jednak wcale zerwania bliskich więzi z dawną kolonialną metropolią.

Skuteczny bojkot referendum

To właśnie ów bojkot odpowiada za tak odmienny wynik trzeciego referendum od wyników dwóch poprzednich głosowań. Tym razem bowiem przeciw niepodległości opowiedziało się aż 96,49 proc. głosujących, a tylko 3,51 proc. było za secesją od Francji. Frekwencja była o wiele niższa niż w 2018 r. i 2020 r. Wyniosła 43,90 proc.

Lojalistyczne ugrupowania na Nowej Kaledonii ogłosiły jednak sukces, uznając, że kwestia niepodległości została przez mieszkańców archipelagu ostatecznie odrzucona, a cała sprawa jest zamknięto, bo wraz z trzecim głosowaniem wypełniła się Ugoda z Numea.

„Ten wieczór przyniósł nareszcie koniec porozumienia z 1998 r. Nowa Kaledonia znowu może oddychać swobodnie. Zdecydowaliśmy naszymi sercami i w zgodzie z sumieniem, że chcemy pozostać Francuzami. I to nie jest kwestia w jakikolwiek sposób negocjowalna. To jest po prostu sens naszej dotychczasowej historii” – oświadczyła prezydent prowincji południowej w Nowej Kaledonii Sonia Backès.

Przywódcy wspólnot kanackich na razie wyników referendum nie skomentowali, ale odmówili także spotkania z przysłanym z Paryża jeszcze przed głosowaniem ministrem ds. terytoriów zamorskich Sébastienem Lecornu.

Uznali bowiem, że kontakty z rządem Francji wznowią dopiero po francuskich wyborach prezydenckich, które mają się odbyć w kwietniu przyszłego roku. Wodzowie Kanaków – jak wytłumaczyli – nie chcą, aby sprawa przyszłości Nowej Kaledonii stała się przedmiotem rozgrywek w kampanii wyborczej.

Meksyk: Statua rdzennej mieszkanki kraju zastąpi w stolicy pomnik Kolumba

Decyzja władz miasta Meksyk została ogłoszona wczoraj (12 października), czyli w 529. rocznicę dotarcia przez ekspedycję Krzysztof Kolumba do Ameryki.

Obawy o przyszłość Nowej Kaledonii

Ale perspektywy na dialog nie rysują się optymistycznie, a część francuskich komentatorów obawia się nawet powrotu do czasów niepokoju, gdy FLNKS działał nie politycznie, a zbrojnie i dochodziło np. do porwań francuskich policjantów oraz interwencyjnego przysyłania przez Paryż komandosów.

Na razie na dzień po referendum, czyli niedzielę (12 grudnia), Kanakowie ogłosili „dzień żałoby”. Jak jednak wyjaśniał przewodniczący Senatu Kanaków Yvon Kona, chodzi o uczczenie pamięci ofiar pandemii COVID-19, która zabiła na Nowej Kaledonii prawie 300 osób, z których ponad połowa to byli Kanakowie.

Prezydent Francji Emmanuel Macron zaapelował natomiast do mieszkańców Nowej Kaledonii o jedność. „Francja jest dumna z tego, że może być waszą ojczyzną. Od nas wszystkich zależy teraz to, jak będzie pisana nasza wspólna historia, w której aspiracjom powinien towarzyszyć szacunek. Historia, która nie zapomina, co jest winna Kanakom, ludowi, który ma status pierwotnego zgodnie z Ugodą z Numea, ale i nie wykrzywiająca roli Kaledończyków, którzy przybyli później, by na skalistym gruncie zapuścić korzenie i wnieść swój wkład w rozwój regionu” – powiedział.