Nocna zmiana kodeksu wyborczego bez żadnego trybu

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, źródło pis.org

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, źródło pis.org

W środku nocy, poza wszelkim trybem, posłowie PiS zmienili kodeks wyborczy. W czasie sejmowych głosowań nad rządowym projektem tarczy kryzysowej dla polskiej gospodarki przegłosowali wprowadzone tam poprawki przewidujące sposób głosowania w wyborach przeprowadzanych w czasie epidemii np. koronawirusa.

 

Zmiany umieszczone w poprawce do nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (jednej z ustaw gospodarczego pakietu osłonowego rządu), wzbudziły oburzenie i sprzeciw całej opozycji.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Nowe regulacje

Poprawka zmieniająca kodeks wyborczy zakłada, że głosować korespondencyjnie będą mogli wyborcy „podlegający w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych”, a także ci „którzy najpóźniej w dniu wyborów skończyli 60 lat”. Kolejny przepis zmieniony poprawką przepis przewiduje, że głosowania korespondencyjnego nie będzie można przeprowadzać w obwodach zagranicznych ani na statkach morskich, natomiast wyborcy ponad 60-letni zamiast głosowania korespondencyjnego będą mogli wybrać głosowanie przez pełnomocnika (tak jak niepełnosprawni).

Szczegóły głosowania korespondencyjnego w ten sposób i tryb otwierania kopert z głosami oddanymi korespondencyjne ma ustalać minister właściwy do spraw łączności (obecnie minister infrastruktury) w rozporządzeniu, po zasięgnięciu opinii szefa MSWiA, ministra zdrowia i PKW. Jednak zamiar głosowania korespondencyjnego trzeba będzie zgłosić komisarzowi wyborczemu do 15 dnia przed wyborami, natomiast osoba podlegająca w tym czasie kwarantannie – do piątego dnia przed datą głosowania.

Sprzeciw opozycji

PiS-owskie poprawki wywołały oburzenie całej opozycji. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica) złożyła nawet wniosek formalny o ogłoszenie przerwy w obradach i zwołanie Konwentu seniorów w związku z poprawką zmieniającą Kodeks wyborczy, jednak został on odrzucony. Tożsamy wniosek zgłosił poseł Grzegorz Braun (Konfederacja), jednak marszałek Elżbieta Witek zdecydowała, że nie będzie nawet głosowany. “Próbujecie nielegalnie procedować” – protestował bezskutecznie Braun.

Tymczasem Trybunał Konstytucyjny w dwóch wyrokach wskazał, że istotne zmiany w Kodeksie wyborczym mogą być dokonywane najpóźniej pół roku przed pierwszą czynnością wyborczą, którą jest zarządzenie wyborów przez marszałka Sejmu. “PiSu orzeczenia nie obowiązują!” – skomentował na twitterze poseł KO Michał Szczerba.

“Linia orzecznicza TK jest jasna: zakaz zmian ordynacji pół roku przed wyborami dotyczy jej istotnych elementów, jak np. wielkość okręgów wyborczych, mechanizm podziału mandatów, wysokość progów wyborczych. Zmiany techniczne, organizacyjne, są dopuszczalne” – wyjaśnił w tym samym medium społecznościowym Marcin Horała (PiS).

Koronawirus: Od jutra Węgrzy także w "areszcie domowym"

Czy Viktor Orbán boi się społecznych protestów w obliczu zawieszenia prac parlamentu?

Posłowie na twitterze o PiS-owskiej “wrzutce”

Ponieważ posłowie głosowali zdalnie w różnych miejscach, a system wciąż szwankował, w nocy zdecydowanie ożył twitter. “Organizowanie wyborów w trakcie epidemii to przepis na tragedię. Kto tego nie rozumie, jest idiotą. Kto rozumie, a mimo to prze do takiego rozwiązania – będzie mieć krew na rękach” – ostrzegł  w nocy Adrian Zandberg.

“Głosowania zaplanowane na 2:30. O 2:25 wjechały poprawki. W punkcie 177 widzimy zmiany prawa wyborczego, których nikt wcześniej nie znał, doklejone do tarczy antykryzysowej, omijające specjalne reguły obowiązujące przy nowelizacji Kodeksu wyborczego (art. 89 Regulaminu Sejmu)” – zauważył w swoim wpisie kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak. “PiS łamie regulamin Sejmu i pod osłoną nocy chcą zmieniać Kodeks Wyborczy! Zamiast ustaw wspierających pracowników i przedsiębiorców, za wszelką cenę utrzymać majowe wybory!” – alarmował szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

“PiS za wszelką cenę szykuje się do wyborów 10 maja. Jest 2 w nocy. Poza żadnym trybem chcą zmienić Kodeks wyborczy. Wbrew regulaminowi, wychodząc poza zakres przedłożenia” – zwrócił uwagę szef PO Borys Budka. “Dzieje się. PiS w tej chwili wrzuca nagle do ustawy Covid poprawkę zmieniająca kodeks wyborczy. Wprowadzają głosowanie korespondencyjne dla ludzi chorych, na kwarantannach i wszystkich po 60 roku życia. To zmiana kodeksu czyli powinna być robiona w innym trybie” – wtóruje mu inny poseł KO Sławomir Nitras.

“Ostrzegaliśmy, że PiS zdalnie zmieni ordynację i kodeks wyborczyprzypomniał natomiast Michał Szczerba. “Minęło tylko 24h. `Być oszukanym w polityce nie jest usprawiedliwieniem`, kochani partnerzy z opozycji! Stanu nadzwyczajnego nie będzie. Miało być o tarczy, będzie o głosujących w kwarantannie i `docieraniu z urną`” – skomentował nocne rozgrywki w Sejmie.

“Kolejny raz PiS powtarza swoje `nocne manewry`. Na sali posiedzeń czy zdalnie przepycha rozwiązania, które mają dać mu więcej władzy. Teraz zmienić chce kodeks wyborczy. Ktoś kto narazi życie Polaków robiąc wybory podczas epidemii zapłaci za to wynikiem” – skomentował Maciej Gdula (Lewica). “Prawie czwarta rano, na sali grobowy nastrój, czekamy na głosowanie poprawki PiS nr 177 łamiącej wszelkie reguły stanowienia prawa wyborczego. Republiki, jak się okazuje, obumierają bardzo niespektakularnie” – konkluduje Bartłomiej Sienkiewicz (KO).

Koronawirus: Czy ibuprofen rzeczywiście szkodzi zakażonym?

Przez media społecznościowe na świecie przewinęła się alarmistyczna wiadomość o rzekomej szkodliwości u osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2 popularnej substancji przeciwzapalnej i przeciwgorączkowej ibuprofen. WHO początkowo zalecała ostrożność w stosowaniu tego leku, ale ostatecznie się z tego wycofała.