Niemcy: Zieloni doceniają rozmowy z chadekami, ale koalicję chcą negocjować z SPD i FDP

Niemcy-Zieloni-FDP=SPD-Baerbock, Habeck-Lindner-Merkel-Scholz-Laschet-wybory-koalicja-bundestag

Na zdjęciu Robert Habeck. Jeden z dwójki współprzewodniczących niemieckiej partii Zielonych / Foto via flickr (CC BY-SA 2.0) [Heinrich-Böll-Stiftung]

W czwartek (7 października) rozpoczną się wstępne rozmowy partii Zielonych, liberałów z FDP oraz socjaldemokratów, które mogą doprowadzić do powstania nowego niemieckiego rządu. Zieloni nie odrzucają koalicji z chadekami (CDU/CSU), ale bliżej im do porozumienia z SPD i FDP. „Nareszcie mamy jasność”, podkreślił lider bawarskiej CSU Markus Söder.

 

 

W dziesięć dni po wyborach w Niemczech bliżej do utworzenia nowego rządu kandydata socjaldemokratów (SPD) na kanclerza Olafa Scholza.

Stało się tak w związku z deklaracją ugrupowania Zielonych, którzy po podsumowaniu pierwszej rundy rozmów z potencjalnymi koalicjantami uznali, że będą teraz „prowadzić pogłębione rozmowy” z liberałami z FDP oraz SPD, o czym poinformowała w środowe (6 października) przedpołudnie współliderka Zielonych Annalena Baerbock. Na propozycję przystał lider FDP Christian Lindner.

Nie oznacza to automatycznie utworzenia rządu przez zwycięskich w wyborach do Bundestagu z 26 września socjaldemokratów, ale przybliża to ich lidera to zbudowania preferowanej przez Olafa Scholza tzw. koalicji świateł drogowych (od kolorów związanych z poszczególnymi ugrupowaniami).

W czwartek (7 października) zatem rozpoczną się rozmowy, które w przypadku powodzenia mogą doprowadzić do utworzenia gabinetu z SPD (kolor czerwony), Zielonymi i FDP (kolor żółty).

Niemcy: Szanse chadeków na utworzenie rządu ostatecznie pogrzebane przez niedyskretność?

Wczoraj miało miejsce pierwsze, rozpoznawcze spotkanie chadeckiej koalicji z Zielonymi.

Zieloni doceniają chadeków, ale wolą SPD

„Rozmawialiśmy ze wszystkimi ugrupowaniami z szacunkiem, konstruktywnie i w duchu zaufania”, podkreśliła na środowej konferencji prasowej w Berlinie Baerbock komentując prowadzone od ubiegłego wtorku wstępne rozmowy pomiędzy partiami.

Z kolei współprzewodniczący Zielonych Robert Habeck dodał, że ubiegłotygodniowe rozmowy pokazały, że największe zbieżności występują w sojuszu z SPD i FDP. Zauważył zarazem, że chadecy „postarali się” w rozmowach.

Jednocześnie Habeck zaznaczył, że dzisiejsza decyzja Zielonych nie oznacza zupełnego odrzucenia koalicji z chadekami. Po wydaniu oświadczenia przez Zielonych lider FDP Christian Lindner przyjął propozycję dotyczącą prowadzenia trójstronnych rozmów z SPD. Polityk ten przyznał wprawdzie, że jego partia ma więcej punktów wspólnych z chadekami, zaakceptował jednak rozpoczęcie w czwartek rozmów w ramach powstania ewentualnej koalicji świateł drogowych.

„Pomimo wszystkich naszych różnić stało się jasne, że możemy utworzyć rząd sprzyjający postępowi”, podkreślił lider FDP, który wyjaśnił, że prowadzone od czwartku rozmowy nie są „formalnymi negocjacjami”.

Ogłoszenie przez Zielonych i liberałów z FDP wstępnych rozmów koalicyjnych z socjaldemokratyczną SPD to „de facto odrzucenie” koalicji z chadeckimi CDU/CSU, powiedział w środę na konferencji prasowej szef CSU Markus Söder. „Nareszcie mamy jasność”, podkreślił premier Bawarii. Z kolei lider CDU Armin Laschet zapewnił, że jest otwarty na rozmowy z FDP i Zielonymi.

Niemcy: Jak polityka klimatyczna wpłynie na tworzenie koalicji po wyborach?

Klimat jest jednym z kluczy do utworzenia nowego rządu, jednak decydujące o koalicji partie mają inne podejście w tej kwestii.

Polityczny krajobraz po wyborach

SPD uzyskało wyborach do Bundestagu 25,7 proc. głosów. Chadecy z CDU/CSU uzyskali 24,1 proc. Na trzecim miejscu uplasowali się Zieloni z 14,8 proc., a za nimi FDP z 11,5 proc. AfD uzyskała 10,3 proc. głosów. Niewielka różnica głosów między zwycięskimi socjaldemokratami a chadekami spowodowała, że oba ugrupowania wyrażały chęć prowadzenia rozmów, mających na celu utworzenie nowego rządu.

I chociaż wciąż nie wiadomo czy nowy rząd utworzy SPD czy CDU/CSU, wydaje się, że wejdą do niego zarówno Zieloni i FDP. Obaj główni pretendenci do zastąpienia Angeli Merkel na stanowisku kanclerza – Olaf Scholz, jak i kandydat chadeków Armin Laschet – zadeklarowali chęć tworzenia rządu z tymi ugrupowaniami.

Matematycznie istnieje także możliwość kontynuowania tzw. wielkiej koalicji chadeków z socjaldemokratami – tym razem pod przewodnictwem SPD – która rządziła Niemcami przez 12 z ostatnich 16 lat. Jednak żadne z ugrupowań nie jest zainteresowane wznowieniem porozumienia. Olaf Scholz przekonuje od dawna, że chadecy powinni na kilka lat wrócić do opozycji.

Krajobraz powyborczy w Niemczech: Kto przejmie władzę po Angeli Merkel? [WYWIAD]

„Wyniki wyborów pokazują, że Niemcy chcą zmian i jednocześnie ich nie chcą”, mówi dr Agnieszka Łada-Konefał w rozmowie z EURACTIV.pl.