Niemcy: Socjaldemokraci doścignęli w sondażach Zielonych i gonią CDU. Olaf Scholz najpopularniejszym kandydatem na kanclerza

niemcy-SPD-CDUCSU-Scholz-Merkel-Laschet-Zieloni-chadecja, wybory

Wicekanclerz i minister finansów, kandydat SPD na kanclerza Niemiec Olaf Scholz [Twitter, @OlafScholz]

26 września odbędą się w Niemczech wybory parlamentarne. Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) po długim kryzysie odbudowuje swoją pozycję i zaczyna gonić przewodzącą w sondażach chadecję. Według ostatnich badań ugrupowanie Olafa Scholza jest niecałe 10 pkt. proc. za CDU/CSU i osiąga takie same poparcie jak Zieloni.

 

 

Jeszcze w maju wydawało się, że kwestia wyborczego zwycięstwa rozstrzygnie się pomiędzy chadecką Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną (CDU) wraz z Unią Chrześcijańsko-Społeczną w Bawarii (CSU) a Zielonymi (Die Grünen). W kolejnych tygodniach ugrupowanie kanclerz Angeli Merkel „uciekło” konkurentom.

Sytuację zmieniła lipcowa powódź, która wyrządziła gigantyczne szkody warte miliardy euro. W jej wyniku śmierć poniosło prawie 200 mieszkańców Niemiec. Reakcja Armina Lascheta, kandydata CDU/CSU na szefa rządu była według niektórych obserwatorów niewystarczająca, a chadecy zaczęli tracić w sondażach.

W innym miejscu znajduje się SPD. Chociaż socjaldemokraci nie zyskują znacznie (w czerwcu poparcie na poziomie 15 proc., teraz 18 proc.) to biorąc pod uwagę spadek notowań CDU (2 miesiące temu 29 proc., teraz 26 proc.) i Zielonych (z majowych 24 proc. do obecnych 18 proc.), partia może z nadzieją myśleć o swoich szansach we wrześniowych wyborach.

Według ostatniego sondażu, który został przeprowadzony przez instytut INSA w dniach 6-9 sierpnia, CDU zwyciężyłoby z poparciem 25,5 proc. Drugie miejsce zajęłyby ex aequo SPD i Zieloni osiągając wynik 17,5 proc. Do Bundestagu weszłyby również – zwyżkująca w badaniach Wolna Partia Demokratyczna (FDP), która dostałaby 12,5 proc., skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) z poparciem 11,5 proc. i Lewica (Die Linke) z wynikiem 6,5 proc.

Niemcy: Zieloni zwiększają ambicje ws. klimatu. Chcą wcześniejszej rezygnacji z węgla

Na 2 miesiące przed wyborami federalnymi Zieloni przedstawili nowy program na rzecz ochrony klimatu.

„Scholz się tym zajmuje”

Socjaldemokraci w ubiegłą środę (4 sierpnia) rozpoczęli w Berlinie kampanię wyborczą. Mówiąc o celach partii sekretarz generalny Lars Klingbeil oświadczył, że „chodzi o odbudowę po pandemii, przekształcenie gospodarki w kierunku neutralności klimatycznej i zabezpieczenie interesów Niemiec w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa w „niespokojnym świecie”. „Potrzebujemy kogoś, kto potrafi tego dokonać. Tym człowiekiem jest Olaf Scholz”, dodał.

Partia często podkreśla kompetencje aktualnego wicekanclerza i ministra finansów oraz wskazuje, że wielu Niemców docenia jego umiejętności menedżerskie. Na plakatach, które powoli pojawiają się na niemieckich ulicach znajdują się właśnie Olaf Scholz – i cztery główne tematy kampanii SPD: stabilne emerytury, przystępne czynsze, uczciwe zarobki oraz bezpieczna praca i ochrona klimatu. Każdy z nich podpisany hasłem „Scholz się tym zajmuje (niem. Scholz packt das an)”.

Zgodnie z planem SPD stabilne emerytury mają gwarantować godną starość, czynsze osiągną przyzwoitą cenę dzięki budowie 400 tys. nowych mieszkań rocznie, uczciwe zarobki zostaną zagwarantowane poprzez wzrost płacy minimalnej z 9,60 euro za godzinę do 12 euro, a ochrona klimatu stanie się centralną kwestią dla rządu.

Mimo że SPD nie wygrywa w sondażach partyjnych, to Olaf Scholz zwycięża w badaniach na najpopularniejszego polityka wśród kandydatów na szefa rządu. Gdyby wybory na kanclerza miały charakter bezpośredni to na ministra finansów zagłosowałoby 35 proc. respondentów, na Armina Lascheta – 20 proc. a na liderkę Zielonych, Annalenę Baerbock – 16 proc.

Jeśli chodzi o sympatię do poszczególnych niemieckich polityków, to Scholz zajmuje 3. miejsce. Pozytywne uczucia do niego wyraża 48 proc. pytanych. Przegrywa jedynie z Angelą Merkel (66 proc.) oraz premierem Bawarii Markusem Söderem (56 proc.). Lascheta pozytywnie ocenia 24 proc., a Baerbock 27 proc.

Koalicja CDU-SPD zostanie?

Z kim socjaldemokraci mogliby rządzić? Prof. Bogdan Musiał, historyk i ekspert ds. Niemiec wyraził swoje przypuszczenie w Polskim Radiu 24, że „CDU nastawia się w pewnym sensie na kontynuację koalicji CDU-SPD”. Ma o tym świadczyć zachowanie polityków obu partii po powodzi. Armin Laschet wspólnie z Olafem Scholzem, ręka w rękę, odwiedzili tereny dotknięte powodzią.

Socjaldemokraci nie planują jednak przymilać się do chadecji. Na zakończeniu uroczystości oficjalnego rozpoczęcia kampanii znalazł się film, który jednoznacznie uderza w CDU. Można się z niego dowiedzieć, że ci, którzy zagłosują na Lascheta i jego partię, będą głosować za polityką, która czyni bogatych bogatszymi i biednymi biedniejszymi.

Zgodnie z sondażem przeprowadzonym w dniach 27-29 lipca największa liczba pytanych Niemców (13 proc.) stwierdziła, że najlepszą koalicją po wyborach byłaby ta składająca się z partii obecnie znajdujących się w rządzie – CDU/CSU oraz SPD. Taki sam procent ankietowanych odrzekło, że wolałoby sojusz CDU z Zielonymi.