Niemcy: Przeszukania w ministerstwie kierowanym przez głównego kandydata na kanclerza

Olaf Scholz, Niemcy

Wicekanclerz Niemiec Olaf Scholz, kandydat SPD na kanclerza / Zdjęcie: © European Union [EUCO Newsroom]

Na niemal dwa tygodnie przed wyborami do Bundestagu do niemieckiego resortu finansów oraz ministerstwa sprawiedliwości weszły w czwartek (9 września) policja i prokuratura. Śledztwo dotyczy możliwego utrudniania postępowań w sprawach o pranie pieniędzy. Podejrzenia padają na agencję resortu finansów, kierowanego przez Olafa Scholza – kandydata SPD na kanclerza i faworyta sondaży.

 

 

Śledztwo ma na celu sprawdzenie, czy zajmująca się przeciwdziałaniem praniu pieniędzy agencja Financial Intelligence Unit (FIU) odpowiednio zareagowała na ostrzeżenia banków o podejrzanych transakcjach.

Do 2017 r. FIU podporządkowana była federalnej policji kryminalnej (BKA), potem przeszła pod kontrolę Urzędu Celnego, który z kolei podlega Ministerstwu Finansów Niemiec. FIU miała zwalczać proceder prania pieniędzy w Niemczech, gdzie według szacunków co roku pranych jest około 100 mld euro.

Politycy opozycji oraz chadeckiej CDU domagają się wyjaśnień i atakują ministra finansów – Olafa Scholza z SPD, który według sondaży jest obecnie najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia Angeli Merkel na stanowisku kanclerza Niemiec.

Rzecznik prokuratury poinformował, że śledztwo zostało wszczęte po otrzymaniu skarg na FIU dotyczących niepodjęcia przez agencję działań wobec podejrzanych przelewów na miliony euro między 2018 a 2020 r.

Prokuraturę zaalarmowały banki, które podejrzewały, że pieniądze mogły być powiązane z handlem bronią, narkotykami i finansowaniem terroryzmu. Niektóre z podejrzanych transferów były kierowane do Afryki.

Według tygodnika „Des Spiegiel” chodzi o podejrzane transakcje o wartości co najmniej 1 mln euro. „FIU zapoznała się z informacjami przesłanymi przez banki, ale nie przekazała ich organom ścigania.

Ministerstwa zostały przeszukane, by zbadać, czy FIU nakazano ignorowanie tych podejrzanych przelewów, poinformował niemieckie media rzecznik prokuratury.

Dodał, że od 2017 r., gdy FIU zaczęła kontrolować podejrzane o pranie pieniędzy transakcje, drastycznie spadła liczba doniesień o tej działalności. Prokuratura bada również i ten wątek, zaznaczył jej rzecznik.

Uzupełnił, że wcześniejsze przeszukania w FIU ujawniły także „intensywną komunikację” między tą jednostką a ministerstwami, które były celem działań prokuratury w czwartek.

Resort finansów poinformował w oświadczeniu, że wspiera śledztwo, podkreślając, że „podejrzenia nie są skierowane przeciwko pracownikom resortu”.

„Politycznie odpowiedzialni w ministerstwie finansów i ministerstwie sprawiedliwości muszą jak najszybciej wyjaśnić, co poszczególne szczeble tych resortów wiedziały”, mówi cytowany przez portal Deutsche Welle ekspert ds. budżetowych chadeckiej partii CDU Eckhardt Rehberg.

Jak powiedział, polityczną odpowiedzialność za postępowanie prowadzone przez prokuraturę ponoszą ministrowie Scholz z resortu finansów i Christine Lambrecht z ministerstwa sprawiedliwości. Jednak przedstawiciele opozycji są zdania, że tłumaczyć powinien się głównie Olaf Scholz.