Niemcy: Sąd pierwszy raz skazał byłego członka Państwa Islamskiego za ludobójstwo na Jazydach

Jazydzi szczególnie często padali ofiarą zbrodni ze strony Państwa Islamskiego (Photo by Levi Meir Clancy on Unsplash)

Jazydzi szczególnie często padali ofiarą zbrodni ze strony Państwa Islamskiego (Photo by Levi Meir Clancy on Unsplash)

Były bojownik Państwa Islamskiego (IS) został przez sąd we Frankfurcie nad Menem skazany na dożywocie za szereg zbrodni, w tym ludobójstwo dokonane na Jazydach, religijnej mniejszości zamieszkującej m.in. Syrię i Irak.

 

29-letni dziś Irakijczyk Taha al-Dżumaili w maju 2015 r. był prominentnym bojownikiem Państwa Islamskiego i w stanowiącej stolicę islamskich dżihadystów Rakkce sprawował kilka ważnych funkcji.

Dlatego właśnie mógł sobie pozwolić na kupno niewolników, którzy Państwo Islamskie pozyskiwało m.in. dzięki braniu w niewolę setek Jazydów, członków mniejszości religijnej uznawanej przez wielu muzułmanów za heretyków.

Al-Dżumaili kupił sobie służącą i jej pięcioletnią córkę, które potem przewiózł do irackiej Falludży. Zaledwie cztery miesiące po tym dziecko już nie żyło, bo zostało za karę przykute łańcuchem do ramy okiennej na 50-stopniowym upale.

Pięciolatka zmarła z pragnienia i przegrzania, a jej matka, również unieruchomiona na wielkim upale musiała na to patrzeć, sama doświadczając ciężkich słonecznych poparzeń. Ponadto według aktu oskarżenia al-Dżumaili dopuścił się handlu ludźmi, tortur, a także innych morderstw.

Belgia sprowadziła z Syrii żony i dzieci bojowników Państwa Islamskiego

Chodzi o szesnaście osób – dziesięcioro dzieci i sześć dorosłych kobiet.

Al-Dżumaili sądzony w Niemczech

W ręce sprawiedliwości dżihadysta wpadł w 2019 r., gdy po upadku Rakki Państwo Islamskie zostało rozbite, a jego bojownicy rozpierzchli się po świecie. Al-Dżumaili postanowił udać się do Europy, ale w Grecji został zidentyfikowany jako terrorysta i aresztowany.

Przekazano go do Niemiec, ponieważ tam poszukiwany był za morderstwo pięcioletniej Jazydki. Jej matka – akt oskarżenia określał ją jako Nora – dostała od niemieckich władz azyl. Al-Dżumaili stanął w końcu przed sądem w Niemczech oskarżony m.in. o ludobójstwo.

Na sali sądowej, po ogłoszeniu wyroku skazany zemdlał, a wcześniej próbował przekonywać, że jest niewinny. Ale sąd wiary w jego zapewnienia nie dał i oprócz dożywocia skazał go na zapłatę na rzecz pokrzywdzonej 50 tys. euro. Prawniczką Jazydki była pro-bono m.in. zajmująca się prawami człowieka Amal Clooney, żona hollywoodzkiego aktora George’a Clooneya.

Wcześniej – a dokładnie w październiku ubiegłego roki – niemiecka żona al-Dżumailego Jennifer Wenisch została zaś skazana w Niemczech na 10 lat więzienia za „zbrodnię przeciwko ludzkości w formie zniewolenia człowieka oraz pomocy i podżegania do zabójstwa poprzez zaniechanie udzielenia jej pomocy.” Chodziło o dokładnie tę samą sprawę, z którą skazano teraz jej męża.

Irak: W Mosulu modlitwa wraca do zniszczonego przez islamistów meczetu-symbolu

Na terenie odbudowywanego meczetu Al-Nuri, gdzie w niedzielę odbyła się pierwsza modlitwa po latach, Abu Bakr-Bagdadi ogłosił w lipcu 2014 r. ustanowienie kalifatu.

Pierwszy wyrok za ludobójstwo Jazydów

Tym samym al-Dżumaili stał się pierwszym na świecie członkiem Państwa Islamskiego, który został skazany za ludobójstwo na Jazydach, choć ONZ tak określa popełnione na tej grupie religijno-etnicznej przez dżihadystów zbrodnie już od 2016 r.

Na Jazydów bowiem w Syrii i Iraku urządzano polowania i masowo ich zabijano oraz torturowano, a także sprzedawano w niewolę. O ile mężczyzn najczęściej zabijano, to kobiety i dzieci stanowiły rodzaj wojennego łupu dla dla sunnickich islamistów.

„Na taki wynik liczyli wszyscy Jazydzi i wszyscy ocaleni z ludobójstwa. To historyczny dzień. Ludobójstwo Jazydów wchodzi wreszcie do historii międzynarodowego prawa karnego” – komentowała wyrok Natia Nawruzow, prawniczka z organizacji pozarządowej „Yazda”, która gromadzi dowody zbrodni na Jazydach na Bliskim Wschodzie.

Niemcy to jeden z niewielu krajów na świecie, które ścigają bojowników Państwa Islamskiego za zbrodnie wojenne, kierując się reguła jurysdykcji uniwersalnej, która głosi, że za okrucieństwa można ścigać wszędzie, bez względu na to gdzie je popełniono.