Niemcy a Polska: Współpraca mimo różnic? Nowy rząd zwróci uwagę na wartości i praworządność

Niemcy-Polska-koalicja-rząd-FDP-SPD-CDU-praworządność-Unia-europejska-europa-gospodarka-Scholz-merkel-morawiecki-MSZ-Baerbock

Na zdjęciu liderzy ugrupowań, które współtworzą nowy niemiecki rząd. W centralnej części zdjęcia od lewej dwójka liderów partii Zielonych: Annalena Baerbock i Robert Habeck, przyszły kanclerz Niemiec, Olaf Scholz z SPD, oraz lider FDP Christian Lindner. / Foto via Twitter (wykorzystano fragment) [Annalena Baerbock @ABaerbock]

W umowie koalicyjnej nowego niemieckiego rządu pojawiają się pośrednie i bezpośrednie zapisy dotyczące Polski oraz europejskiej polityki przyszłego gabinetu Olafa Scholza, w tym m.in. kwestii praworządności. Czego można się spodziewać w kolejnych miesiącach w relacjach Berlina i Warszawy?

 

Zostań jednym z Młodych Liderów Europy! Redakcja EURACTIV.pl ogłasza nabór do projektu Young European Leaders for the Future of Europe

 

W kwietniu br. na EURACTIV.pl zastanawialiśmy się, kto z dwójki Annalena BaerbockArmin Laschet będzie lepszym kanclerzem z punktu widzenia Polski.

Nikt wówczas nie mógł przypuszczać, że to nie polityk chadecji (CDU/CSU) ani współliderka Zielonych – pomimo dobrych notowań obu ugrupowań w sondażach – zastąpi po 16 latach Angelę Merkel na stanowisku kanclerza.

Krajobraz powyborczy w Niemczech: Kto przejmie władzę po Angeli Merkel? [WYWIAD]

„Wyniki wyborów pokazują, że Niemcy chcą zmian i jednocześnie ich nie chcą”, mówi dr Agnieszka Łada-Konefał w rozmowie z EURACTIV.pl.

Niemcy: Mało Polski w umowie koalicyjnej

Nowym szefem niemieckiego rządu będzie Olaf Scholz z SPD a kierowana przez niego koalicja partii socjaldemokratycznej, Zielonych oraz liberałów (FDP) zaprezentowała w środę (24 listopada) umowę koalicyjną.

W dokumencie Polskę wymieniono bezpośrednio dwukrotnie, lecz nie brakuje pośrednich odniesień w kontekście polityki wschodniej czy europejskiej nowego niemieckiego rządu.

„Umowa koalicyjna rządu, który będzie sprawował władzę u najważniejszego partnera Polski, jest ważna i intersująca. Można w niej znaleźć punkty, który bezpośrednio odnoszą się do Polski – i te oczywiście są szczególnie istotne, ale i takie, które do Polski odnoszą się pośrednio”, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl wicedyrektorka Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich (DPI)  w Darmstadt dr Agnieszka Łada-Konefał.

Wiadomo już kto pokieruje polityką zagraniczną nowego rządu. Resortem spraw zagranicznych zawiadywać będzie Annalena Baerbock, wspólliderka nastawionej proeuropejsko partii Zielonych. Pozwala to na próbę określenia stosunku Berlina do najważniejszych z punktu widzenia obu państw zagadnień.

Na potencjalne rozbieżności w polityce europejskiej nowego rządu zwraca uwagę w rozmowie z EURACTIV.pl dr Kai-Olaf Lang, politolog i ekspert ds. Europy Środkowej i Wschodniej w berlińskiej Fundacji Nauka i Polityka.

„Wychodząc z obecnie istniejących uwarunkowań wewnętrznych należy spodziewać się rosnącej rozbieżności w poglądach na temat kierunku, w jakim w przyszłości powinna podążać UE: Niemcy opowiadają się za coraz ściślej zintegrowaną wspólnotą, Polska za policentrycznym związkiem państw narodowych”, zaznacza nasz rozmówca.

Scholz kurtuazyjnie o Polsce

Przez ostatnie trzy lata Olaf Scholz był wicekanclerzem i ministrem finansów. Wcześniej przez kilka lat był burmistrzem drugiego największego miasta Niemiec, Hamburga.

Scholz w przeciwieństwie do Armina Lascheta nie odwiedził Polski w trakcie kampanii wyborczej, chociaż obaj kandydaci na kanclerza byli we wrześniu w Paryżu i przez kilka godzin rozmawiali z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem w Pałacu Elizejskim.

Z dotychczasowych wypowiedzi nowego niemieckiego kanclerza – do jego zatwierdzenia dojdzie prawdopodobnie w grudniu – wiadomo, że o relacjach z Polską wypowiadał się nader ostrożnie.

W 2018 r. w rozmowie z „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” mówił kurtuazyjnie, że Polacy są najbliższym sąsiadem Niemiec. „Chcemy mieć z nimi dobre relacje. Polacy, Bałtowie i inne kraje i narody muszą mieć oparcie w Unii Europejskiej, także w kwestiach bezpieczeństwa”.

Dodał jednak, że wszystkie kraje UE powinny przestrzegać zasad praworządności. Na pytanie o kary finansowe dla Polski odpowiedział dyplomatycznie: „Jako kraj w sercu Europy musimy mieć wyczucie i musimy realizować naszą niemiecką odpowiedzialność z rozwagą”.

Scholz z dużą wyrozumiałością mówił też o budowie polskiego ogrodzenia na granicy z Białorusią – choć ta sprawa wywołała przecież w Niemczech bardzo duże kontrowersje.

„Myślę, że skoro polski rząd podejmuje taką decyzję, to nie jest naszą rolą mówić im, że mają tego nie robić”, podkreślił w „Süddeutsche Zeitung” przy okazji trwającego kryzysu na polsko-białoruskiej granicy.

Niemcy: Sojusznik Scholza, "przyjaciel" Schroedera i pragmatyk wspierający interesy z Rosją ma zostać współprzewodniczącym SPD

Po zwycięskich dla SPD wyborach do Bundestagu czas na zmiany na szczycie partyjnych władz.

Polska w umowie koalicyjnej: Głęboka przyjaźń i miejsce pamięci

W ogłoszonej w środę umowie koalicyjnej na 177 stronach słowo „Polska” pada dwa razy. Pierwszy raz w zobowiązaniu rządu, aby w Berlinie zbudować poświęcone Polsce miejsce pamięci i spotkań. Ma ono upamiętniać ofiary niemieckich zbrodni podczas okupacji.

„Niemców i Polskę łączy głęboka przyjaźń”, to druga i ostatnia bezpośrednia wzmianka. Zapowiedziano także wspieranie przez Niemcy społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, w tym wymianę młodzieży z obydwu krajów. Wspomniano polsko-francusko-niemiecki Trójkąt Weimarski, który w ostatnich latach stracił jednak na znaczeniu.

Dr Agnieszka Łada-Konefał zwraca uwagę, że równie ciekawe są jednak te zdania umowy koalicyjnej, w których Polska nie jest wymieniana z nazwy, ale w których przyszła koalicja odnosi się do Polski.

„Pisząc o relacjach z Rosją, koalicjanci zapowiadają zwracanie uwagi na interesy partnerów w Europie Środkowo-Wschodniej. Obszerny fragment umowy dotyczący europejskiej praworządności może być rozumiany jako przesłanie między innymi do Polski”, zwraca uwagę nasza rozmówczyni.

Niemcy: Sukces wyborczy będzie miał kolor zielony? Oni "są ekstremalnie pragmatyczni"

W czym tkwi sekret partii Zielonych i dlaczego przyciąga ona coraz większe grupy wyborców?

Nowy rząd: Fokus na praworządność

Na EURACTIV.pl pisaliśmy w czwartek o planach nowego niemieckiego rządu w kontekście praworządności, bowiem wszystko wskazuje, że gabinet Scholza odejdzie od bardziej koncyliacyjnego podejścia kanclerz Angeli Merkel do naruszania praworządności na Węgrzech i w Polsce.

Przyszła koalicja chce wezwać Komisję Europejską do szybszego i bardziej rygorystycznego korzystania z istniejących instrumentów unijnego prawodawstwa ws. rządów prawa.

Nowy rząd pod wodzą Olafa Scholza chciałby także uzależnić wypłaty z unijnego Funduszu Odbudowy przeznaczonego na wzmacnianie europejskich gospodarek po pandemii COVID-19 od przestrzegania praworządności.

Przypomnijmy, że nasz kraj jest jednym z niewielu, którego Krajowy Plan Odbudowy, a więc podstawa do wypłacenia środków z UE, nie znalazł jeszcze uznania w oczach Komisji Europejskiej.

„We wspomnianym akapicie przyszły rząd Niemiec bardzo wyraźnie podkreśla, że będzie dążył, aby w UE zwracać uwagę na wartości i praworządność oraz sprawdzać, czy te zasady są realizowane w państwach członkowskich. Zapowiada, że będzie w Radzie UE konsekwentnie egzekwować i dalej rozwijać stosowanie istniejących instrumentów praworządności, wymienia tu dialog na temat praworządności, kontrolę praworządności, mechanizm warunkowości, zalecenia i ustalenia w ramach procedur z art. 7. Zapowiada też, że zgodzi się na propozycje Komisji Europejskiej dotyczące planów Funduszu Odbudowy, jeśli zostaną spełnione warunki wstępne, takie jak niezależne sądownictwo”, podkreśla Agnieszka Łada-Konefał.

„Są to zapowiedzi, z których można wnioskować, że stanowisko nowych władz będzie się różniło od postępowania gabinetu Angeli Merkel. Jednak należy zobaczyć, jak konkretnie będą one realizowane. Co ważne, w tym punkcie Polska nie została wymieniona, co pokazuje, że koalicjanci chcieli przekazać, że te zasady obowiązują wszystkich w UE”, dodaje ekspertka z DPI.

Podobnie relacje w kontekście sporu o praworządność widzi dr Kai-Olaf Lang. „Istnieją poważne różnice w zakresie praworządności. Niemcy chcą skutecznej ochrony przez UE podstawowych elementów praworządności w państwach członkowskich. Polski rząd (wsparty orzeczeniem polskiego Trybunału Konstytucyjnego z początku października) obstaje przy swoim stanowisku, że UE nie ma kompetencji w tych sprawach. Nie widać tu rozwiązania, lecz rozwój wypadków, w którym nakręca się spirala unijnych sankcji z jednej strony i polskiej polityki przeciwstawnia się Brukseli i Luksemburgowi – z Warszawą i Berlinem po dwóch stronach barykady”, podkreśla nasz rozmówca.

Kai-Olaf Lang: Angela Merkel była kanclerzem jedności Europy [WYWIAD]

Politycy europejscy jeszcze zatęsknią za Angelą Merkel, mówi niemiecki politolog Kai-Olaf Lang z berlińskiej Fundacji Nauka i Polityka.

Jakie są potencjalne obszary współpracy Polski i Niemiec?

W czwartek (25 listopada) wieczorem partia Zielonych ogłosiła podział stanowisk ministerialnych. Wicekanclerzem zostanie współlider ugrupowania Robert Habeck, a szefową MSZ Annalena Baerbock.

Dla Zielonych kluczowe znaczenie mają kwestie przestrzegania praw kobiet, wolności mediów, praw uchodźców. A na pierwszym miejscu w ich programie jest ochrona klimatu. Nowy niemiecki rząd zapowiedział rezygnację z wykorzystywania węgla jako źródła energii do 2030 r.

Na razie szefowa niemieckiej dyplomacji in spe opowiada się, pomimo sporów z rządem w Warszawie, za współpracą z Polską. W opublikowanym w piątek (25 listopada) wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” stwierdziła, że silna niemiecka polityka zagraniczna musi być polityką europejską.

„Konieczne jest pilne ożywienie Trójkąta Weimarskiego. Warszawa, Berlin i Paryż mają decydujące znaczenie dla Europy. Pomimo tego, że z polskim rządem mamy wiele kontrowersyjnych tematów, jedno jest jasne: potrzebujemy bliskiej współpracy z naszymi wschodnioeuropejskimi partnerami”, podkreśliła Baerbock.

Odnosząc się do kryzysu migracyjnego na wschodniej granicy UE, współliderka Zielonych zaznaczyła, że Wspólnota nie może dać się szantażować (Aleksandrowi – red.) Łukaszence. „Słuszne jest zaostrzenie sankcji i utrzymywanie presji na białoruski reżim”, powiedziała zastrzegając, że konieczne jest także poszukiwanie dialogu.

Annalena Baerbock podkreśliła, że Polsce potrzebna jest europejska solidarność. „Oczywiście na europejskich granicach zewnętrznych musi być przestrzegane prawo międzynarodowe”, zaznaczyła.

Jednak jak zwraca uwagę w rozmowie z EURACTIV.pl Agnieszka Łada-Konefał, relacje polsko-niemieckie dotyczą – i powinny się rozwijać – na wielu płaszczyznach. „Jeśli chodzi o stosunki międzysąsiedzkie, należy zdecydowanie wspierać możliwości współpracy przygranicznej, poprawiać infrastrukturę łączącą oba kraje – jak choćby połączenia kolejowe, wspólnie zastanowić się, jak dbać o Odrę i wykorzystać jej potencjał”.

Niemcy pozostaną częścią nuklearnego systemu odstraszania NATO

Porozumienie SPD, Zielonych oraz FDP powinno zakończyć – przynajmniej na jakiś czas – dyskusje na temat wycofania amerykańskiej broni jądrowej z Niemiec.

Europejskie ambicje Berlina

Jak informowaliśmy na łamach EURACTIV.pl, zgodnie z przedstawionym w środę porozumieniem, nowa niemiecka koalicja chce wykorzystać trwającą Konferencję w sprawie przyszłości Europy jako punkt wyjścia do reformy UE.

W dokumencie napisano, że Konferencja powinna doprowadzić do procesu konstytucyjnego, a ostatecznie do powstania europejskiego państwa federalnego.

„Suwerenna Europa jest kluczem do naszej polityki zagranicznej”, podkreślił na środowej konferencji prasowej w Berlinie Olaf Scholz. „Jako silny gospodarczo i najbardziej zaludniony kraj w sercu Starego Kontynentu, naszą misją jest umożliwianie, wspieranie i rozwijanie suwerennej Europy”, dodał.

Nowa niemiecka koalicja chciałaby także wzmocnienia roli Parlamentu Europejskiego poprzez nadanie mu prawa do inicjowania procesu legislacyjnego – przywileju zarezerwowanego obecnie dla Komisji Europejskiej.

„Zaangażowanie na rzecz federalnej UE jest z pewnością reakcją nowych partii rządzących na to, co postrzegają one jako słabość obecnego stanu Wspólnoty. Chcą ambitnej, opartej na zasadach („rules-based”) Unii, zdolnej do działania zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i zewnętrznym”, podkreśla Kai-Olaf Lang, dodając że niemieckie partie „oczywiście uważają, że obecny modus operandi UE nie jest w stanie tego osiągnąć.

Niemiecki politolog podkreśla, że sama konsolidacja UE to dla nich za mało. „Potencjał państw, które w ważnych obszarach polityki lub w kwestiach związanych z wartościami przyjmują kurs suwerenistyczny, rodzi, zdaniem nowych partii rządzących, większą potrzebę reform i przejścia do bardziej ponadnarodowych (supranacjonalnych) mechanizmów, a odejścia od „metody unijnej” ostatnich lat”, zaznacza nasz rozmówca.

Jednak według eksperta Fundacji Nauka i Polityka nie wiadomo jeszcze, czy dojdzie do skoku w kierunku federalizmu europejskiego. „FDP, na przykład, będzie niechętna dalszej federalizacji fiskalnej UE. Pojawia się również pytanie, z jakimi partnerami Niemcy chcą podążać w tym kierunku. Klub federalistów w UE nie jest zbyt liczny, a i we Francji, kluczowego dla Niemiec partnera w Unii, koncepcja europejskiego federalizmu jest przez wielu (i to nie tylko przez siły nacjonalistyczne) postrzegana sceptycznie”, dodaje.

Niemcy: Nowy rząd będzie działał na rzecz powstania europejskiego państwa federalnego

Socjaldemokraci, Zieloni i FDP zapowiadają ambitne działania w wielu dziedzinach. Planują działać m.in. na rzecz reformowania UE. 

Jakie są największe wyzwania w stosunkach polsko-niemieckich na następne lata?

Relacje polsko-niemieckie nie ograniczają się jednak do kwestii praworządności czy spojrzenia na rozwój integracji europejskiej.

Ekspertka DPI podkreśla, że w sferze polityki europejskiej oba rządy – przyszły niemiecki i obecny polski – mają stosunkowo różne podejście do stopnia ambicji celów klimatycznych, ale i tu pewne wspólne projekty, między europejskimi sąsiadami, na pewno są możliwe.

„Na pewno zaś konieczny jest dialog i wyjaśnianie sobie wzajemnych stanowisk i planów. Polska i Niemcy mogą i powinny razem rozwijać europejską politykę wschodnią, zastanawiać się i podjąć kroki na rzecz wsparcia białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego czy zapewnienia bezpieczeństwa Ukrainie. Wreszcie pozostaje cały obszar gospodarki. Przedsiębiorcy chcą współdziałać, ale dobre ramy, tworzone przez politykę, na pewno im w tym pomogą.

Zapytana w rozmowie ze „Spieglem” o stanowisko wobec gazociągu Nord Stream 2, Annalena Baerbock zaznaczyła, że jej negatywne podejście, wynikające z przyczyn geostrategicznych i energetycznych, jest dobrze znane.

„Obecnie i tak mamy do czynienia z sytuacją polegającą na tym, że gazociąg nie może być oddany do użytku. Federalna Agencja Sieci Przesyłowych zawiesiła proces wydawania pozwolenia”, wyjaśniła.

Takie stanowisko nowego rządu w Berlinie będzie z pewnością dobrze odebrane w Warszawie, która od wielu lat przekonuje europejskich partnerów o zagrożeniu, jakie niesie dla niezależności energetycznej Europy współpraca Niemiec z Rosją, upostaciowiona przez dwie nitki gazociągu na dnie Morza Bałtyckiego.

Niezależnie od tych zagadnień, Berlin z Warszawą – dwóch bliskich partnerów gospodarczych – czekają liczne wyzwania na polu ekonomicznym. Kai-Olaf Lang podkreśla, że kluczowym wyzwaniem dla obu krajów jest zarządzanie wielowymiarowym procesem transformacji gospodarek, a w szczególności ich bazy przemysłowej.

„W jaki sposób ekonomie obu krajów mogą dokonać udanego skoku w kierunku coraz bardziej cyfrowego i zrobotyzowanego świata w obliczu dostosowań związanych z klimatem oraz zapewnić niezbędne innowacje naukowe i technologiczne, aby pozostać konkurencyjnymi na arenie międzynarodowej?”, zastanawia się nasz rozmówca.

„W tym kontekście dla stosunków polsko-niemieckich pojawiają się szanse (większa współpraca w zakresie badań) i zagrożenia (różne podejście do polityki klimatycznej)”, dodaje.

Wreszcie – i jak przekonuje Kai-Olaf Lang to jest raczej niezależne od koloru rządów – czy uda się opracować jakąś wspólną polsko-niemiecką analizę ryzyk w dziedzinie bezpieczeństwa, czy też postrzeganie zagrożeń będzie odmienne?

„A nawet jeśli będzie to możliwe, to czy oba kraje zdołają wypracować wspólne stanowiska w dialogu bilateralnym oraz w NATO i UE w odpowiedzi na nowe zagrożenia bezpieczeństwa, np. wobec Rosji? Nie można wykluczyć, że będziemy mieli do czynienia z coraz silniejszą „rozbieżnością strachu” w obu krajach.

„Wobec tego wszystkiego dużym wyzwaniem będzie kwestia zapewnienia współpracy pomimo rosnącej wzajemnej nieufności i niechęci”, konkluduje ekspert.