Niemcy: Koalicja SPD-Zieloni przesądzona? „Nadszedł czas, aby CDU przeszła do opozycji”

niemcy-SPD-CDUCSU-Scholz-Merkel-Laschet-Zieloni-chadecja, wybory

Wicekanclerz i minister finansów, kandydat SPD na kanclerza Niemiec Olaf Scholz [Twitter, @OlafScholz]

Kandydat SPD na kanclerza Olaf Scholz mówi o przekonaniu „większości wyborców” do koalicji socjaldemokratów z Zielonymi, a liderka tej partii Annalena Baerbock przyznaje, że jej ugrupowaniu najbliżej do SPD. Powyborcza koalicja SPD-Zieloni i odsunięcie od władzy chadeków jest przesądzone?

 

 

W końcowym oświadczeniu, mającym miejsce podczas niedzielnej (19 września) debaty, Olaf Scholz przekazał, że jest przekonany, że „większość wyborców” chce, aby niemiecki rząd, który powstanie po wyborach, składał się z socjaldemokratów i Zielonych.

Sondaż przeprowadzony przez Forschungsgruppe Wahlen w dniach 14-16 września wykazał, że takie rozwiązanie wybrałoby 17 proc. Niemców, co było najwyższym wynikiem. Mniej, gdyż 9 proc. optuje za dalszym trwaniem wielkiej koalicji CDU/CSU-SPD, tyle samo badanych opowiedziało się za stworzeniem szerokiego sojuszu partii lewicowych, składającego się nie tylko z SPD, Zielonych ale i Die Linke.

Natomiast Annalena Baerbock wyraziła podczas debaty brak entuzjazmu dla tak zwanej „koalicji jamajskiej” z CDU/CSU i liberalną FDP (takie rozwiązanie według wspomnianego sondażu wybrałoby zaledwie 5 proc. Niemców), nie wykluczając kategorycznie przystąpienia do rządu składającego się z tych partii. „Dałam jasno do zrozumienia, że ​​myślę, że nadszedł czas, aby CDU przeszła do opozycji” – dodała.

Koalicja kenijska, jamajska, a może niemiecka? Jak może wyglądać przyszły rząd Niemiec?

Od ośmiu lat Niemcami rządzi koalicja CDU, CSU i SPD, zwana wielką koalicją.

„Serdeczny ton” pomiędzy Scholzem a Baerbock

Niedzielna debata uwydatniła podobieństwa w programie SPD i Zielonych. Zarówno Scholz, jak i Baerbock oświadczyli (w porównaniu do kandydata CDU/CSU na kanclerza, Armina Lascheta), że popierają podniesienie płacy minimalnej do poziomu 12 euro za godzinę. Zgodzili się również w kwestii wyższego opodatkowania osób o wysokich dochodach, aby zapewnić ulgi podatkowe dla mniej zarabiających.

Kandydat socjaldemokratów zgodził się także z polityczką Die Grünen, kiedy ta ogłosiła, że ​​chce wprowadzić zasiłek podstawowy dla dzieci finansowany z podatków dla par o dochodach przekraczających 200 tys. euro.

Jak zauważył Guardian, Scholz i Baerbock utrzymywali między sobą „serdeczny ton” przez całą debatę. Media oceniły, że Laschet nie miał łatwego zadania, gdyż przez znaczną część rozmowy mierzył się z podwójnym przeciwnikiem w postaci wspólnego stanowiska liderów lewicy.

SPD i Zieloni współpracują ze sobą także w praktyce. Razem z FDP planują reformę niemieckiego systemu wyborczego, który spowoduje redukcję liczby posłów w parlamencie. Te trzy ugrupowania chcą przeforsować inicjatywę bez poparcia CDU/CSU, która jest niechętna projektowi.

Niemcy: Nowy rząd zwiększy klimatyczną presję [ANALIZA]

Zmiany klimatu to jeden z centralnych tematów w niemieckiej debacie przedwyborczej.

Koalicja po wyborach bez AfD. Czy też bez Die Linke?

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że skład nowego parlamentu wymusi na głównych partiach zawarcie sojuszu z jedną z mniejszych partii. Podczas debaty kandydaci zostali poproszeni, by powiedzieli, z kim na pewno nie zawarliby koalicji po wyborach. Cała trójka kategorycznie wykluczyła rozmowy koalicyjne ze skrajnie prawicową Alternatywą dla Niemiec (AfD).

Wcześniej chadecy z CDU/CSU ogłosili, że na pewno nie wchodzi w grę także sojusz ze skrajnie lewicową Die Linke. W tej sprawie wypowiedziała się sama kanclerz Angela Merkel, która stwierdziła, że „ze mną jako kanclerzem koalicja z Die Linke nigdy nie wchodziła w rachubę. Pytanie, czy Olaf Scholz uważa podobnie, pozostaje otwarte”.

Wywołany do tablicy polityk nie wykluczył jednoznacznie przyszłego sojuszu z Lewicą, argumentując, że obywatele muszą najpierw wypowiedzieć się w wyborach. Zaznaczył jednak, że istnieją wyraźne różnice między partiami, co bardzo utrudniłoby stworzenie potencjalnej koalicji. „Potwierdzenie przynależności do NATO i UE jest konieczne dla istnienia dobrego rządu” – powiedział.

Kandydatka partii Zielonych podkreśliła z kolei, że ​​„walczy o utworzenie rządu, w którym to jej ugrupowanie byłoby dominującym”. Przyznała, że w przypadku utworzenia powyborczej koalicji najbliżej jej do rozmów z SPD „zwłaszcza w sferze społecznej”.

Baerbock zaznaczyła, że w odniesieniu do Die Linke, przeszkodą może być np. polityka europejska, „ale istnieją inne ważne różnice”, dodała.

Dietmar Bartsch, lider grupy parlamentarnej skrajnie lewicowej partii Die Linke przyznał natomiast, że widzi się jako partner w potencjalnej koalicji SPD i Zielonych. Przedstawiciele partii twierdzą, że sojusz z nimi jest gwarantem spełnienia obietnic wyborczych złożonych przez SPD i partię Zielonych.

Wybory do niemieckiego parlamentu odbędą się 26 września. W sondażach przedwyborczych prowadzi SPD z wynikiem oscylującym wokół 25 proc. CDU traci do socjaldemokratów około 3-5 pkt. proc., a Zieloni mogą liczyć na poparcie na poziomie około 15 proc.