Niemcy: Niedziela pod znakiem rozmów koalicyjnych. SPD chce powstania rządu jeszcze w tym roku

niemcy-bundestag-wybory-merkel-cholz-laschet-soeder,-zieloni-fdp-spd-afD-cdu/csu

Sala plenarna Bundestagu, źródło Wikipedia

W weekend w Niemczech odbyła się kolejna tura politycznych rozmów na temat ewentualnych koalicji rządowych po wyborach do Bundestagu. Socjaldemokraci z SPD rozmawiali z partią Zielonych, a chadeckie CDU/CSU z liberałami z FDP.

 

 

Po wyborach w Niemczech trwają rozmowy koalicyjne. W sobotę (2 października) na łamach gazety „Welt am Sonntag” współprzewodniczący socjaldemokratycznej SPD Norbert Walter-Borjans wyraził przekonanie, że jego partia jest w stanie szybko porozumieć się z Zielonymi i FDP (Wolną Partią Demokratyczną) w sprawie koalicji.

Polityk stwierdził, że partia „nie musi prowadzić rozpoznawczych, wstępnych rozmów” z innymi partiami, gdyż socjaldemokraci są zdecydowani na koalicję określoną przez media jako „semaforowa” – czyli z liberałami z FDP i Zielonymi. „Możemy więc zacząć negocjacje jeszcze w październiku i zakończyć je w grudniu”, uważa Walter-Borjans.

Krajobraz powyborczy w Niemczech: Kto przejmie władzę po Angeli Merkel? [WYWIAD]

„Wyniki wyborów pokazują, że Niemcy chcą zmian i jednocześnie ich nie chcą”, mówi dr Agnieszka Łada-Konefał w rozmowie z EURACTIV.pl.

Niemcy: Niedziela pod znakiem rozmów koalicyjnych

W Niemczech od wtorku (28 września) trwają wstępny rozmowy koalicyjne. Jako pierwsi spotkali się tego dnia liderzy partii Zielonych i FDP. Znaleźli już pierwsze punkty wspólne jako ewentualni partnerzy w koalicji rządowej. W piątek przedstawiciele obu ugrupowań kontynuowali rozmowy. Od tego dnia w rozmowach biorą udział zespoły negocjacyjne złożone z 10-15 osób, które rozmawiają o szczegółach ewentualnej powyborczej współpracy.

Kolejna tura rozmów przypadła na niedzielę (3 października). Przedstawiciele socjaldemokratycznej SPD najpierw prowadzili w Berlinie przez ponad dwie godziny wstępne rozmowy dotyczące ewentualnego utworzenia koalicji rządowej z liberalną FDP. Sekretarz generalny socjaldemokratów Lars Klingbeil powiedział mediom o „bardzo konstruktywnym” spotkaniu.

Z kolei sekretarz generalny FDP Volker Wissing powiedział, że ostateczna ocena spotkań zostanie dokonana dopiero po odbyciu wszystkich rozmów dwustronnych. Jego zdaniem „oczywiste jest, że są trudności”, ale podkreślił, że liberałowie są zdeterminowani, by utworzyć rząd, „który poprowadzi nasz kraj do przodu”.

Po rozmowach z FDP socjaldemokraci od razu przystąpili do kolejnej rundy rozmów koalicyjnych z Zielonymi. Lars Klingbeil powiedział po spotkaniu, że dyskutowano o „wielkich sprawach” kraju.

Współprzewodniczący Zielonych Robert Habeck po rozmowach z socjaldemokratami podkreślił różnicę między SPD a FDP, z którą jego partia rozmawiała już dwukrotnie w ostatnich dniach.

„Różnica polega na tym, że SPD rządzi już od wielu lat, podczas gdy FDP i Zieloni wypracowali swoje programy, będąc w opozycji. Ale widzimy również gotowość ze strony SPD, aby rzeczywiście zacząć od nowa, aby zapoczątkować dynamikę, która być może rozwiąże również problemy, które pozostały”, powiedział Habeck.

W niedzielny wieczór odbyły się także wstępne rozmowy między FDP a chadekami. Sekretarz generalny CDU Paul Ziemiak podkreślił, że „rozmawiano bardzo intensywnie o tym, co jest teraz ważne dla Niemiec”.

Przedstawiciele ugrupowań nie chcieli jednak przekazać żadnych szczegółów mediom. Według obserwatorów liberałowie są naturalnym partnerem do współpracy dla CDU/CSU, a zarazem ostatnią nadzieja chadeków na sformowanie tzw. koalicji jamajskiej (od kolorów poszczególnych ugrupowań).

Sekretarz generalny CSU Markus Blume podkreślił, że „był to dobry wieczór, który sprawił, że chcemy więcej”.

Dotychczasowe rozmowy koalicyjne w Niemczech są zdumiewające pod względem wewnętrznej dyscypliny, jaką wykazały partie. Brakuje przecieków do mediów ze spotkań za zamkniętymi drzwiami ani nie udostępniono do tej pory żadnego z punktów rozmów. Negocjacje w 2017 r. były o wiele bardziej pod tym względem narażone na niedyskrecję.