Wybory do Bundestagu zmienią Niemcy i Europę? „Ich wynik będzie miał znaczny wpływ na politykę UE”

W czwartek Angela Merkel spotka się z Joe Bidenem

W czwartek Angela Merkel spotka się z Joe Bidenem. [EU2017EE Estonian Presidency]

Bieżący rok jest jednym z najbardziej emocjonujących w ostatnich latach w niemieckiej polityce. A to za sprawą zaplanowanych na jesień wyborów do Bundestagu – odejściem po 16 latach kanclerz Angeli Merkel – oraz do kilku parlamentów krajowych. Niemieckie media już zdążyły okrzyknąć 2021 r. mianem “Superwahljahr” – super roku wyborczego. W jaki sposób nadchodzące wybory mogą zmienić Europę i same Niemcy?

 

 

Możliwe, że jesienne wybory do parlamentu federalnego przełamią mit stabilności i przewidywalności niemieckiej polityki. “Do tej pory myśleliśmy, że niemiecka scena polityczna jest jak niemiecka piłka nożna. Dużo się w niej dzieje, ale końcowy wynik i tak jest znany. Jednak, prawdopodobne, że tym razem nas zaskoczy”, stwierdził prof. Sławomir Sowiński w trakcie niedawnej debaty „Bundestagswahl 2021 – najważniejsze wybory Europy? organizowanej przez Instytut Nauk o Polityce i Administracji UKSW.

Polityka za Odrą w ostatnich miesiącach nabrała tempa. Po 16 latach rządów kanclerzem przestanie być Angela Merkel, a rządzące CDU/CSU zaliczyły gwałtowny spadek poparcia. Wedle najnowszego sondażu zrealizowanego przez pracownię INSA chadeków popiera 24 proc. Niemców, co kontrastuje z wynikiem 36 proc, jakim siostrzane ugrupowania mogły pochwalić się jeszcze w lutym br.

Niemal takim samym poparciem – 23 proc. cieszy się partia Zielonych. Wiele wskazuje na to, że to właśnie ona będzie dyktować tematy, wokół których toczyć się będzie kampania przed jesiennymi wyborami. 

Priorytetem klimat

Sprawy klimatyczne to już nie tylko zmartwienie ekologów i Zielonych. U naszych zachodnich sąsiadów wiele się zmieniło od połowy lat 80 XX w., gdy Joschka Fischer – jeden z liderów niemieckiej partii Sojusz 90/Zieloni – jako jeden z pierwszych przedstawicieli tej partii wkraczał na salony krajowej polityki, zresztą w stylowych sportowych butach, co budziło wówczas niemałe emocje.

Obecnie większość niemieckich partii odwołuje się w swoich programach do kwestii rozwiązania kryzysu klimatycznego. Jest to temat, którego żadne ugrupowanie nie może zignorować. Według ostatniego Eurobarometru 27 proc. Niemców uważa walkę z globalnym ociepleniem za najważniejszy problem, z jakim zmaga się ich kraj. Klimat, w kwestii pilności, ustępuje jedynie pandemii COVID-19. 

“Prowadzący w sondażach Zieloni mają jednak fundamentalną przewagę nad innymi partiami. Oni o problemie globalnego ocieplenia i zielonej polityce mówili od lat, co wyborcy bardzo  doceniają”, twierdzi dr Agnieszka Łada, zastępczyni dyrektora Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich. 

Nie oznacza to jednak, że samo mówienie o klimacie wystarczy, by osiągnąć polityczny sukces. W sytuacji, gdy temat klimatu jest zdominowany przez Zielonych, inne ugrupowania są zdeterminowane by znaleźć zagadnienie, które wyróżniałoby je spośród innych i przyciągnęło wyborców.

Przykładem może być Alternatywa dla Niemiec, która według dr Katarzyny Kamińskiej-Korolczuk używa populistycznych metod, oferując “inną prawdę w każdym landzie”, by tylko wpasować się w preferencje jak najszerszej grupy wyborców. Tym sposobem AfD zapewniła sobie stabilne miejsce w Bundestagu, utrzymując się na poziomie 11 proc. poparcia.

Niemcy chcą szybciej osiągnąć neutralność klimatyczną. O pięć lat wcześniej niż zakładano

Niemcy chcą osiągnąć neutralność klimatyczna pięć lat wcześniej niż pozostałe kraje UE.

„Zielona” wizja Europy

Ernst Hildebrand, dyrektor biura Fundacji im. Friedricha Eberta w Polsce uważa, że jeśli Zieloni utrzymają prowadzenie i uda im się zdobyć stanowisko kanclerza lub ministra spraw zagranicznych, to zgodnie ze swoimi deklaracjami, wezmą pełną odpowiedzialność za integrację europejską. Będą działać w oparciu o federalistyczną koncepcję Europy. Przy wielu swoich politycznych decyzjach kierowali się dotąd chęcią pogłębienia integracji UE. 

Nie dla wszystkich wizja pogłębionej integracji europejskiej jest jednak wizją optymistyczną: “(…) każdy udział Zielonych w rządzie mógłby znacznie zaszkodzić wizerunkowi części państw UE, w tym Polsce. Rządy krajów takich jak Polska stanowią doskonały materiał na ideologicznego wroga, gdyż w swojej narracji są eurosceptyczne, konserwatywne oraz opierają swoją politykę energetyczną na węglu”, dodaje Hildebrand.

“Niemcy są największym państwem Europy pod względem demograficznym i gospodarczym. Z tego powodu wynik jesiennych wyborów, będzie miał znaczny wpływ na kształtowanie się polityki UE. W obliczu dojścia do władzy sił lewicowych, możliwe, że niektóre kraje będą musiały liczyć na trudny kompromis z Niemcami lub prosić niemiecki rząd o większą elastyczność. Warto się zastanowić, w jaki sposób będą kształtować się przyszłe relacje w UE, w szczególności jeśli chodzi o kraje Europy Środkowej. Te mogą szukać odpowiedniej przeciwwagi, na przykład porozumienia z Francją czy Włochami, gdzie umacniają się ruchy prawicowe. Jednak, do jesieni jeszcze wiele może się zdarzyć”, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl prof. Tomasz Grzegorz Grosse z Uniwersytetu Warszawskiego.

Zmiany w rządzie mogą również zaważyć na ekonomicznej przyszłości Europy. Nasz drugi rozmówca, prof. Sebastian Płóciennik z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM), podkreśla że wynik wyborów może zmienić politykę RFN wobec integracji gospodarczej UE.

„Zieloni są bardziej otwarci na pogłębienie integracji strefy euro. Opowiadają się za unią fiskalną i wzrostem wspólnych wydatków, np. na przyspieszenie transformacji energetycznej czy walkę ze strukturalnym bezrobociem w państwach południa. Chadecy są w tej kwestii bardziej ostrożni. Nie chcą tworzenia mechanizmów stałych transferów finansowych w ramach Unii. Pomimo tego, że odeszli od polityki zaciskania pasa, czyli twardych oszczędności budżetowych, będą hamować zbyt odważne decyzje zmierzające ku faktycznej unii fiskalnej”.  

„W Niemczech trwa również spór odnośnie przyszłości unijnego Funduszu Odbudowy, czego wyrazem była choćby skarga do Trybunału Konstytucyjnego, która miała zablokować jego szybką ratyfikację. Chodzi zwłaszcza o pytanie, czy fundusz finansowany z emisji obligacji powinien być rozwiązaniem jednorazowym czy raczej powinno się rozwinąć tę metodę i w coraz większym stopniu finansować wspólne wydatki ze źródeł własnych UE, a nie z narodowych składek. Zieloni są bardziej otwarci na tę drugą opcję”, dodaje ekspert PISM.

Fundusz Odbudowy: “Szansa stulecia” czy przesadzone nadzieje na cud gospodarczy?

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen przekonuje, że Fundusz Odbudowy „umożliwi Europie wyjście z kryzysu silniejszą”.

Współpraca transatlantycka i polityka międzynarodowa

Współprzewodniczący Zielonych postulowali nowe otwarcie we współpracy UE z USA mającej opierać się na wymiarach: ekologicznym, gospodarczym i społecznym. Podkreślają, że ich program dzieli wiele punktów z planami administracji Joego Bidena.

Annalena Baerbock, liderka Zielonych i kandydatka na kanclerza, zwraca jednak uwagę, że Niemcy i Unia powinny przestać być jedynie biernymi obserwatorami spraw międzynarodowych.

“Niemcy to najsilniejszy gracz w Europie. Jeśli chcemy silnej Unii, która odgrywa kluczową rolę na arenie międzynarodowej, potrzebujemy silnej, otwartej i aktywnej niemieckiej polityki międzynarodowej. Nie chodzi o to, by Niemcy dyktowały innym co mają robić, a o to, że nasza pasywność w tej kwestii może być krzywdząca dla innych”.

Ta koncepcja europejskiej autonomii strategicznej kłóci się ze stanowiskiem chadecji, która również opowiada się za zwiększeniem europejskiego potencjału, ale w ramach struktur NATO. Lider CDU Armin Laschet popiera inicjatywę odstraszania nuklearnego i spełnienie warunku dotyczącego wydawania 2 proc. PKB na obronność, zgodnie z ustaleniami ze szczytu NATO w 2014 r. 

Za to Baerbock ma dążyć do podpisania przez Niemcy traktatu o zakazie broni jądrowej a także do wycofania się z programów współdzielenia broni jądrowej NATO.

Joe Biden: Dobry prezydent czy beneficjent złego wizerunku Donalda Trumpa?

Joemu Bidenowi udało się odbudować zaufanie do USA w Europie?

CDU/CSU dalej z szansą wygrania wyborów

Nie należy jednak zapominać, że na obecną chwilę chadecja dalej utrzymuje się na takim samym poziomie poparcia, co Zieloni. Armin Laschet, pomimo bycia jednym z najmniej popularnych kandydatów na kanclerza – według sondażu Trendbarometer z początku kwietnia mógłby liczyć na poparcie jedynie 16 proc wyborców – pozostaje poważnym pretendentem do tego stanowiska.

Laschet to doświadczony polityk i premier Nadrenii Północnej-Westfalii, a przede wszystkim lider o doskonałych zdolnościach koalicyjnych. Agnieszka Łada mówi o nim jako polityku, który w politycznych rozgrywkach “przez większość czasu nie daje rady, ale na koniec zawsze daje radę i wygrywa”. Było tak chociażby przy jego wyborze na przewodniczącego CDU, gdy konkurował z Markusem Soderem o poparcie jako kandydata na kanclerza. W obu sytuacjach do końca nie było pewne czy uzyska poparcie swojej partii.

Według analizy ze strony Bundestagswahl przy utrzymaniu tego samego poparcia, CDU byłoby w stanie stworzyć rząd bez Zielonych, jeśli udałoby jej się przekonać SPD oraz Liberałów (FDP) do zawiązania koalicji.

To ze względów ideologicznych wydaje się jednak mniej prawdopodobne od potencjalnej koalicji z Zielonymi, którzy w przeciwieństwie do swoich zagranicznych odpowiedników, nie są partią typowo lewicową, a ostatnio pod wieloma względami skręcili do centrum. Oznaczałoby to powtórzenie manewru znanego z Austrii, gdzie po zwycięstwie wyborczym chadeckiej Austriackiej Partii Ludowej (OVP) jesienią 2019 r. do rządu Sebastiana Kurza dołączyli Zieloni. 

Cokolwiek wydarzy się jesienią, pewne jest że wyborcze rozstrzygnięcie u naszych zachodnich sąsiadów nie pozostanie bez wpływu na pozostałe kraje Europy, w tym relacje z Polską.