Niemcy: Armin Laschet gotowy na zmiany w CDU. To gra na przetrwanie?

Niemcy, bundestag, Merkel, Scholz, SPD, Laschet, CDU, wybory, Zieloni, wyniki, sondaż, Baerbock

Szef CDU i kandydat chadeków na kanclerza Armin Laschet. / Foto via flickr (CC BY 2.0) [Dirk Vorderstraße]

Kandydat CDU/CSU na kanclerza Niemiec Armin Laschet pozostawił otwartą kwestię swojej rezygnacji z funkcji szefa partii i zapowiedział „zmiany personalne” w ugrupowaniu.

 

 

Na zorganizowanej w czwartkowy (7 października) wieczór konferencji prasowej w Berlinie Armin Laschet powiedział, że chciałby, aby partia „zaczęła od nowa, z nowymi osobami” i że powinno się to odbyć w drodze konsensusu.

„Byłbym szczęśliwy, gdybyśmy w tych trudnych czasach zdołali zacząć od nowa z nowymi twarzami”, podkreślił. 

Jak dodał, w tej sprawie powinna odbyć się konferencja partyjna. Laschet nie podał konkretnej daty, zapewnił jednak, że personalna reorganizacja zostanie przeprowadzona szybko. Lider CDU podkreślił, że musi obowiązywać następująca zasada: najpierw kraj, potem partia, a na końcu jednostki. „Nie chodzi o osobę Armina Lascheta. Chodzi o projekt dla tego kraju”, podkreślił.

W wyborach do Bundestagu pod koniec września CDU/CSU osiągnęła najgorszy wynik w swojej historii – 24,1 proc. i przegrała z socjaldemokratyczną SPD. Od tego czasu Laschet znajduje się pod ostrzałem krytyki ze strony polityków niemieckiej chadecji, którzy wzywają do odnowy partii, która rządziła Niemcami przez ostatnie 16 lat.

Niemcy: Zieloni doceniają rozmowy z chadekami, ale koalicję chcą negocjować z SPD i FDP

Zieloni nie odrzucają koalicji z chadekami (CDU/CSU), ale bliżej im do porozumienia z SDP i FDP.

Laschet nadal gotowy do rozmów koalicyjnych

W czwartek w Berlinie doszło do pierwszego spotkania przedstawicieli SPD, Zielonych i FDP dotyczącego ewentualnego utworzenia koalicji rządowej. Po spotkaniu politycy wyrażali zadowolenie z jego przebiegu, ale nie ujawniono żadnych szczegółów.

Rozmowy nie oznaczają automatycznie utworzenia rządu przez zwycięskich w wyborach do Bundestagu z 26 września socjaldemokratów, ale przybliża to ich lidera to zbudowania preferowanej przez Olafa Scholza tzw. koalicji świateł drogowych (od kolorów związanych z poszczególnymi ugrupowaniami).

Wynik tych rozmów będzie niezwykle ważny dla Lascheta. W razie fiaska, może się otworzyć dla niego furtka dotycząca próby utworzenia tzw. koalicji jamajskiej z liberałami i Zielonymi. Dlatego czwartkowa zapowiedź lidera CDU dotycząca sanacji ugrupowania po wyborach jest odczytywana przez niemieckie media jak próba „kupienia czasu”.

Bo dla Lascheta – atakowanego przez jeszcze do niedawna sojuszników w partii jak minister zdrowia Jens Spahn czy lidera „siostrzanej” bawarskiej CSU Markusa Soedera – najbliższe miesiące będą grą o pozostanie w wielkiej polityce.

Dla Lascheta, który nie może wrócić na stanowisko premiera Nadrenii Północnej-Westfalii (w ostatnich wyborach zdobył mandat posła do Bundestagu), brak możliwości utrzymania stanowiska szefa partii CDU oznacza bowiem koniec wielkiej kariery politycznej.

Dlatego lider CDU raz jeszcze zadeklarował, że jest nadal gotowy do rozmów koalicyjnych z FDP i Zielonymi i ma poparcie kierownictwa partii. „Nie zatrzaskujemy drzwi”, powiedział. Stwierdził też, że socjaldemokratyczna SPD to „zły partner” dla Zielonych i liberałów.