Angela Merkel rozpoczęła kampanię wyborczą

Angela Merkel, kanclerz Niemiec i Martin Schulz//Źródło: Parlament Europejski

Sobotnim wystąpieniem na wiecu CDU w Dortmundzie Angela Merkel rozpoczęła kampanię przed wyborami do Bundestagu. To największe miasto Zagłębia Ruhry uważane jest za bastion SPD – głównego rywala chadeków w nadchodzących wyborach.

W najbliższych sześciu tygodniach niemiecka kanclerz planuje spotkania z wyborcami w 50 miastach. Głosowanie odbędzie się 24 września.

O uchodźcach w niemieckiej kampanii wyborczej

Temat uchodźców umocnił się na pierwszym planie kampanii przed wyborami parlamentarnymi w Niemczech. Angela Merkel wypowiedziała się o postulatach CSU w tym zakresie, a Martin Schulz o wpływie polityki ws. uchodźców na dotacje z budżetu UE.

Merkel o dotychczasowych sukcesach swojego rządu

Sobotnie wystąpienie niemieckiej kanclerz w znacznej części poświęcone było wyliczaniu dotychczasowych sukcesów rządu: zmniejszeniu bezrobocia, poprawie sytuacji osób niedołężnych, wzmocnieniu kształcenia zawodowego i systemu emerytalnego, a także podwyższeniu świadczeń na dzieci. Angela Merkel podkreślała, że wszystko to udało się osiągnąć bez zaciągania nowych długów.

„Jesteśmy w naprawdę dobrej sytuacji” – przekonywała kanclerz na spotkaniu z członkami organizacji Chrześcijańsko-Demokratycznych Pracobiorców (CDA). Przypomniała przy tym, że głównym hasłem wyborczym Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) jest walka o Niemcy, w których „pomyślnie i chętnie żyjemy”.

Kanclerz Niemiec o zadaniach dla nowego rządu

Mimo wyliczanych osiągnięć szefowa CDU zwróciła uwagę, że Niemcy wciąż mają wiele do zrobienia np. w dziedzinie cyfryzacji, czy w przemyśle motoryzacyjnym.

Miliardowe kary dla niemieckich producentów samochodów?

W poniedziałek (7 sierpnia) rzecznik niemieckiego Urzędu  Nadzoru Usług Finansowych (BaFin), Oliver Struck poinformował, że rozpoczęto śledztwo w sprawie dwóch koncernów motoryzacyjnych: Volkswagena i Daimlera, podejrzanych o branie udziału w nielegalnych porozumieniach kartelowych. Komisja Europejska grozi ogromnymi karami finansowymi.
 
Źródło oskarżeń
Pierwsze …

Merkel ostrzegła koncerny motoryzacyjne, że jeśli nie odzyskają zaufania i „przegapią znaki czasu”, jak np. nowe technologie dla silników czy pojazdy autonomiczne, to ryzykują utratę 800 tys. miejsc pracy w Niemczech.

W swoim wystąpieniu kanclerz zapewniła także, że CDU nigdy nie zakwestionuje istnienia UE. Podkreśliła przy tym, że Unia „jest największym projektem gwarantującym pokój” i umożliwia Niemcom realizację wyznawanych przez nich wartości. Przypomniała także hasło wyborcze: „Wzmacniając Niemcy wzmacniasz Europę”.

Ostatnie sondaże korzystne dla chadeków

Partie chadeckie: CDU i CSU (Unia Chrześcijańsko-Społeczna, siostrzana wobec CDU partia działająca tylko w Bawarii) coraz wyraźniej prowadzą w przedwyborczych sondażach. Według opublikowanego w piątek sondażu Politbarometer ich przewaga nad SPD (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec) sięga 17 punktów procentowych – CDU/CSU mają 40 proc., a SPD 23 proc. Według badania telewizji ARD Deutschlandtrend różnica między nimi jest wciąż duża, lecz o dwa punkty procentowe mniejsza – 39 proc. dla CDU/CSU i 24 proc. dla SPD.

Wśród mniejszych partii Lewica (9 proc.) i Zieloni (8 proc.) utrzymali swój stan posiadania sprzed miesiąca, a FDP (Wolna Partia Demokratyczna) i AfD (Alternatywa dla Niemiec), pozostające w obecnej kadencji poza parlamentem, mogą dziś liczyć na 8 proc. Obie straciły po jednym punkcie procentowym.

Martin Schulz nie rezygnuje

Z badań wynika również, że większość (59 proc.)  Niemców jest zadowolona z Angeli Merkel, mimo że akceptacja dla jej działań spadła w ostatnim miesiącu o 10 punktów procentowych. Spadku jej popularności dotąd nie zdołał wykorzystać na swoją korzyść główny rywal szefowej niemieckiego rządu – kandydat SPD na kanclerza Martin Schulz.

Były szef Parlamentu Europejskiego aktywnie prowadzi kampanię, ale jego aktywność nie przekłada się na poparcie – według sondażu telewizji ARD z jego pracy zadowolonych jest tylko 33 procent wyborców. To o 4 pkt proc. mniej niż przed miesiącem, a zarazem jego najgorszy wynik od czasu, gdy na początku roku otrzymał nominację swojej partii na kandydata na kanclerza. „Uważam, że mam spore szanse, by zostać następnym kanclerzem” – powiedział mimo to w wywiadzie, który w całości miał zostać wyemitowany wczoraj – czyli w niedzielę – wieczorem w telewizji ZDF, ale fragmenty redakcja udostępniła na stronie internetowej wcześniej.

Schulz zapewniał w nim, że należy do polityków, dla których „zasady są ważniejsze od procentów”. Wyjaśnił także, że nie miałby nic przeciwko koalicji SPD z partiami chadeckimi CDU i CSU, gdyby jednak to one byłyby „mniejszym koalicjantem”.

Jedyną debatę telewizyjną Merkel i Schulza zapowiedziano na 3 września.

Co po wyborach?

Media zwracają uwagę, że niemieckie partie wystrzegają się deklaracji koalicyjnych, które mogłyby zaszkodzić im w kampanii i ograniczyć pole manewru po wyborach. Przyznają również, że z arytmetycznego punktu widzenia wciąż będzie możliwa kontynuacja dotychczasowej koalicji CDU/CSU i SPD. Przedstawiciele obu partii nie ukrywają jednak, że byłaby to zupełna ostateczność. Za prawdopodobne rozwiązanie uważana jest koalicja CDU/CSU z liberalną FDP. W przypadku braku wystarczającej liczby mandatów możliwe byłoby, zdaniem ekspertów, dołączenie do tej układanki Zielonych.