NATO wzywa Rosję do ujawnienia informacji o nowiczokach

Aleksiej Nawalny (w środku) podczas jednej z antyputinowskich demonstracji w Moskwie. Z lewej jego żona Julia, a z prawej inny lider demokratycznej rosyjskiej opozycji Ilja Jaszyn, żródło: Wikipedia, fot. Bogomolov.PL (CC BY-SA 3.0)

Aleksiej Nawalny (w środku) podczas jednej z antyputinowskich demonstracji w Moskwie. Z lewej jego żona Julia, a z prawej inny lider demokratycznej rosyjskiej opozycji Ilja Jaszyn, żródło: Wikipedia, fot. Bogomolov.PL (CC BY-SA 3.0)

Sojusz Północnoatlantycki domaga się ujawnienia pełnej informacji o rosyjskim programie stworzenia bojowych środków trujących paraliżujących układ nerwowy z grupy tzw. nowiczoków. Taką substancją otruto opozycjonistę Aleksieja Nawalnego.

 

Po zwołanym pilnie posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg po raz kolejny potępił atak bronią chemiczną na Aleksieja Nawalnego. Rosyjski opozycjonista wciąż znajduje się w stanie farmakologicznej śpiączki w jednej z renomowanych klinik w Berlinie. Nie wiadomo czy uda mu się wrócić do pełni zdrowia.

Tymczasem niemieccy eksperci ustalili, że otruto go bojowym środkiem trującym z grupy tzw. nowiczoków. To opracowane w latach 70. XX wieku i produkowane przynajmniej do początku lat 90. substancje o działaniu paralityczno-drgawkowym, stworzone w wojskowych laboratoriach ZSRR.

Niemiecki rząd: Aleksiej Nawalny został otruty nowiczokiem

Aleksiej Nawalny „ponad wszelką wątpliwość” został otruty substancją z grupy nowiczoków, poinformował niemiecki rząd, powołując się na ustalenia laboratorium wojskowego. Władze RFN potępiły otrucie.

Czym są nowiczoki?

Niewiele wiadomo o tych substancjach (nawet liczba ich rodzajów pozostaje tajemnicą), dlatego mówi się o „grupie nowiczoków”. Z dostępnych zeznań byłych pracowników sowieckich laboratoriów wynika, że program nowiczoków miał stworzyć najbardziej trująca substancje bojową w historii.

Nic nie wiadomo jednak o jej użyciu aż do marca 2018 r., gdy w Salisbury na południu Anglii dwóch agentów rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU próbowało nią zabić byłego oficera tej samej formacji (który przeszedł na stronę brytyjską) Siergieja Skripal. Skripal atak przetrwał, ale nie wiadomo na ile ucierpiał jego organizm.

Nie ma pewności czy wobec Nawalnego użyto dokładnie tej samej substancji co wobec Skripala, ale na pewno miała ona bardzo zbliżone działanie. Nie wiadomo też jeszcze w jaki sposób podano ją rosyjskiemu opozycjoniście.

W przypadku Skripala było to podanie przez skórę. Rosyjscy agencji rozpylili nowiczoka na klamce drzwi brytyjskiego mieszkania Skripala oraz na jego samochodzie. Później butelkę z resztą substancji znalazła w koszu na śmieci w oddalonej o 13 km od Salisbury miejscowości Amesbury para Brytyjczyków. Omyłkowo wzięli ją za flakon z odrobiną perfum. Kobieta użyła płynu i kilka dni później zmarła. Jej partner w ciężkim stanie trafił do szpitala, ale przeżył.

Wiadomo jednak, że nowiczoki działają nie tylko wchłonięte przez skórę, ale także jeśli trafią do organizmu drogą wziewną lub pokarmową. Najczęściej przechowuje się je jako bardzo drobny proszek, który można rozpylić lub szybko rozpuścić w wodzie.

Aleksiej Nawalny przed feralnym lotem z Tomska do Moskwy (trucizna zaczęła działać gdy samolot był już w powietrzu) wypił jedynie rano herbatę w lotniskowej kawiarni. Nie wiadomo jednak czy to właśnie wtedy podano mu truciznę.

Oburzenie na świecie po informacji o otruciu Nawalnego nowiczokiem

Po tym, jak rząd Niemiec oficjalnie poinformował, że leczonego w Berlinie jednego z liderów rosyjskiej opozycji otruto stworzonym w czasach ZSRR bojowym środkiem chemicznym z grupy tzw. nowiczoków, wiele krajów wzywa Rosję do wyjaśnień.

 

O tym, że przebywający w renomowanej berlińskiej …

Jak leczyć ofiarę zatrucia nowiczokiem?

Ponieważ wciąż niewiele wiadomo o sposobie działania nowiczoków oraz o ich chemicznym składzie, przyjmuje się leczenie takie jak w przypadku innych, znanych już dobrze medycynie środków paralityczno-drgawkowych, takich jak sarin czy gaz VX.

Blokują one rozkładanie się w organizmie jednego z neuroprzekaźników – acetylocholiny. Jego nadmierne gromadzenie się prowadzi do mimowolnych skurczów mięśni, co z kolei zaburza funkcjonowanie m.in. serca czy przepony – układ krwionośny i oddechowy przestają więc działać.

Pacjenta trzeba zatem jak najszybciej podłączyć do aparatury wspomagającej funkcje życiowe. Trzeba także dokładnie go umyć i zmienić ubranie, aby usunąć wszelkie pozostałości trucizny ze skóry. Stosuje się też w charakterze odtrutki różne inne substancje, takie jak atropina, diazepam czy pralidoksym. Pomagają one np. w przypadku gazu VX.

Kłopot w tym, że konkretnej odtrutki przeciw nowiczokom brak. A przynajmniej nie jest ona znana nikomu poza Rosją. Lekarze mogą więc po prostu nie pozwolić pacjentowi umrzeć i pozostaje im czekać, aż trucizna się rozłoży i zostanie wydalona z organizmu. Ale w jakim stopniu uszkodzony został w tym czasie trwale system nerwowy ofiary, okaże się dopiero po przynajmniej tygodniach.

Dochodzenie rosyjskiej policji w sprawie Aleksieja Nawalnego. Śledztwa prokuratury na razie nie będzie

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji zleciło policji transportowej przeprowadzenie dochodzenia w związku z domniemanym otruciem Aleksieja Nawalnego. Resort twierdzi, że jak dotąd nic nie wskazuje na otrucie.

NATO chce wiedzy o nowiczokach

To dlatego NATO wezwało Rosję do ujawnienia szczegółów programu nowiczoków. Brak wiedzy na ich temat bardzo utrudnia leczenie osób, wobec których zastosowano ten rodzaj środka bojowego.

„Wszystkie kraje Sojuszu były zjednoczone w potępieniu tego ataku. Jakiekolwiek wykorzystanie broni chemicznej pokazuje całkowity brak poszanowania dla istnień ludzkich i jest nieakceptowalnym złamaniem międzynarodowych norm i zasad. Członkowie NATO zgadzają się, że Rosja musi teraz odpowiedzieć na poważne pytania” – stwierdził Stoltenberg.

Sekretarz generalny NATO dodał, że strona rosyjska powinna ujawnić posiadane informacje na temat nowiczoków Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW). Rosja jest bowiem jednym ze 193 sygnatariuszy Konwencji o Zakazie Broni Chemicznej, która m.in. powołała do życia OPCW.

Sama OPCW, której eksperci brali udział w badaniu ataku na Siergiela Skripala sprzed 2,5 roku, tym razem też uznała użycie nowiczoka za zastosowanie zakazanej traktatami broni chemicznej. Ponieważ to Rosja jest jedynym dysponentem odziedziczonej po ZSRR broni chemicznej, znów podejrzane o użycie nowiczoka są służby specjalne tego kraju.

NATO chce nie tylko ujawnienia informacji o działaniu czy sposobach leczenia zatrucia nowiczokami oraz o składzie tych chemicznych środków bojowych, ale także potwierdzenia czy zaprzestano ich produkcji i unowocześniania wraz z rozpadem ZSRR, czy też program ten wciąż jest realizowany.

Łukaszenka twierdzi, że przechwycił rozmowę odrzucającą tezę o otruciu Nawalnego

Alaksandr Łukaszenka miał powiedzieć przebywającemu w Mińsku premierowi Rosji o przechwyceniu między Warszawą a Berlinem. Rządy obu krajów rozmawiały ponoć o obaleniu tezy, że Aleksiej Nawalny został otruty.

Niemcy i Wielka Brytania chcą rosyjskiej odpowiedzialności

Tymczasem Niemcy i Wielka Brytania już domagają się pociągnięcia Rosji do odpowiedzialności za użycie wobec Nawalnego nowiczoka. Berlin i Londyn zapowiedziały współpracę w tych działaniach. Rozmawiali już na ten temat telefonicznie szefowie dyplomacji obu krajów – Heiko Maas i Dominic Raab.

O niezależne śledztwo w sprawie próby zabójstwa Nawalnego (tak traktują to zdarzenie Niemcy) zaapelowały już także Francja oraz Unia Europejska. Polski MSZ zareagował na otrucie Nawalnego wczoraj (3 września). „Zdecydowanie potępiamy ten ohydny akt. Winni próby zabójstwa przy użyciu zakazanego bojowego środka chemicznego muszą ponieść odpowiedzialność” – napisano na Twitterze polskiej dyplomacji.