Napięcia w niemieckiej chadecji

Angela Merkel, kanclerz Niemiec i Horst Seehofer, premier Bawarii// Źródło: CDU

W październiku Niemcy wybiorą nowy Bundestag. Jednak siostrzana wobec rządzącej CDU partia CSU zaczyna coraz wyraźniej zgłaszać swoje niezadowolenie w kwestii polityki rządu wobec uchodźców i migrantów.

 

 

 

Horst Seehofer, premier Bawarii i przywódca Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU), poinformował wczoraj (4 stycznia), że program „spotkania pojednawczego” między nim a Angelą Merkel, kanclerz Niemiec i szefową Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) wciąż nie jest ustalony. Spotkanie ma się odbyć w lutym w Monachium, stolicy Bawarii.

CDU i CSU

CDU i CSU są partiami siostrzanymi. Obie wpisują się w nurt niemieckiej chadecji, ale podzieliły się terytorium Niemiec. W zamian za poparcie dla CDU, CSU reprezentuje chadeków w Bawarii i nie musi tam rywalizować z CDU, które może się w zamian za to skupić na reszcie kraju.

Z powodu tego porozumienia CDU i CSU często są traktowane jako dwie twarze tego samego ugrupowania. Np. w Bundestagu mają wspólny klub poselski, a w wyborach federalnych w 2002 r. kandydatem chadeków na kanclerza był lider CSU Edmund Stoiber.

Mimo współpracy na szczeblu federalnym, na szczeblu landowym CSU jest niezależne od CDU i prowadzi w Bawarii własną politykę. CSU prezentuje podejście bardziej prawicowe i konserwatywne od CDU.

Podziały

W ostatnich latach politycy CSU, w tym także Seehofer, stali się aktywniejsi na szczeblu krajowym z powodu uchodźców i migrantów. W przeciwieństwie do kanclerz Merkel, zwolenniczki liberalnego podejścia do osób napływających do Niemiec, Seehofer jest zwolennikiem koncepcji zamykania granic (spotkał się nawet z premierem Węgier Viktorem Orbánem, by poznać jego doświadczenia w tej dziedzinie).

Jako że Bawaria leży bezpośrednio na szlaku migracyjnym wiodącym z Bałkanów do Niemiec, to CSU zgłaszała potrzebę ograniczania przyjmowania uchodźców do poziomu 200 tys. osób rocznie z ok. 1 mln w roku 2015. Na kongresie CSU w 2015 r., na którym obecni są zazwyczaj przedstawiciele CDU – w tamtym roku to była sama Merkel – nie szczędzono gorzkich słów polityce kanclerz. Na kongres w zeszłym roku Merkel wolała już nie przyjeżdżać, by nie tworzyć wrażenia podziałów wśród chadeków na rok przed wyborami.

>> Czytaj więcej o nieobecności Merkel

Szczyt i wybory

Pomóc wyjaśnić te różnice ma właśnie lutowy „szczyt pojednawczy” między Seehoferem a Merkel. „Nadal musimy przedyskutować parę rzeczy, a potem pójdziemy wspólnie na wybory” – nie traci jednak optymizmu przywódca Bawarczyków, dodając, że „ten kraj jest podzielony, więc zadaniem wszystkich demokratów musi być wspólne prowadzenie państwa”.

CSU obawia się jednak strat wyborczych wobec prawicowej, antyimigranckiej i populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD). Partia wypadła dobrze w zeszłorocznych wyborach samorządowych w części landów, a obecne sondaże przedwyborcze tworzą z niej trzecią siłę w Bundestagu (niższa izba niemieckiego parlamentu). Za rok z kolei, w 2018 r., CSU będzie musiało samodzielnie stawić czoła AfD w wyborach samorządowych właśnie w Bawarii.