Najważniejsze swing states w 2020: Gdzie rozstrzygną się wybory w USA?

wybory prezydenckie w USA, swing states, Donald Trump, Joe Biden

Eksperci są zgodni, że w tegorocznych wyborach prezydenckich w USA niezdecydowanych stanów będzie wyjątkowo dużo. W ilu z nich wygra Donald Trump (na zdj.)? / Foto via flickr [The White House]

Kluczowe dla zwycięstwa w wyborach prezydenckich w USA są tzw. swing states. To głosy w nich oddane zdecydują, kto z dwójki kandydatów – Donald Trump i Joe Biden  -otrzyma najwięcej głosów elektorskich i przez cztery kolejne lata będzie rządzić z Białego Domu. Poniżej analizujemy najważniejsze stany, w których rozstrzygną się tegoroczne wybory. Wśród nich są m.in. Floryda, Arizona, Minnesota czy Michigan.

 

 

Swing states w wyborach 2020

Eksperci są zgodni, że w tegorocznych wyborach niezdecydowanych stanów będzie wyjątkowo dużo. Jako tegoroczne swing states wskazuje się aż 15 stanów: Arizonę, Florydę, Georgię, Iowę, Maine, Michigan, Minnesotę, Nebraskę, Nevadę, New Hampshire, Karolinę Północną, Ohio, Pensylwanię, Teksas i Wisconsin.

Wybory prezydenckie w USA rozstrzygną się w 15 stanach? Czym są Swing States?

Skąd się wziął termin „niezdecydowane” stany i dlaczego jest tak ważny w amerykańskim systemie wyborczym?

Floryda

Floryda to jeden z najsłynniejszych swing states. Głosowanie w tym stanie zawsze jest bowiem zacięte. W 2000 r. to właśnie głosy Florydy zadecydowały o wynikach wyborów i zwycięstwie George’a W. Busha. Wtedy stan ten liczył 15 mln mieszkańców. Dziś jest to ok. 22 mln.

Na „niezdecydowanie” Florydy znaczący wpływ ma ogromne zróżnicowanie kulturowe, światopoglądowe i polityczne wśród jej mieszkańców, z których znaczna część to przyjezdni. Stan ten zamieszkują zarówno emeryci ze Środkowego Zachodu, przedsiębiorcy z Północnego Wschodu, jak również Latynosi z Kuby i Ameryki Południowej.

W sondażach Biden wydaje się mieć na Florydzie niewielką przewagę nad Trumpem. Z najnowszych badań wynika, że większość głosów korespondencyjnych oddano na byłego wiceprezydenta. Wielu Demokratów obawia się jednak, że dobre wyniki w sondażach mogą nie znaleźć odzwierciedlenia w rzeczywistości. W 2018 r. wybory były szczególnie okrutne dla kandydata tej partii z Florydy do Senatu i na urząd gubernatora przegrał on zaledwie o niecały punkt procentowy mimo dużej przewagi w sondażach przed wyborczych.

Floryda posiada 29 głosów elektorskich. W 2016 r. w tym stanie zwyciężył Donald Trump.

Arizona

W ostatnich latach Arizona przechodzi dużą przemianę demograficzną. Powodem jest m.in. znaczna migracja z Kalifornii (gdzie większość głosuje na Demokratów), rosnąca populacja Latynosów i zmieniające się preferencje białych wyborców z wyższym wykształceniem, których w Arizonie jest coraz więcej.

Dotychczas Arizona była raczej jednym z bastionów Republikanów. Sytuacja ta ulega jednak zmianie. Ostateczny wynik może zależeć od hrabstwa Maricopa, w którym znajduje się Phoenix – największe miasto tego stanu, które zamieszkuje około 60 proc. prawdopodobnych wyborców. Wśród nich przewagę – choć coraz mniejszą – mają Republikanie.

Arizonie przysługuje 11 głosów elektorskich. W 2016 r. wygrał tam Donald Trump.

Michigan

Stan ten był niegdyś jednym z najprężniejszych ośrodków przemysłu na świecie i stolicą amerykańskiej motoryzacji. Dziś z dawnej potęgi Michigan pozostało jednak niewiele.

Rozczarowani zamykaniem fabryk i coraz większą niepewnością ekonomiczną mieszkańcy w latach 1992-2012 głosowali raczej na Demokratów. W 2016 r. zwyciężył tam jednak Trump, choć uzyskał tylko niecałe 11 tys. głosów więcej od Hilary Clinton. Michigan stało się przykładem, jak Demokraci mogą stracić stan z mocnymi tradycjami klasy robotniczej, na którego poparcie na ogół mogli liczyć.

W 2020 r. znaczącą przewagę wydaje się mieć Joe Biden. Przyczyn zwycięstwa Trumpa przed czterema laty upatruje się w kandydaturze Clinton, zarówno w umowach handlowych podpisanych przez Billa Clintona, które mocno dotknęły ten obszar, jak i zarzucaną Clintonom protekcjonalnością wobec klasy robotniczej. Dzisiaj Demokraci z Bidenem jako kandydatem mogą liczyć na odbicie Michigan.

Michigan ma 16 głosów elektorskich.

Minnesota

Minnesota wybierała kandydata Demokratów w 11 poprzednich wyborach prezydenckich. Ostatnim Republikaninem, który zdobył większość w tym stanie, był Richard Nixon w 1972 r. Mimo to cztery lata temu Trumpowi do nieoczekiwanej wygranej w tym stanie zabrakło tylko 45 tys. głosów.

Przekonany o swoich szansach na odbicie bastionu Demokratów prezydent prowadzi w stanie rozbudowaną kampanię. Może on liczyć na spore poparcie mieszkańców małych miasteczek, zwłaszcza w północno-wschodniej części stanu. W największych miastach tego stanu – St. Paul i Minneapolis – wciąż ogromną przewagę mają Demokraci. Pomimo zmniejszenia się przewagi Demokratów, Joe Biden powinien wciąż mieć przewagę w tym starciu.

Minnesocie przysługuje 10 głosów elektorów. W 2016 r. wygrała tu Hillary Clinton.

Iowa

W pozbawionym dużych miast stanie z głównie białą ludnością i silnym rolnictwem w 2016 r. Trump wygrał z ogromną przewagą, jednak dziś, w czasach załamania gospodarczego i pandemii, wynik w Iowa dość niespodziewanie jest sprawą otwartą.

Joe Biden zyskuje coraz większe poparcie w tym regionie, choć w tradycyjnie ważnych pierwszych prawyborach był tu dopiero czwarty, za Pete’em Buttigiegiem, Berniem Sandersem i Elizabeth Warren.

Iowa ma 6 głosów elektorskich.

USA: Joe Biden oficjalnie kandydatem Partii Demokratycznej na prezydenta

Były wiceprezydent Joe Biden zmierzy się w listopadowych wyborach prezydenckich w USA z Donaldem Trumpem.

Karolina Północna

Karolina Północna jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych i zróżnicowanych stanów. Są tam zarówno młodzi wyborcy z miast uniwersyteckich (Raleigh, Durham, Chapel Hill i Charlotte), mikroprzedsiębiorcy z obszarów podmiejskich i wiejscy farmerzy.

Od 2016 r. w Karolinie Północnej przybyło 1,3 mln wyborców. Z 7 mln potencjalnych głosujących 36 proc. opowiada się za Demokratami, 30 proc. za Republikanami, ale aż 33 proc. to grupa niezdecydowana. Sondaże są niejednoznaczne i prowadzą w nich na zmianę obaj kandydaci. Trump liczy na mobilizację białych, bardziej konserwatywnych wyborców z terenów wiejskich, zaś Biden – na młodych i Afroamerykanów w miastach.

Karolina Północna posiada 15 głosów elektorskich. Cztery lata temu wygrał tam Trump.

Wisconsin

Wisconsin znajduje się w tzw. „pasie rdzy” (ang. „rust belt”), stąd duża rola tamtejszej klasy robotniczej. Stan ten był jednym z tzw. „Dukakis states” (obok Michigan czy Pensylwanii), w których Demokraci wygrywali we wszystkich wyborach od prezydenckich od 1988 r., kiedy ich kandydatem był Michael Dukakis. W 2016 r. zwyciężył tam jednak Donald Trump ze swoimi obietnicami gospodarczymi, dotyczącymi zwłaszcza przywrócenia miejsc pracy w przemyśle.

Na wynik wyborów w Wisconsin mogą wpłynąć ostatnie wydarzenia związane z postrzeleniem czarnoskórego mężczyzny w mieście Kenosha, które spowodowały falę protestów w tym stanie. Sytuację próbują wykorzystać obaj kandydaci. Demokraci wskazują, że jedynie zmiana na stanowisku prezydenta może pomóc w walce z rasizmem, natomiast Trump zwraca się do białych wyborców z narracją o niebezpieczeństwie związanym z niekontrolowanymi zamieszkami. Sondaże wskazują na lekką, aczkolwiek niepewną, przewagę Joe Bidena.

Wisconsin ma 10 głosów elektorskich.

Georgia

Do niedawna Georgia była bastionem Republikanów. Demokrata ostatni raz odniósł tam zwycięstwo w 1992 r., choć i wówczas Clinton pokonał Busha o zaledwie 13 tys. głosów. Na rosnące poparcie dla Partii Demokratycznej w tym stanie wpływa jednak rozwój Atlanty i jej przedmieść, z reguły głosujących na Demokratów. Joe Biden może liczyć zwłaszcza na głosy czarnych, którzy stanowią w Atlancie większość. Trump, zdając sobie sprawę z zagrożenia, zatrudnił w stanie ponad 100 sztabowców i wykupił reklamy w lokalnych stacjach telewizyjnych, wydając łącznie (według szacunków) nawet 6 mln dol.

Republikański gubernator stanu Brian Kemp jako pierwszy zdecydowanie otworzył gospodarkę po lockdownie. Latem Georgia była jednym z ognisk epidemii. W Atlancie w tamtym czasie miały także miejsce protesty po śmierci George’a Floyda, niejednokrotnie też zamieszki.

Georgii przysługuje 16 głosów elektorskich. W 2016 r. wygrał tam Donald Trump.

Szczyt G7 po listopadowych wyborach prezydenckich w USA?

W poniedziałek (10 sierpnia) prezydent Donald Trump poinformował, że chce zwołania szczytu G7 na jesieni po wyborach prezydenckich w USA. Nie ustosunkował się jednak do swoich wcześniejszych wypowiedzi dotyczących poszerzenia składu szczytu o nowe państwa.

 

Z powodu wybuchu pandemii koronawirusa planowany …

Pensylwania

Eksperci wskazują, że Pensylwania może stać się Florydą 2020 r. Podobnie jak w przypadku Wisconsin od zwycięstwa George’a H.W. Busha z Michaelem Dukasisem w 1988 r., aż do zwycięstwa Trumpa w 2016 r. za każdym razem przewagę w tym stanie miał kandydat Demokratów. Pensylwania to bardzo zróżnicowany stan, także rasowo – 44 proc. mieszkańców miasta Filadelfia to czarnoskórzy, choć większość populacji stanu to biali obywatele. Pensylwania jest także stanem o dużych tradycjach robotniczych, np. Pittsburgh słynął niegdyś z fabryk stali.

Choć w tegorocznych sondażach w Pensylwanii konsekwentnie prowadzi Joe Biden, to obserwatorzy spodziewają się zaciętej walki, w której żaden z kandydatów nie może być pewny wygranej. Biden może liczyć na przewagę w dużych miastach, takich jak Pittsburgh i Filadelfia, zaś dawne przemysłowe i górnicze miasteczka oraz mocno konserwatywne tereny wiejskie raczej zagłosują na Trumpa.

Pensylwania posiada 20 głosów elektorskich. W 2016 r. w tym stanie zwyciężył Donald Trump.

Ohio

„Nie da się wygrać wyborów, nie wygrywając w Ohio”, powiedział Trump w 2018 r. – nie bez przyczyny, gdyż jest to najbardziej „wahający się” z amerykańskich stanów. Zgodnie ze słowami urzędującego prezydenta, wynik w Ohio praktycznie zawsze pokrywa się z ostatecznym rezultatem wyborów. Jedynie w 1960 r. w Ohio przewagę miał Richard Nixon, a wybory zwyciężył John F. Kennedy.

W 2016 r. starsi i w większości białych mieszkańców Ohio zagłosowało w przeważającej części na Donalda Trumpa, przekonani jego postulatami przeciwko wolnemu handlowi i wyprowadzaniu miejsc pracy za granicę. W tym roku spodziewane jest tam jednak zwycięstwo Joego Bidena.

Ohio przysługuje 18 głosów elektorów.