Najnowsza “piątka” PiS w ostatnich dniach kampanii przedwyborczej

Najnowsza piątka PiS na pierwsze 100 dni po wygranych wyborach 13 października, źródło pis.org

Najnowsza piątka PiS na pierwsze 100 dni po wygranych wyborach 13 października, źródło pis.org

Tzw. mały ZUS, czyli 500+ dla przedsiębiorców, 13. i 14. emerytura dla seniorów, pakiet kontrolnych badań profilaktycznych dla czterdziestolatków, program budowy 100 obwodnic i plan na rzecz wyrównania dopłat dla polskich rolników, to ostatnie przedwyborcze obietnice PiS.

 

Ostatnie sondaże wskazują nieustająco na zdecydowana przewagę tej formacji nad pozostałymi ugrupowaniami uczestniczącymi w wyborach do Sejmu i Senatu, które odbędą się już w najbliższą niedzielę 12 października.

“Konkretne obietnice składają się na konkretne państwo”

“W ciągu pierwszych 100 dni uchwalimy ustawy lub wcielimy w życie odpowiednie programy”  – zapowiedział wczoraj (7 października) prezes PiS Jarosław Kaczyński. “Konkretne obietnice i działania składają się na konkretne państwo” – podkreślił natomiast na tej samej konferencji prasowej szef rządu Mateusz Morawiecki precyzując zapowiedź prezesa rządzącej partii.

Kampania wyborcza: Jaka Polska w Unii Europejskiej?

Wybory parlamentarne w Polsce już 13 października. Jakie miejsce zajmuje Unia Europejska w programach poszczególnych komitetów wyborczych? Kto deklaruje się jako ugrupowanie eurorealistów, a kto zamierza bronić interesów polskich rolników? Po odpowiedzi zapraszamy poniżej.
 

 

W najbliższych wyborach głos będzie można oddać na …

Czy 500+ uratuje małych przedsiębiorców?

Odnosząc się do tzw. małego ZUS-u, premier zwrócił uwagę na mówił na korzyści dla małych przedsiębiorstw sięgających 500 zł. “Średnio, czyli uwzględniając przedsiębiorstwa, które mają 5,5 tys. dochodu miesięcznie i te, które mają 2 tys., 2,5 czy 3 tys. zł” – wyjaśniał podkreślając, że będzie to „bardzo znacząca ulga” dla ok. 300 tys. Firm.

Tymczasem wśród drobnych przedsiębiorców strach wzbudziła niedawna zapowiedź podniesienia płacy minimalnej. Większość z nich uprzedza, że tak duże i gwałtowne podniesienie pensji minimalnej oznacza dla nich katastrofę.

Prezes Związku Rzemiosła Polskiego i wiceprzewodniczący Rady Dialogu Społecznego Jan Gogolewski, który reprezentuje jednoosobowe działalności gospodarcze, mikro, małych i średnich przedsiębiorców, również przewiduje “likwidowanie firm jednej po drugiej”. “To będzie wielka ludzka tragedia. Jest to bardzo niebezpieczne i nieprzemyślane rozwiązanie” – ocenił na początku września w rozmowie z Business Insider Polska.

Natomiast z anonimowej ankiety przeprowadzonej w zeszłym miesiącu przez Pracodawców RP wynika, że aż cztery piąte respondentów przewiduje, że skokowy wzrost płacy spowoduje pogorszenie perspektyw ich przedsiębiorstw. Planują w związku z tym m.in. przeniesienie działalności za granicę.

Nie wiadomo więc, w jakim stopniu nowa obietnica PiS kierowana pod adresem rzeczywiście przyczyni się do poprawy sytuacji przede wszystkim małych przedsiębiorstw.

Zwiększone świadczenia emerytalne dla seniorów

“Jeżeli wyborcy nam zaufają, to w pierwszych dniach nowego rządu będzie uchwalona ustawa dotycząca 13. emerytury w przyszłym roku oraz 13. i 14. emerytury w 2021 r.” – obiecywał Morawiecki seniorom. “To musi być stałe świadczenie, które pomoże emerytom związać koniec z końcem” – dodał.

Nie wiadomo jednak, czy nawet w przypadku spełnienia tej obietnicy takie świadczenie wystarczy emerytom do “związania końca z końcem” w związku z coraz niższymi emeryturami. Tego samego dnia prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska przyznała bowiem, że w 2060 r. stopa zastąpienia emerytur Polaków może spaść poniżej 30 proc.

Podczas poniedziałkowej konferencji Business Insider Trends Festival uprzedziła, że świadczenia dzisiejszych 30-latków będą tak niskie, że mogą wymagać wykonywania pracy już po osiągnięciu wieku emerytalnego, a także dodatkowe oszczędności w prywatnych lub pracowniczych systemach ubezpieczeń.

Sondaże: Niedzielne wybory parlamentarne wygrywa Zjednoczona Prawica

Sondaże przedwyborcze wskazują na Zjednoczoną Prawicę, czyli PiS z Solidarną Polską i Porozumieniem, jako zwycięzcę niedzielnych wyborów do Sejmu i Senatu. Różnią się jedynie przewidywaniami dotyczącymi wysokości tej wygranej.

Obietnice również dla ludzi w średnim wieku

Odnosząc się natomiast do obietnicy badań profilaktycznych Morawiecki zapowiadał ich zapewnienie osobom powyżej 40. roku życia. Na razie jednak system opieki zdrowotnej jest w zapaści: brakuje lekarzy tak dojmująco, że zamykane są nawet oddziały szpitalne, nie mówiąc o wielomiesięcznych, czy nawet wieloletnich kolejkach do lekarzy specjalistów przyjmujących w systemie opieki ambulatoryjnej. Brakuje ponadto pielęgniarek, terapeutów, a także sprzętu, w tym karetek pogotowia, i nowoczesnych leków.

Tymczasem w ocenie wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego “publiczna służba zdrowia w Polsce uchodzi za jedną z najlepszych w Europie”. Choć zastrzeżenia do systemu opieki zdrowotnej zgłaszane są bodaj na całym świecie i nikomu nie udało się jeszcze znaleźć na to remedium, to wszelkie badania wskazują, że Polska znajduje się raczej w dole stawki.

W Indeksie Zrównoważonego Rozwoju Systemów Ochrony Zdrowia, przygotowanym kilka miesięcy temu przez międzynarodowy panel ekspertów, Polska znalazła się na końcu. Za naszym krajem są bowiem jedynie Rumunia, Bułgaria i Łotwa. Nie lepiej wypadł polski system opieki zdrowotnej w raporcie Euro Health Consumer Index. Zalazł się tam bowiem na 32. pozycji spośród 35 przebadanych krajów (jeszcze dwa lata temu była to pozycja 29). Gorzej wypadli tylko Albańczycy, Rumuni i Węgrzy.

Kilka dni temu Terlecki przyznał jednocześnie, że obecne władze “borykają się z problemami służby zdrowia przez całą kadencję”. Wyjaśnił jednak, że jest to “efekt rządów naszych poprzedników, którzy w takim stanie ją zostawili”.

Europejski standard dla polskich rolników?

Szef rządu złożył ponadto ukłon w stronę mieszkańców wsi zapewniając Polakom wprowadzenie do Polski Europy wysokich standardów, „która traktuje polskich rolników, wieś na równych zasadach, takich jak miejscowości we Francji czy Niemczech”. “Pokażemy naszą skuteczność w kolejnych miesiącach, kwartałach i latach w wyrównywaniu standardów” – zapewnił premier.

Jednak np. obietnica wyrównania dopłat bezpośrednich wypłacanych polskim rolnikom z kwotami, które otrzymują Niemcy nie jest łatwa w realizacji. “My to gwarantujemy, Prawo i Sprawiedliwość to gwarantuje, że na konta rolników będą wpływały takie sumy, które odpowiadają w złotówkach temu, co mają np. Niemcy” – zapewniał w niedzielę (6 października” – Jarosław Kaczyński. Jednak mimo że wyrównanie dopłat rolnych w całej UE jest postulatem polskiego rządu, to ani projekt wspólnej polityki rolnej, ani ramy unijnego budżetu na lata 2021- 27 nie przewidują pieniędzy na szybkie i pełne ich zrównanie.

Kandydat polskiego rządu na komisarza UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski oględnie mówił wobec tego w czasie swojego o przesłuchania ewentualnym „kolejnym kroku” w “dobrym kierunku”, “deklarował współpracę” i zapowiadał „sporządzenie oceny”.

Prezes PiS: Teka komisarza UE ds. rolnictwa jest nasza

Prezes PiS Jarosław Kaczyński przekonywał wczoraj, że niezależnie od wysiłków opozycji, która próbuje zdyskredytować kandydata polskiego rządu na komisarza UE ds. rolnictwa, “teka jest nasza”. Tymczasem Janusza Wojciechowskiego czeka dziś „powtórkowe” przesłuchanie.

„Mocne zobowiązanie” PiS

“Tych pięć punktów, które są ważne dla wszystkich obywateli, niech będą naszym mocnym zobowiązaniem i obietnicą” – zakończył Morawiecki poniedziałkowe spotkanie z dziennikarzami, którym jednak nie dano możliwości zadawania pytań.

Z opublikowanego wczoraj przez dziennik „Polska Times” sondażu wynika, że na sześć dni przed wyborami parlamentarnymi PiS może liczyć na 48,3 proc. poparcia, co daje obecnie rządzącej partii w Sejmie 254 mandaty, czyli samodzielną większość. Poparcie dla Koalicji Obywatelskiej zadeklarowało w tym badaniu 27,7 proc. ankietowanych, dzięki czemu ugrupowanie to uzyskałoby 138 mandatów.

Według badania, zrealizowanego przez Polska Press Grupę we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Dobra Opinia, trzecie miejsce zajęłaby Lewica, na którą chce głosować 12,4 proc. pytanych (49 miejsc), a czwarte PSL – Koalicja Polska z 6,5-procentowym poparciem i jedynie 18 mandatów. Poza Sejmem znalazłaby się natomiast Konfederacja, którą poparło 4,2 proc. ankietowanych.