Morawiecki: Weto Polski ratunkiem dla suwerenności kraju i dla UE 

Premier Mateusz Morawiecki w sejmie nt. unijnego mechanizmu praworządności, źródło Adam Guz KPRM

Premier Mateusz Morawiecki w sejmie nt. unijnego mechanizmu praworządności, źródło Adam Guz KPRM

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył wczoraj w Sejmie, że polskie weto wobec łączenia wypłat z unijnego budżetu z przestrzeganiem zasad praworządności jest “grą o suwerenność, o samostanowienie, o autonomiczność, a także ratunkiem dla UE. Natomiast sam mechanizm praworządności nazwał “pałką propagandową”.

 

Tymczasem z ostatnich badań opinii wynika, że Polacy, choć zdecydowanie proeuropejscy, w większości opowiadają się za wetem wobec tego mechanizmu.

Polska i Węgry – jako jedyne dwa państwa członkowskie UE – już oficjalnie zgłosiły w poniedziałek (16 listopada) weto wobec mechanizmu uzależniającego wypłaty z unijnego budżetu od przestrzegania reguł praworządności.

UE liczy na porozumienie mimo weta Polski ws. mechanizmu praworządności 

Polska oficjalnie zgłosiła weto wobec zaakceptowanego już przez większość państw członkowskich mechanizmu praworządności uzależniajacego wypłaty z unijnego budżetu z przestrzeganiem zasad państwa prawa. Politycy polskiej opozycji krytykują decyzję swojego rządu, a UE liczy wciąż na porozumienie. 

Premier: Nikt nie będzie nas zmuszał do realizacji cudzych wizji

“Mamy do czynienia z podziałem na tych, którzy chcą żeby naród decydował sam za siebie i tych, którzy chcą, żeby kilku urzędników w Brukseli decydowało o naszym losie” – oświadczył w środę (18 listopada) w sejmowym wystąpieniu Mateusz Morawiecki. Zaprzeczył też, by oskarżenie rządzących o to, że traktują UE wyłącznie jak skarbonkę było prawdziwe.

“Unia Europejska to takie wartości, jak równość wszystkich państw wobec prawa, przestrzeganie traktatów, a nie tworzenie rozporządzeń, które de facto obchodzą traktaty” –  podkreślił premier. Zwrócił jednak uwagę, że zarówno praworządność, jak i jej łamanie stało się w UE “pałką propagandową”. “My teraz chcemy zapewnić zdolność państwa polskiego do realizacji naszych reform. Nikt nie będzie nas zmuszał do realizacji cudzych wizji” – oświadczył.

Morawiecki zapewnił też, że polski rząd nie wyrazi zgody na nierówne traktowanie naszego kraju. “To jest gra o suwerenność, o samostanowienie, o autonomiczność” – podkreślił. Zauważył również, że “Unia Europejska, gdzie jest europejska oligarchia, która karze słabszych i wciska ich do kąta, to nie jest Unia Europejska, do której my wchodziliśmy i to nie jest Unia Europejska, która ma przed sobą przyszłość”.

Praworządność: Unijny budżet przekazany do zatwierdzenia państwom UE. Co zrobią Polska i Węgry?

Niemiecka prezydencja w Radzie UE apeluje do państw członkowskich o szybkie zatwierdzenie umowy.

Polskie weto ratunkiem dla UE?

Szef rządu przekonywał także, że ‘“gdyby tego weta nie było, gdyby tego bezpiecznika nie było, doszłoby do tego, że prędzej czy później – raczej prędzej niż później – Unii Europejskiej groziłby rozpad”. W jego ocenie przyjęcie „rozporządzenia, które mogłoby być w dowolny sposób interpretowane przez biurokratów z Brukseli”, groziłoby bowiem właśnie rozpadem Wspólnoty.

Szef rządu podkreślił m.in., że “cały mechanizm unijny oparty jest o zasady kompromisu, szacunku jednych wobec drugich”. Zauważył także, że “w ostatnich tygodniach doszło do skumulowania niejasności”. “My jesteśmy jak najbardziej za uczciwym wydawaniem każdego euro z budżetu. Wszelkie reguły, które odnoszą się do realizacji budżetu od tej strony akceptujemy” – zapewnił.

Szef rządu sprostował jednocześnie przekonanie, że nieprzyjęcie budżetu jest równoznaczne z zablokowaniem wypłat ze wspólnotowej kasy. “Traktat mówi, że jest konieczność uzgodnienia prowizorium na kolejny rok” – uspokajał Morawiecki. Przyznał też, że “płyniemy pod prąd mainstreamu Brukseli, który ma specyficzną wizję UE, która nie ma szans na przetrwanie”. “Zdecydowaliśmy się walczyć o Polskę, ale też o przyszłość UE” – podkreślił szef polskiego rządu.

Dziś początek szczytu UE. Na szali przyszły budżet i plan odbudowy po pandemii

To pierwsza próba osiągnięcia porozumienia w tej kwestii i pierwsze od czasu wybuchu pandemii bezpośrednie spotkanie unijnych przywódców w Brukseli.

Kaczyński: To oczywiste, że rząd powinien zawetować budżet UE

Prezes PiS, wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński wyraził wczoraj przekonanie, że polski rząd powinien zawetować unijny budżet. “Jeżeli będą takie warunki, to to jest zupełnie oczywiste, bo to byłaby utrata suwerenności naszego kraju” – odpowiedział wczoraj (18 listopada)  lider Zjednoczonej Prawicy na pytanie w tej kwestii zadane w sejmowym korytarzu.

“Jeżeli nasi partnerzy nie zrozumieją, że my się nie zgadzamy na nierówne traktowanie państw, na `kij w ręku`, który zawsze będzie wykorzystany przeciwko nam, tylko dlatego że komuś nie podoba się nasza władza, to rzeczywiście tego weta na koniec użyjemy” – ostrzegł natomiast szef rządu w sejmowym wystąpieniu. Przekonywał przy tym również, że ws. weta wobec unijnego budżetu opozycja stosuje szkodzące Polsce argumenty. “Nie nam, rządzącym. Tylko Polsce. My na to nie pozwolimy” – zapewnił Morawiecki.

Zapowiedź publikacji uchwały ws. stanowiska Polski wobec budżetu UE

Morawiecki zapowiedział także, że przedstawi Sejmowi uchwałę ws. stanowiska Polski wobec unijnego budżetu. “Z tą uchwałą będą mogli się zapoznać Polacy. Wtedy będzie wiadomo, jakie mechanizmy służą utrwalaniu UE, a jakie grożą jej rozpadem” – oświadczył premier. „Jesteśmy za silną, zasobną Europą. I za silną Polską w silnej Europie” – podkreślił.

“Mam zaszczyt reprezentować ten obóz polityczny – PiS, który zawsze postępuje zgodnie z polską racją stanu. Postępuje odważnie, ale i rozważnie; rozważnie ale i skutecznie. I tak będzie również tym razem” – zapewnił premier na zakończenie środowego wystąpienia w Sejmie.

Polska ws. mechanizmu praworządności: Weto albo śmierć

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oświadczył wczoraj, że w działaniach władz UE nie chodzi o „praworządność”, która jest „pięknym słowem i trafia do ucha”, ale o „radykalne ograniczenie suwerenności”, którego konsekwencją byłoby przyjęcie przez nasz kraj mechanizmu związanego z praworządnością.

Sondaż: Większość Polaków za wetem wobec mechanizmu praworządności

Większość Polaków – 57 proc. – opowiada się za wetem wobec mechanizmu praworządności, który zakłada powiązanie unijnych funduszy z przestrzeganiem praworządności – wynika z ostatniego sondażu sondażu United Survey dla RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej”.

Ponadto prawie połowa (46 proc.) nie chce, żeby taki mechanizm w ogóle znalazł się w unijnym prawie, z czego 29 proc. nie chce „zdecydowanie”. Natomiast 37 proc. uważa, że Polska powinna poprzeć powiązanie wypłat ze wspólnego budżetu z przestrzeganiem zasad praworządności, z czego  21,8 proc. „zdecydowanie” (16,6 proc. nie ma zdania).

Respondentów zapytano również o to, co władze powinny zrobić, jeśli mechanizm w obecnym kształcie jednak pozostanie. Ponad połowa – aż 57 proc. – uważa, że w takiej sytuacji należy budżet UE zawetować, w tym 35 proc.  – „zdecydowanie”. Jednak nie ma w tej sprawie zdania prawie ¼ badanych (23 proc.), a tylko 19 proc. uznało, że Polska nie tylko nie powinna wetować budżetu, ale poprzeć go i to razem z mechanizmem praworządności. Zdecydowanie za takim poparciem opowiedziało się 10 proc. z nich.

Z sondażu wynika też, że wyborcy PiS i Konfederacji domagają się i odrzucenia nowego  mechanizmu i zawetowania budżetu. Natomiast zwolennicy Koalicji Obywatelskiej i PSL-Kukiz’15 zgadzają się na poparcia mechanizmu praworządności, opowiadając się jednocześnie za zawetowaniem wspólnego budżetu. Jedynie wyborcy Lewicy popierają zarówno mechanizm, jak i powiązany z nim unijny budżet.

Merkel, Sassoli i von der Leyen apelują do państw o szybkie przyjęcie budżetu. Przypominają o pandemii

„Wejście w życie Wieloletnich Ram Finansowych i Funduszu Odbudowy jest koniecznym warunkiem wyjścia z kryzysu”, stwierdzili niemiecka kanclerz i szefowie PE i KE.

Duma: Praworządność dla Polaków ważna, ale pieniądze ważniejsze

Marcin Duma z United Surveys perspektywa kryzysu i odebrania pieniędzy okazały się dziś dla pytanych Polaków ważniejsze niż praworządność. “Wśród tych, którzy nie chcieliby takiego rozwiązania, są wyborcy KO czy Hołowni. To by oznaczało, że niechęć do PiS niechęcią, praworządność praworządnością, ale to nie znaczy, że chcemy, by tu zostały gruzy” ‒ cytuje badacza DGP. Ponadto ze szczegółowych wyników można wnioskować, że w mniejszych ośrodkach, gdzie większość stanowią wyborcy PiS, więcej jest zwolenników twardej postawy rządu, co – jak zauważa gazeta –  może być kłopotem dla partii opozycyjnych.

“Polacy widzą, że budżet UE ma duże znaczenie dla modernizacji kraju i nie wyobrażają sobie go bez środków dla Polski. W tym kontekście obowiązkiem rządu jest stworzenie takich warunków, w których Polska jest krajem praworządnym, a pieniądze płyną bez przeszkód” ‒ przytacza dziennik komentarz posła PO i rzecznika tej partii Jana Grabca.

DGP cytuje także polityka PiS, który zastrzegł sobie anonimowość. “Robiliśmy niedawno podobne badania i wyniki były zbliżone. Polacy są świadomi, że nawet jak nam dadzą kasę, to potem będą mogli nam ją odebrać. Mają także poczucie, że Europa nas drenowała przez lata i nie ma mandatu, by nas pouczać, wykorzystaliśmy to w kampanii europejskiej i to zadziałało” ‒ skomentował wyniki sondażu polityk PiS.

Młodzi Polacy niezadowoleni z polskiej polityki / SONDAŻ

Większość młodych Polaków jest niezadowolona z sytuacji politycznej w kraju.