Morawiecki: Expose we wtorek, skład rządu ten sam

Premier Mateusz Morawiecki, źródło: KPRM

Odchudzenie administracji publicznej, baczne oglądanie każdego wydawanego złotego i obstawanie przy historycznej prawdzie w relacjach z Ukrainą – zapowiedział m.in. w piątek (8 grudnia) wieczorem desygnowany tego dnia na szefa nowego rządu Mateusz Morawiecki.  W pierwszym wywiadzie w nowym charakterze udzielonym TV Trwam zapowiedział ponadto, że swoje expose wygłosi najprawdopodobniej w najbliższy wtorek, a skład rządu pozostawi praktycznie bez zmian.

Zamiana miejsc w polskim rządzie

Beata Szydło złożyła wczoraj (7 grudnia) wieczorem dymisję, a Komitet Polityczny PiS przyjął rezygnację dotychczasowej premier. Zarekomendował jednocześnie na to stanowisko Mateusza Morawickiego – dotychczasowego wicepremiera, ministra finansów i rozwoju. Według nieoficjalnych informacji była szefowa rządu ma jednak zostać w rządzie i objąć obowiązki wicepremiera ds. społecznych, bez własnego resortu. Zmiany w rządzie zapowiedziano na później.

Uroczystość desygnowania na premiera dotychczasowego wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego prezydent Andrzej Duda  połączył z wręczeniem odwołania dotychczasowej premier Beacie Szydło.

„Z góry proszę o wsparcie i wyrozumiałość w moich kontaktach z ministrami, zwłaszcza tymi, z którymi ze względu na kompetencje mam najwięcej do czynienia” – powiedział prezydent podczas tej uroczystości. Kompetencje te obejmują zwłaszcza resort obrony, którego szefem jest Antoni Macierewicz i spraw zagranicznych, gdzie ministrem jest Witold Waszczykowski, ale Andrzej Duda jest skonfliktowany również z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobro. Spór dotyczy reformy sądownictwa, której opozycja zarzuca niezgodność z konstytucją i nazywa „deformą”.

Ustawa o sądach wchodzi w życie jutro – co zrobi Komisja?

Jutro (12 sierpnia) wchodzi w życie nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych, która przyzna znaczące kompetencje ministrowi sprawiedliwości-prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobro. Jakie kroki wobec Polski może podjąć Komisja Europejska w związku z tą znaczącą ustawą dla polskiego sądownictwa?

Minister sprawiedliwości pozostanie ten sam

Tymczasem choć o planowanych zmianach personalnych w składzie rządu Morawiecki w TV Trwam nie mówił, to zapewnił, że minister sprawiedliwości pozostanie ten sam. W odpowiedzi na pytanie czy będzie kontynuował współpracę z osobami związanymi ze środowiskiem Radia Maryja, czyli ministrem sprawiedliwości, jego zastępcą Patrykiem Jakim i szefową Kancelarii Premiera Beatą Kempą, powiedział: „Jak najbardziej tak”.

„Mamy potwierdzoną chęć bardzo głębokiej współpracy dla dobra Polski z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro” – oświadczył. Jak argumentował nowy premier, Ziobro „jest osobą, która jest osobą z misją, z pasją walczy o to, żeby jak najmniej było przestępstw, o nowy kształt kodeksów karnych”.

Nowy stary rząd

Mateusz Morawiecki poinformował, że jeśli zgodę na to wyrazi prezydent Andrzej Duda, marszałek Sejmu Marek Kuchciński i kierownictwo polityczne PiS, to chciałby swoje expose wygłosić już w najbliższy wtorek (12 grudnia). Chciałby także, by tego dnia przeprowadzone zostało głosowanie nad wotum zaufania dla rządu „w nowym kształcie”, ale „w bardzo podobnym, czy niemalże identycznym składzie”.

„Jeżeli będą potrzebne jakieś zmiany, to myślę, że nie trzeba ich robić pochopnie, tylko warto zastanowić się nad tym, razem oczywiście z kierownictwem politycznym, które zagwarantowało, że dzisiaj możemy sprawować nasze rządy – zadeklarował Morawiecki.

Przy rekonstrukcji rządu „pewne zmiany strukturalne”

Zapowiedział także „pewne zmiany strukturalne, takie jak wcześniej (…) proponowała premier”, bo – jak przyznał przyszły szef rządu – z jej rad bardzo chętnie korzysta. „Pani premier ma ogromne doświadczenie i spojrzenie na to, co się dzieje wewnątrz rządu, na eliminowanie tych barier międzyresortowych, które często są zmorą funkcjonowania administracji publicznej” – dodał Morawiecki.

Zapewnił przy tym, że będzie się starał „robić wszystko, by tych barier było jak najmniej i tak ukształtować współpracę między poszczególnymi resortami, aby była ona jak najbardziej efektywna dla dobra Rzeczypospolitej, dla zapewnienia, że cele społeczne, które realizujemy, cele gospodarcze, będą szły co najmniej tak dobrze, jak do tej pory”.

Pozycja Polski na forum międzynarodowym.

Przyszły premier zapowiedział także, że „przykładając ogromną wagę do spraw społecznych, angażując nasze środki, nasze siły w tematykę związaną z ludźmi, rodzinami” zamierza ze swoim rządem „jeszcze więcej popracować na arenie międzynarodowej”. „Nad odklejaniem tych różnych bardzo krzywdzących i niesprawiedliwych łatek, które niektórzy próbują nam przyklejać” – oświadczył.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk wyraził nadzieję na dobrą współpracę z Mateuszem Morawieckim. „Czekam na niego w Brukseli” – powiedział w piątek wieczorem w TVN24. Już wcześniej zarówno polscy politycy, jak i media – zwłaszcza w państwach członkowskich UE – sygnalizowały oczekiwania dotyczące pozytywnych zmian w polityce zagranicznej polskiego rządu pod nowym kierownictwem.

Nominację Mateusza Morawieckiego na stanowisko premiera odnotowała również KE. „Komisja Europejska gratuluje panu Morawieckiemu nominacji na stanowisko premiera Polski. Oczekujemy na współpracę z nim i jego rządem w przyszłości, gdy zakończy się już proces konstytucyjny” – powiedział w piątek rzecznik KE Margaritis Schinas.

W relacjach z Ukrainą prawda historyczna

W odpowiedzi na pytanie o zaszłości historyczne w relacjach Polska-Ukraina Morawiecki przypomniał, że jego matka – która pochodzi z Stanisławowa – opowiadała mu o tym, co wydarzyło się na tych terenach, także o ludobójstwie. „My od prawdy historycznej na pewno nie odstąpimy; uważam, że relacje na przyszłość z Ukrainą można budować tylko na prawdzie” – oświadczył. „Ta wielka zbrodnia, krzywda, która się wtedy zadziała nie może być relatywizowana” – dodał. W ocenie Morawieckiego, „gwoździem do nieporozumienia między naszymi krajami” są pomniki stawiane na Ukrainie zbrodniarzom.

Szef polskiej dyplomacji: Regres w stosunkach z Ukrainą

Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski przyznał wczoraj (21 listopada), że po kilku latach rozmów w dialogu z Ukrainą nie tylko nie ma postępu, ale można nawet stwierdzić regres. Zapewnił jednak, że Polska nie toczy sporu z Ukrainą.

Program gospodarczy

Przyszły szef rządu zapowiedział m.in. aktywizowanie polskiego kapitału, zwłaszcza małych i średnich polskich przedsiębiorstw, które – jak to określił –  są „naszym oczkiem w głowie”. „Dzięki temu, że one będą rosły, więcej pieniędzy będą mogły przekazywać w formie wynagrodzeń, wypłat. Będą rosły pensje pracowników, a dzięki temu gospodarka także będzie rosła” – tłumaczył Morawiecki.

Mówiąc o inwestorach zagranicznych podkreślił natomiast, że „pierwszy raz w historii Rzeczpospolitej czekamy na takie firmy, co przywożą swoje technologie i tworzą miejsca pracy bez prywatyzowania, bez wyprzedaży polskiego majątku”.

Morawiecki zwrócił ponadto uwagę, że Polska odniosła w tym roku „taki sukces, że nasi partnerzy w Unii Europejskiej przecierają oczy ze zdumienia”. „Stworzyliśmy 223 tys. miejsc pracy w przemyśle, podczas gdy w całej UE było to 350 tys.” – powiedział podkreślając, że 2/3 wszystkich miejsc pracy w przemyśle w EU powstało w Polsce.

W ocenie desygnowanego na premiera polityka PiS kondycja finansowa i gospodarcza Polski po dwóch latach rządów PiS jest bardzo dobra. „Jest wysoce prawdopodobne, że będziemy mieli rekordowy rok z punktu widzenia przyrostu długu; przyrost długu będzie najniższy w III Rzeczpospolitej” – powiedział Mateusz Morawiecki. „Ten dług albo przyrośnie w minimalnym stopniu, albo będzie wręcz oscylował wokół zera” – sprecyzował.

Morawiecki dodał, że w ostatnich dwudziestu latach, nawet przy dobrej koniunkturze, dług zawsze przyrastał. Przypomniał, że następowała wtedy ponadto „wyprzedaż dóbr narodowych, naszych sreber rodowych”. „Nie mając tych zasobów z prywatyzacji (…), i tak nasz przyrost długu będzie najniższy w III Rzeczpospolitej” – podkreślił polityk PiS desygnowany na szefa rządu.

Na antenie telewizji należącej do fundacji Fundacji Lux Veritatis (której założycielem – a także dyrektorem utworzonego koncernu medialnego – jest redemptorysta o.Tadeusz Rydzyk)  nowy premier zdradził również swoje kolejne marzenie (poprzednie dotyczyło zburzenia Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie). „Chcemy przekształcać Europę. Z powrotem ją – takie jest moje marzenie – rechrystianizować” – przyznał w Telewizji Trwam.

Polska na razie bez euro

Natomiast w Radiu Maryja (należącym do tego samego właściciela) Mateusz Morawiecki zapewnił, że Polska nie będzie spieszyć się do przyjęcia wspólnej, europejskiej waluty. Przypomniał, że co prawda wraz z przyjęciem Traktatu akcesyjnego nasz kraj zobowiązał się do wprowadzenia euro, jednak bez wskazania terminu, kiedy miałaby to zrobić.

„Musielibyśmy do tego zmienić konstytucję i my się na pewno tam nie spieszymy. Strefa euro przeżywa teraz problemy” – powiedział przyszły szef rządu. Zwrócił przy tym uwagę, że obowiązuje w niej dużo ograniczeń, które nie dotyczą państw z narodową walutą. „I nam nie jest spieszno, by pozbywać się atutów, w tym elastyczności w reagowaniu na potencjalne kryzysy” – podkreślił. „Strefa euro niech się najpierw pozbędzie swoich własnych problemów” – dodał Morawiecki.