Mateusz Morawiecki w exposé: Polska pasuje do Europy

Exposé premiera Morawieckiego, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Exposé premiera Morawieckiego, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Nowy szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki przekonywał wczoraj (12.12) w swoim exposé, że Polska pasuje do unijnej układanki i wnosi do Wspólnoty nie tylko polskie wartości, ale również polski model gospodarczo-społeczny. Premier przedstawił ambitne plany gabinetu na najbliższe lata. Zaapelował też o pojednanie narodowe.

W nocy z wtorku na środę Sejm przegłosował wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego – za jego przyjęciem opowiedziało się 243 posłów. „Za” głosował cały klub PiS oraz koło Wolni i Solidarni Kornela Morawieckiego (ojca premiera), a także dwóch posłów niezrzeszonych. Przeciwko głosowali natomiast posłowie PO, .Nowoczesnej, Kukiz’15, PSL i prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki.

Morawiecki w exposé: Polska pasuje do Europy

„Kochana Europo! Polski puzzel pasuje do całości, ale nie można go wsadzać odwrotną stroną ani na siłę, bo zepsuje się nie tylko ten kawałek, ale cały obrazek” –  ostrzegł wczoraj w Sejmie nowy premier. Podkreślił przy tym, że Polska nie godzi się na podział Wspólnoty na lepszych i gorszych członków. „Nie chcemy Unii Europejskiej dwóch prędkości i pozostawiania niektórych w tyle, dzielenia krajów na lepszych i gorszych” – powiedział Morawiecki w ponadgodzinnym exposé.  „Niestety w Europie wciąż ktoś dostaje fory i to nie najbiedniejsi” – zauważył.

Polski model gospodarczo-społeczny

Nowy szef rządu podkreślił też, że Warszawa pokazuje na europejskim forum „polski model gospodarczo-społeczny”. „Pokazujemy Europie, jak łączyć solidarność z dynamicznym rozwojem” – przekonywał. „To my wprowadziliśmy na agendę europejską walkę z rajami podatkowymi. To my walczymy o pełną swobodę świadczenia usług. To my pokazując sukces w walce z karuzelami VAT-owskimi wywołaliśmy dyskusję o tym problemie” – wyliczał nowy premier. Dodał, że cała Europa traci na tym procederze 160 mld euro rocznie, czyli więcej niż wynosi cały budżet UE.

Morawiecki zwrócił uwagę, że Polska rozwija się szybciej niż dziesięć największych gospodarek UE. Uspokajał też zaniepokojenie opozycji zbyt niskim poziomem inwestycji. Według premiera solidny wzrost gospodarczy przy obecnym poziomie inwestycji oznacza bowiem, że inwestycje te nie są marnowane. „Mnie to nie martwi, to tempo wzrostu inwestycji jest dzisiaj odpowiednie” – zapewniał.

„Chcemy, żeby Polska była wielka” – deklarował Morawiecki podkreślając, że nasz kraj jest częścią Zachodu i nie powinniśmy bać się konkurencji. „Odzyskujemy kontrolę nad strategicznymi sektorami naszej gospodarki” – zauważył nowy premier i zapowiedział, że jednym z głównych zadań rządu będzie „dalsza budowa i odbudowa przemysłu”. „Chcemy dokonać wielkiej modernizacji Polski. Wierzę, że nasza narodowa tradycja jest atutem w tych działaniach” – oświadczył.

Nowy szef rządu uważa, że do tego, by „wyrwać się z roli peryferii we współczesnym kapitalizmie” i przejść „od kapitalizmu konsumpcji na kredyt do kapitalizmu inwestycji”, Polska potrzebuje „państwa i silnej tożsamości”. Zdaniem Morawieckiego wymaga to jednak znalezienia złotego środka „między państwem minimum, a ociężałym państwem biurokratycznym”.

Zastrzegł jednak, że bez państwa wolny rynek nie obroni się przed korupcją, monopolami czy nieuczciwą konkurencją z zagranicy. „Do przedsiębiorczych przedsiębiorców dołącza teraz również przedsiębiorcze państwo” – oświadczył premier przypominając, że właśnie państwo „wylało fundamenty pod sukces amerykańskiej Doliny Krzemowej, izraelskiej innowacyjności czy przemysłu koreańskiego albo niemieckiego”.

Rolnictwo kolejnym priorytetem

We wtorkowym wystąpieniu nowy szef rządu nie zapomniał o rolnikach. „Polska wieś i rolnictwo są bogactwem zarówno dla nas, jak i dla całej Europy” – podkreślił. Zapowiedział, że jego rząd będzie zabiegać o „odpowiedni budżet” w ramach wspólnej polityki rolnej i obiecał zrównanie dopłat bezpośrednich dla rolników z unijną średnią.

Zapowiedział także, że rząd zadba również o „dobro polskiej ziemi”. „Będziemy wspierali unowocześnienia gospodarstw i przedsiębiorczość na wsi” – wyliczał Morawiecki. Dodał, że rząd będzie ponadto rozwijał obszary wiejskie budując infrastrukturę wodociągową i transportową, a także poprzez doprowadzenie szybkiego internetu do każdej polskiej gminy. W ocenie nowego premiera polskie produkty rolne są na świecie symbolem jakości. „Trzeba sprawić, żeby dotarły na europejskie i światowe stoły pod polską marką” – oświadczył.

Polska chce uczestniczyć w procesach decyzyjnych UE

„Polska chce być dzisiaj orędownikiem dobrych zmian i chce uczestniczyć w procesach decyzyjnych Europy” – zadeklarował premier, ale nie powiedział ani słowa o możliwości przyjęcia wspólnej waluty.  Podkreślił też, że polskim wkładem do UE są również wartości. W jego ocenie Rzeczpospolita jest bowiem „jedną z największych tradycji tolerancji i demokracji”, a do zjednoczonej Europy wnosimy ten cenny bagaż. Morawiecki przypomniał też, że w dzisiejszej Europie toczy się walka interesów. „Chcemy tę naszą narodową suwerenność i tradycję wykorzystać, jako atut w walce o nasze narodowe interesy” – zapowiedział.

„Uważam, że Polska powinna stawiać przed sobą ambitne cele, jak członkostwo w G20, bycie jednym z głównych architektów UE, czy filarem NATO” – oświadczył Morawiecki. Zapowiedział przy tym „kontynuację konsolidacji naszego regionu” co – jak sprecyzował – odnosi się przede wszystkim do Grupy Wyszehradzkiej i Sojuszu Trójmorza.

Szef rządu dodał, że integralnym elementem polityki zagranicznej jego rządu będzie ścisła współpraca z Polonią, m.in. na rzecz ochrony dobrego imienia Polski. Zapowiedział też, że będzie oferował polskim emigrantom na Zachodzie powrót do kraju nowoczesnego i pełnego szans na dobre życie: „Nie ojczyzna tam, gdzie dobrze, ale tam dobrze, gdzie Ojczyzna” – podkreślił Morawiecki.

„Sklejmy, zjednoczmy naszą Polskę”

Obok zapowiedzi działań rządu na rzecz innowacyjności, poprawy służby zdrowia, ochrony środowiska czy bezpieczeństwa, w tym cyberbezpieczeństwa, nowy premier apelował także o zasypanie podziałów w polskim społeczeństwie. Jego zdaniem w związku z obchodami 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości Polacy muszą na nowo odnaleźć to, co łączy i obniżyć temperaturę sporu politycznego. „Ufam, że stać nas na porozumienie i kompromis tak, jak było na nie stać naszych dziadków sto lat temu” – powiedział Mateusz Morawiecki i przypomniał, że bez współdziałania nie żylibyśmy dziś w wolnej Polsce.

„Sprostamy globalnym wyzwaniom, jeśli staniemy się wspólnotą” – podkreślił szef rządu w sejmowym wystąpieniu i zaapelował, żeby wigilijny stół nie był jak barykada tylko miejscem, które łączy. Przyznał przy tym, że można i trzeba się spierać, ale – jak podkreślił – „spór – tak, wojna – nie”.

Morawiecki przekonywał, że Polacy nigdy nie będą biali ani czerwoni i przekonywał: „jesteśmy biało-czerwoni, jesteśmy biało-czerwoną drużyną”. Podkreślił, że „Polska jest dla nas wielkim zadaniem i wielkim zobowiązaniem”.

Zjednoczenie Polaków mało prawdopodobne

„Sklejmy i zjednoczmy naszą Polskę” – apelował nowy premier w swoim exposé. Sam jednak chwilę wcześniej wyliczając bohaterów, którym Polska zawdzięcza wolność i do których chce się odwoływać jako premier, mówił o żołnierzach wyklętych i cichociemnych, ale również o swoim przyjacielu i cioci. Pominął jednak takich ludzi jak Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki czy Bogdan Borusewicz. „Wałęsa jest na pewno człowiekiem symbolicznym, ale odszedł od prawdy” – tłumaczył potem syna Kornel Morawiecki. Zwrócił przy tym uwagę, że premier „wymieniał ludzi zapomnianych”.

Jeszcze mniej koncyliacyjne było wystąpienie szefa klubu PiS wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, który w imieniu klubu swojej partii mówił o politycznych lumpach i sprzedawczykach z PE. „Nasz kraj rozwija się i bogaci” – zwrócił uwagę w debacie nad exposé premiera Morawieckiego. „Wbrew atakom politycznych lumpów, Polska jest bezpieczna” – oświadczył.

Wśród zadań rządu wymienił ponadto m.in. „odparcie ataków na Polskę ze strony niektórych polityków i instytucji UE”. „Wbrew sprzedawczykom z Parlamentu Europejskiego jest to możliwe” – zapewnił. W ramach odpierania ataków na Polskę mówił o zapowiedzianym na najbliższy piątek spotkaniu polskiego premiera z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Terlecki chwalił przy tym Morawieckiego za znajomość języków obcych oraz znajomość europejskich elit polityki i biznesu.

Neumann: Świat wie, że to maskarada

Dało to asumpt szefowi klubu PO Sławomirowi Neumannowi do stwierdzenia, że kłamstwo po polsku, angielsku, francusku, niemiecku, czy w jakimkolwiek innym języku, pozostaje kłamstwem. „Możecie kłamać jak chcecie, w 12 językach, a nasi partnerzy w UE patrzą na fakty, a fakty to łamanie zasad demokracji, niszczenie Trybunału Konstytucyjnego, a teraz Sądu Najwyższego i KRS, niszczenie trójpodziału władzy” – wyliczał.

Według Neumanna „świat wie, że wszystko to jest szopką, że to co robicie, to jest czysta maskarada”. W jego ocenie nowy szef rządu wspólnie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, od dwóch lat wprowadzają w Polsce „pełzającą dyktaturę” oraz prowadzą politykę antyeuropejską i prorosyjską.

„Chce pan zgody narodowej, panie premierze? Proszę zatrzymać procedowanie ustaw o SN i KRS” – apelował Neumann zwracając uwagę na symboliczne znaczenie głosowania nad wotum zaufania dla rządu w nocy z 12 na 13 grudnia (tej samej nocy w 1981 r. władze Polski Ludowej wprowadziły stan wojenny). Zdaniem szefa klubu PO do zgody narodowej potrzebna jest realizacja potrzeb Polaków. „Polacy oczekują pozostawienia w spokoju niezależnych mediów i wolności słowa, oczekują, że przestaniecie upartyjniać samorząd i manipulować ordynacją wyborczą. Polacy oczekują wolnych wyborów, panie premierze” – mówił Neumann.

Kaczyński: Nasi wrogowie nie spoczną, chcą zniszczyć nasze życie

Jednak nadzieję na pojednanie narodowe już dwa dni wcześniej rozwiał prezes PiS Jarosław Kaczyński. „Misja będzie trwała, bo w naszym życiu pojawiło się bardzo wiele zła. Bardzo wiele zła, coraz bardziej bezczelnego, coraz bardziej agresywnego, coraz bardziej mającego poczucie bezkarności” – ostrzegał prezes PiS w niedzielę (10 grudnia) na obchodach 92. miesięcznicy katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem.

Kaczyński zapewniał, że celem rządów PiS „jest przywrócenie w Polsce przyzwoitości, normalności, przyzwoitej normalności naszego życia” „To będzie nasze zadanie kolejne” – podkreślił. Przekonywał też, że oczekiwane wiosną pomniki (jeden jego brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a drugi wszystkich ofiar katastrofy pod Smoleńskiem) i prawda o katastrofie samolotu, w której zginęli będzie wyrazem tego, że wracają prawda i przyzwoitość.

„Ale nasi przeciwnicy, nasi wrogowie nie spoczną. Oni chcą zniszczyć nasze życie. Oni chcą doprowadzić nasz kraj do ciężkiego kryzysu, by wróciło to, co Polskę niszczyło i okradało, co prowadziło do degradacji naszego państwa’ – uprzedzał lider PiS. „To ich cel i my nie dopuścimy do tego, by ten cel został zrealizowany” — oświadczył Jarosław Kaczyński nie wskazując owych wrogów. Zapowiedział natomiast realizację innego celu, jakim jest „suwerenna, wolna, demokratyczna i przyzwoita, uczciwa Polska”. „To nasz cel i ten cel zostanie zrealizowany. Nie kiedyś, tylko w tym pokoleniu, przez nas. Zwyciężymy!” – zapewnił Jarosław Kaczyński.