Mołdawia: wielotysięczne protesty przeciw nowej ordynacji wyborczej

protesty w Mołdawii

Budynek parlamentu w Mołdawii// Źródło: Guttorm Flatabø via Flickr

Mołdawia przyjęła zmiany w ordynacji wyborczej. Podzieliły one społeczeństwo: trwają przeciw nim wielotysięczne protesty.

 

Trwają protesty w Mołdawii. Spowodowane są tym, że dziś (20 lipca) mołdawski parlament przyjął zmiany w ordynacji wyborczej do parlamentu. Poparło go 74 ze 101 deputowanych.

Zmiany w ordynacji

Przygotowany przez rząd projekt zastępuje dotychczasowy system wyborów proporcjonalnych, w którym mandaty w jednym okręgu wyborczym były rozdzielane między poszczególne partie proporcjonalnie do liczby zdobytych przez nie głosów, przez system mieszany. Zgodnie z nim część posłów będzie wybierana jak dotychczas, a część – w okręgach jednomandatowych, gdzie zwycięża osoba z największą liczbą głosów.

Pomysł ten nie wzbudził uznania opozycji. Jej liderzy twierdzą, że nowe zasady posłużą tylko dwóm obecnie największym partiom: rządzącej Demokratycznej Partii Mołdawii (PDM) oraz opozycyjnej, prokremlowskiej Partii Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM). Doświadczenia innych krajów wskazują, że system okręgów jednomandatowych faktycznie premiuje dwie partie, choć nie zawsze prowadzi do stworzenia systemów dwupartyjnych. Z kolei Komisja Wenecka zwróciła uwagę, że deputowani z okręgów jednomandatowych mogliby zostać poddawani naciskom korupcyjnym ze strony firm.

Protesty

PDM i PSRM poparło zmiany w ordynacji. Przeciwna była część opozycji, która zarzuciła obu partiom dążenie do stworzenia kartelu władzy w kraju. Z kolei przewodniczący parlamentu Andrian Candu z PDM powitał z radością początek nowego rozdziału w życiu politycznym kraju. Stwierdził, że nowa ordynacja pozwoli przy okazji przyszłorocznych wyborów „wejść do parlamentu nowym i godnym tego ludziom”.

W dzień głosowania przez Kiszyniów przeszły wielotysięczne protesty, domagające się odrzucenia zmian w prawie. Uczestniczyli w nich też przedstawiciele niektórych ugrupowań opozycyjnych.