Mołdawia: Rząd zmienia zasady gry

Prezydent Mołdawii Igor Dodon podpisuje zmiany w ordynacji wyborczej. / Zdjęcia via twitter @dodon_igor

Trwa stopniowy demontaż ancien régime’u. Co pod koniec lipca przegłosował nowy koalicyjny rząd, w piątek podpisał prezydent. Mołdawia porzuca tym samym kontrowersyjną, choć zaledwie dwuletnią ordynację wyborczą. Jednak wśród wielu przykładów współpracy koalicjantów o odmiennie zwróconych wektorach geopolitycznych nie brakuje tematów spornych. Najnowszych dostarcza historia i mołdawskie spory o pamięć.

 

 

Dwa lata. Tyle przetrwała krytykowana mieszana ordynacja wyborcza, która była wprowadzona jeszcze przez poprzednią większość parlamentarną w lipcu 2017 r. Jej wprowadzenie od samego początku budziło kontrowersje, ponieważ powszechnie uznawano, iż faworyzuje dwa największe wówczas ugrupowania: rządzącą Demokratyczną Partię Mołdawii (PDM) oraz opozycyjną, prorosyjską Partię Socjalistyczną Republiki Mołdawii (PSRM; obecnego koalicjanta proeuropejskiego ACUM).

Mołdawia rozdarta między Rosją a Unią Europejską

Mołdawia podążą wyboistą drogą reform. Głównym celem jest walka z korupcją, jednak nie mniejszym wyzwaniem jest pogodzenie otwarcia na Unię Europejską z zachowaniem dobrych relacji z Rosją. Podczas ostatniej wizyty mołdawskiego ministra obrony w Moskwie padły zapewnienia o chęci wzmocnienia …

Powrót do przeszłości

Zmianom wprowadzonym latem 2017 r. towarzyszyły liczne protesty społeczne. Projekt rządu przewidywał zastąpienie systemu wyborów proporcjonalnych, w którym rozdziela się mandaty w poszczególnych okręgach proporcjonalnie do zdobytych głosów, przez system mieszany. W nim z kolei, część mandatów miała przypadać wedle „starych zasad”, a część w okręgach jednomandatowych, w których zwycięzca „zgarnia całą pulę”.

Nowa ordynacja nie znalazła uznania wśród ugrupowań opozycyjnych (poza PSRM), które obawiały się zabetonowania sceny politycznej. Od samego początku nieprzychylnie o mieszanym systemie wypowiadała się Komisja Wenecka, która zwracała uwagę na możliwość poddawania naciskom korupcyjnym wybranym w jednomandatowych okręgach deputowanym.

Uchwalona w 2017 r. ordynacja została przetestowana w tegorocznych, lutowych wyborach parlamentarnych. Doszło wówczas do niespodziewanego zwycięstwa proeuropejsko nastawionej koalicji ACUM (Teraz). Jednak niewielkie różnice między partiami uniemożliwiły stworzenie stabilnego rządu. Dopiero po kilku miesiącach przedstawiciele ACUM porozumieli się z prorosyjską PSRM, co przy patronacie amerykańsko-rosyjskim i ucieczce najbogatszego Mołdawianina Vlada Plahotniuca – uznawanego za szarą eminencję rządu – pozwoliło przezwyciężyć polityczny klincz.

Mołdawia: 4 partie w parlamencie, żadna nie ma większości

We wczorajszych (24 lutego) wyborach parlamentarnych w Mołdawii wygrała prorosyjska Partia Socjalistyczna (PSRM). Nie ma jednak większości pozwalającej rządzić samodzielnie. Za nią uplasował się proeuropejski antyestablishmetowy blok „Acum” („Teraz”). Dopiero trzecia była rządząca dotąd Partia Demokratyczna (PMD).
 

PRSM, z której wywodzi …

Czasem współpraca…

Koalicyjni deputowani, którzy poparli zmiany w stosunku 57 „za” na 101 głosujących nie tylko przywrócili ordynację proporcjonalną, lecz także opowiedzieli się za ułatwieniami dla Mołdawian chcących głosować za granicą (przedłużenie głosowania do dwóch dni). Temat udziału przez diasporę w wyborach jest ważny z powodu bardzo wysokiego odsetka emigracji.

Szacuje się, że prawie milion osób z 3,5 mln obywateli mieszka poza granicami kraju. Najwięcej w Europie Zachodniej, Rosji i w USA. Z obliczeń Banku Światowego wynika, że tylko w 2018 r. Mołdawscy emigranci wysłali do rodzin ponad 1,8 mld dolarów przekazów pieniężnych, co stanowi ok. 16-20 proc. PKB.

Ponadto deputowani opowiedzieli się za zmniejszeniem kwot darowizn, które partie polityczne mogą otrzymać w trakcie kampanii wyborczej. Zmiany dotknęły także progów wyborczych. Ten dla partii zmniejszono z 6 do 5 proc. Dla koalicji natomiast z 8 do 7 proc. Zakazano także prowadzenia kampanii na 24 godziny przed głosowaniem.

Na drodze do Europy? Mołdawia miesiąc po zmianie rządu

Od czasu zmiany władzy w Republice Mołdawii minął zaledwie miesiąc, ale nowy rząd już sygnalizuje proeuropejski kurs. Unia Europejska oferuje wsparcie, ale przed Kiszyniowem wiele trudnych wyzwań na drodze reformowania kraju.
 

 

Nic tak nie jednoczy, jak wspólny przeciwnik. Dopiero zawiązanie egzotycznej …

Czasem nieporozumienia…

…które najczęściej dotyczą kwestii politycznych. Szczególnie w kontekście obsady kluczowych stanowisk w państwie. EURACTIV.pl pisał o części z nich pod koniec lipca. Dotyczyły one różnych wizji obsadzenia stanowiska osoby odpowiedzialnej za walkę z korupcją czy szefa policji. Z kolei, w ostatni poniedziałek szefem Trybunału Konstytucyjnego został mianowany – bez entuzjazmu przedstawicieli ACUM – Vładimir Turcan. W przeszłości minister spraw wewnętrznych oraz członek Partii Komunistów Republiki Mołdawii. Premier Maia Sandu zapowiedziała, że postąpi „odpowiednio”, nie precyzując, co zamierza zrobić.

Nominacja Turcana przez prezydenta Igora Dodona była być może nie wprost udzieloną odpowiedzią na niedawną inicjatywę Sandu, która ogłosiła 23 sierpnia Dniem Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. Pani premier powołała się przy tym na decyzję Parlamentu Europejskiego z 2 kwietnia 2009 r., który wybrał ten dzień ze względu na podpisany 23 sierpnia 1939 r. pakt o nieagresji między Niemcami i ZSRR, zawierającym tajny protokół nazywany Paktem Ribbentrop-Mołotow.

Decyzja Sandu uruchomiła lawinę spekulacji w mołdawskich mediach odnośnie reakcji prorosyjskiego prezydenta. Nie chodzi jednak wyłącznie o sympatie polityczne, lecz o świętowanie przez prokremlowskiego koalicjanta zwycięstwa Armii Czerwonej w 1944 r. Tego dnia bowiem czerwonoarmiści biorący udział w operacji jasko-kiszyniowskiej przeciwko Niemcom, wkroczyli na tereny dzisiejszej Mołdawii. Do 1991 r., gdy państwo należało do ZSRR, 23 sierpnia uroczyście świętowano. Wprawdzie inicjatywa Sandu wzywa do uczczenia ofiar wszystkich reżimów, jednak za trzy dni w Kiszyniowie prawdopodobnie dojdzie do podwójnych uroczystości.

Zmiana władzy w Mołdawii. Rządzący oligarcha uciekł z kraju

W miniony piątek (14 czerwca) Demokratyczna Partia Mołdawii (PDM) na czele z kontrowersyjnym oligarchą Władimirem Płahotniukiem została zmuszona do oddania pełni władzy koalicji ugrupowań prorosyjskich i prounijnych.

 

W nocy z piątku na sobotę spora grupa mołdawskich polityków i biznesmenów związanych z …

Spór o pamięć

I chociaż prezydent Mołdawii wzywał w czerwcu w wigilię powstania nowego rządu do niepodejmowania decyzji ideologicznych, które mogłyby podkopać zaufanie między ACUM i socjalistami, sam Igor Dodon zapowiedział przed kilkunastoma dniami zamiar świętowania 23 sierpnia w starym stylu, wzbudzając irytację proeuropejskich partnerów z koalicji.

Krytycznie o zapowiedzi prezydenta wypowiedzieli się także historycy z krajowej Akademii Nauk. Cześć z nich oskarża nawet Igora Dodona o „wychwalanie reżimu sowieckiego” i „atakowanie pamięci ofiar” ZSRR.

Oświadczenie przed europejskim Dniem Pamięci ofiar wszystkich reżimów totalitarnych i autorytarnych

23 sierpnia 1939 r. nazistowskie Niemcy i Związek Radziecki podpisały pakt Ribbentrop-Mołotow. Był to początek jednego z najczarniejszych okresów w najnowszej historii naszego kontynentu, który przyniósł za sobą deportacje, tortury i zabójstwa dziesiątek milionów osób żyjących w reżimach totalitarnych. Choć …