Minister sprawiedliwości broni ustawy dyscyplinującej sędziów

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w Senacie, źródło fb MinisterstwoSprawiedliwosci

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w Senacie, źródło fb MinisterstwoSprawiedliwosci

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro bronił wczoraj w Senacie spornej ustawy “kagańcowej”. Przedstawiając stanowisko rządu w tej sprawie stwierdził, że głównym problemem polskiego sądownictwa jest „rozrośnięta i rozbuchana korporacja”.

 

Zbigniew Ziobro nie wysłuchał pytań senatorów tylko wyszedł, a odpowiadał na nie jego zastępca Sebastian Kaleta. Dziś dalszy ciąg debaty.

Ziobro: Winna “rozbuchana korporacja” sędziowska

Nowelizacja ustaw sądowych – przekonywał w środę (15 stycznia) w Senacie szef resortu sprawiedliwości i prokurator generalny – “jest wyrazem obrony demokratycznego państwa prawa, sprzeciwem wobec `sądokracji`, anarchii, chaosu i bezprawia, które jest związane z upolitycznieniem części środowiska sędziowskiego”. W swoim wystąpieniu obarczył odpowiedzialnością za złe funkcjonowanie sądów kolejne rządy po 1989 r., które – jak powiedział – nieudolnie reformowały sądownictwo w Polsce.

Zwrócił przy tym uwagę, że sytuacja nie ulegała zmianie do czasu podjęcia reform przez PiS, mimo że Polska należy do czołówki państw UE pod względem nakładów z budżetu państwa na sądownictwo. W ocenie ministra główną przyczyną problemów polskiego sądownictwa nie są bowiem procedury ani pieniądze, ale “rozrośnięta, rozbuchana korporacja, która działa niczym państwo w państwie” i na dodatek pozostaje poza jakimkolwiek mechanizmem demokratycznej kontroli.

Sasin: Jeśli uznamy, że opinia Komisji Weneckiej jest godna zastosowania, to się zastosujemy

Wicepremier Jacek Sasin zapowiedział, że jeśli polski rząd uzna opinię Komisji Weneckiej za godną zastosowania, to się do niej zastosuje, a szef sejmowej komisji sprawiedliwości Marek Ast oświadczył, że Zjednoczona Prawica będzie „z całą pewnością bronić ustawy” dyscyplinującej sędziów.

Zjednoczona Prawica zgadza się z diagnozą PO

Ziobro przypomniał też, że krytyka korporacjonizmu Krajowej Rady Sądownictwa znalazła się w propozycjach programowych Platformy Obywatelskiej z 2007 r. Kilkakrotnie wytknął przy tym byłemu prezesowi TK Andrzejowi Rzeplińskiemu wypowiedź z 2004 r., w której stwierdził, że ówczesna „KRS jest związkiem konserwującym interesy, które źle służą polskiemu sądownictwu”. Zwrócił uwagę, że to właśnie wtedy sformułowano postulat, żeby członków KRS wybierali przedstawiciele władzy ustawodawczej i wykonawczej.

Nawiązując do wypowiedzi Rzeplińskiego, który mówił wówczas również, że sądy zbierają coraz więcej negatywnych opinii, przywołał niedawne przykłady z mediów, m.in. sędziego złodzieja części do wkrętarki, czy innych, który przyłapano w stanie nietrzeźwym. Zwrócił przy tym uwagę, że Sądu Najwyższego we wszystkich tych przypadkach była zła, ponieważ tych sędziów nie ukarał.

Minister sprawiedliwości cytował też innego, byłego prezesa TK Jerzego Stępnia, który kiedyś powiedział, że KRS “dba o interesy korporacji sędziowskiej”, a nie o niezależność sądów i niezawisłość sędziowską. Przypomniał ponadto wypowiedzi Jana Rokity z 2007 r., który w imieniu PO proponował, żeby 22 z 25 członków KRS wybierał Sejm.

W senackiej debacie Zbigniew Ziobro podkreślił, że część środowiska sędziowskiego broni swoich przywilejów i dodał, że jednym z głównych problemów polskiego sądownictwa i “wiodącym problem wymiaru sprawiedliwości” jest korporacjonizm, odpowiedzialny również za przewlekłość sądowych postępowań. “To PO jako pierwsze zdefiniowało ten problem w 2007 r. Podzielamy ten problem. Słuszność tych racji została potwierdzona z czasem” – oświadczył. “Dziwi mnie, że ta część, która słusznie diagnozowała problem, dzisiaj nas atakuje” – dodał.

Eksperci: Ustawa o sądach sprzeczna z prawem UE i konstytucją

Podczas wczorajszego posiedzenia senackich komisji eksperci przedstawili wiele opinii prawnych, krytycznych wobec nowelizacji ustaw sądowych. Natomiast wiceminister sprawiedliwość Marcin Warchoł przekonywał, że Polska ma prawo do własnych rozwiązań. 

Lider Solidarnej Polski zapewnił, że na utrzymywanie obecnej sytuacji w sądach “nie ma naszej zgody i zgody Polaków”. “Problem tkwi w tym, że mechanizmy są złe” – oświadczył podkreślając, że sędziowie zamiast być piętnowani są bronieni. Ziobro podkreślił, że dopiero “rząd Zjednoczonej Prawicy, rząd PiS, Solidarnej Polski, Porozumienia zdecydował się serio potraktować tę diagnozę podzielając ją w pełni i zdecydował się z niej wyciągnąć wnioski”. Zapewnił ponadto, że opcja rządząca planuje dalszą modernizację sądownictwa.

Szef MS: Do KRS zgłosiliśmy sędziów gotowych współdziałać w reformie sądownictwa

W czasie wczorajszego wystąpienia w Senacie  Ziobro przyznał nieoczekiwanie szczerze, że do KRS zgłoszeni zostali sędziowie “gotowi współdziałać w ramach reformy sądownictwa”. Media już wcześniej spekulowały, że na listach poparcia mogą powtarzać się nazwiska osób powiązanych z Ministerstwem Sprawiedliwości.

“Państwo, jeśli wygracie wybory, będziecie mogli wybrać tych sędziów, których uważacie za właściwych przedstawicieli środowiska sędziowskiego. Będzie to pewnie pan (Waldemar) Żurek, pan (Igor) Tuleja, pan (Wojciech) Łączewski, sędziowie znani ze swojej powściągliwości, z dystansu wobec opozycji, bezstronności – ironizował minister.

“Na tym polega mechanizm demokratyczny, że w ramach funkcjonowania mechanizmów demokracji każde środowisko może zgłosić takich sędziów, za których bierze odpowiedzialność. Myśmy zgłosili takich sędziów, którzy naszym zdaniem byli gotowi współdziałać w ramach reformy sądownictwa” – wyjaśnił Zbigniew Ziobro.

Na tę wypowiedź zareagował m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. „Czyli to nie grupa 25 sędziów zgłaszała każdego z kandydatów do KRS, tylko wpływ na ten proces miał MS. Tak rozumiem wypowiedź Pana Ministra” – napisał na twitterze.

Juszczyszyn będzie mógł zobaczyć tylko jedną listę

Również wczoraj Centrum Informacyjne Sejmu zapowiedziało, że – wbrew zapowiedziom – sędzia Paweł Juszczyszyn nie otrzyma wglądu do list poparcia KRS, a tylko do jednej z nich. Powołując się na “poszanowanie obowiązujących przepisów prawa dotyczących ochrony danych osobowych, którymi Kancelaria Sejmu jest związana” informuje w komunikacie, że “sędziemu Sądu Okręgowego w Olsztynie mogą być zaprezentowane jedynie załączniki związane z kandydaturami zgłoszonymi przez obywateli.

Sprowadza się to do udostępnienia Juszczyszynowi wyłącznie podpisów poparcia udzielonych sędzi Teresy Kurcyusz-Furmanik – jedynej popieranej przez obywateli. Pozostali członkowie KRS zostali zgłoszeni w innym trybie – z poparciem sędziów – i musieli zebrać podpisy 25 z nich. Istnieją usprawiedliwione podejrzenia, że nie wszystkim się to udało i dlatego sąd w Olsztynie domagał się dostępu do dokumentów.

Demonstracje solidarności z sędziami w wielu miastach Polski

Pod hasłem „Robimy to dla wszystkich” w kilkudziesieciu miastach Polski odbyły się wczoraj demonstracje solidarności z sędziami. Ich uczestnicy, m.in. sędziowie, protestowali przeciwko naciskom na przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. 

Wszystkim wolno, a Polakom nie

“To wciskanie ludziom kitu” – ocenił ponadto w senackiej debacie minister sprawiedliwości zarzuty, że zapisy polskiego prawa dotyczące wymiaru sprawiedliwości są niezgodne z obowiązującymi w innych państwach UE. Odwoływał się przy tym najczęściej do przykładu Niemiec, gdzie sędziowie federalni są powołani przez polityków. “Nikt nie zarzuca Niemcom, że ich sędziowie są niezawiśli czy niezależni. Jednym słowem zarzut, że nasze rozwiązania są sprzeczne z europejskimi jest czysto demagogiczny” – uznał Ziobro. “Mam wrażenie, że Holendrom czy Szwedom wolno więcej, a nam mniej” – stwierdził.

Po serii pytań senatorów i odpowiedzi ministra Kalety debatę w Senacie przerwano i zostanie wznowiona dziś o godz. 10.

Utrzymują się rozbieżności ws. ustawy “kagańcowej”

Nowa KRS pozytywnie oceniła w piątek ustawę represyjną, przeciwne opinie wydali wcześniej m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich i Sąd Najwyższy, a sędzia TSUE ostrzegł, że przyjęcie jej w obecnym kształcie grozi Polsce wyjściem z “przestrzeni europejskiej”.