Międzymorze priorytetem polskiej polityki zagranicznej

Beata Szydło i Jarosław Kaczyński podsumowują dwa lata rządów PiS, źródło: KPRM

Polska polityka międzynarodowa jest podmiotowa i zmierza do tego, by polska pozycja była silniejsza niż obecnie – oświadczył wczoraj (14 listopada) prezes PiS Jarosław Kaczyński. Podsumowując wspólnie z premier Beatą Szydło dwa lata rządów PiS wyjaśniał dziennikarzom, że chodzi nie tylko o wzmocnienie państwa i sił zbrojnych, ale również o konstrukcje polityczne: Grupę Wyszehradzką i Międzymorze.

 

„Nasza polityka międzynarodowa, w przeciwieństwie do polityki naszych totalnych przeciwników, jest polityką podmiotową, zmierzającą do silnej pozycji Polski” – przekonywał Jarosław Kaczyński. Oświadczył przy tym, że rozpoczęło się tworzenie osi Północ-Południe.

Międzymorze zrównoważy układ w Europie

„Chodzi o to, żeby tu, w środku Europy powstał system powiązań gospodarczych, infrastrukturalnych i żeby powstał także pewien podmiot polityczny, który będzie równoważył układ w Europie i będzie prowadził do tego, że ci, którzy w tym układzie będą, będą silniejsi” – tłumaczył prezes PiS. „Oczywiście silniejsza będzie także Polska, największy kraj spośród krajów, które mają w tym uczestniczyć” – podkreślił zastrzegając, że konstrukcje polityczne w Europie Środkowej i Wschodniej: Grupa Wyszehradzka, ale także Międzymorze – będą wzmacniać pozycję Polski na zasadzie synergii.

Trójmorze lekiem na wzmocnienie europejskiej jedności?

Szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski przekonywał wczoraj (4 maja), że inicjatywa Trójmorza jest nowym pomysłem na zwiększanie jedności i spójności europejskiej. Przypomniał przy tym przesłanie tej inicjatywy: „im bardziej zjednoczona Europa Środkowa, tym bardziej zjednoczona Europa, tym więcej jedności …

Kaczyński zwrócił także uwagę, że to „wielkie przedsięwzięcie” (Międzymorze) cieszy się wsparciem Stanów Zjednoczonych. Poinformował przy tym, że o tej inicjatywie rozmawiał w poniedziałek z „bardzo wysokim przedstawicielem departamentu stanu USA”.

Trójmorze – ABC inicjatywy 12 państw unijnych

6 i 7 lipca w Warszawie spotkają się głowy państw 12 krajów Europy Środkowo-Wschodniej skupionych wokół tzw. inicjatywy Trójmorza. Pierwszego dnia szczytu weźmie w nim udział amerykański prezydent Donald Trump.
 
Jak było na początku? 
Pomysł stworzenia obszaru pogłębionej współpracy, który zyskał miano …

Dwa lata rządu PiS

„Rodzina, rozwój i bezpieczeństwo, to trzy filary naszych rządów” – podkreśliła premier Beata Szydło podsumowując pod hasłem „Dobre dwa lata” dokonania swego rządu. Wsparcie szybszego rozwoju polskiej gospodarki, program „Rodzina 500+”, spadek bezrobocia, podwyżka płac, przywrócenie wieku emerytalnego i wzmocnienie bezpieczeństwa Polaków – wyliczała szefowa rządu zapowiedziane w exposé projekty, które udało się w tym czasie zrealizować.

W ocenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego ekipa PiS z sukcesem zrealizowała wszystkie przedsięwzięcia. „Są pieniądze i wbrew zapowiedziom, że będzie jakiś wielki upadek, jesteśmy w stanie prowadzić politykę, która służy polskim rodzinom, które dotąd ze wzrostu gospodarczego nie korzystały” – zapewnił lider partii rządzącej.

GUS: Polska gospodarka w czołówce UE

Tego samego dnia GUS opublikował dane, z których wynika, że polska gospodarka rośnie najszybciej od 2011 roku: przyrost PKB sięga bowiem w trzecim kwartale tego roku 4,7 proc. Ustawa budżetowa na ten rok zakładała średnioroczne tempo wzrostu PKB na poziomie 3,6 proc. tymczasem zwykła średnia wskazań z trzech kwartałów daje już wynik na poziomie 4,2 proc. Opublikowane we wtorek wyliczenia mają charakter wstępny – zastrzegają urzędnicy – i mogą zostać zweryfikowane zarówno w górę jak i w dół.

Szybszy wzrost (wyraźnie powyżej 5 proc.) odnotowała Irlandia, Łotwa i Estonia oraz Czechy, których gospodarka rosła w trzecim kwartale w tempie 5 proc. w skali roku. Unijnym liderem okazała się jednak Rumunia z 8,8 proc. wzrostem PKB w trzecim kwartale.

Ponadto bezrobocie we wrześniu spadło według GUS do 6,8 proc. (w najnowszym projekcie budżetu przyjęto stopę bezrobocia na koniec tego roku na poziomie 7,2 proc.) Resort pracy podkreśla, że tak dobrych statystyk na polskim rynku nie odnotowano od 1991 roku. Eksperci ostrzegają jednak, że być może bezrobocie spadło do „naturalnego poziomu”, co oznacza, że bez napływu nowych pracowników i wydłużania czasu aktywności zawodowej brak siły roboczej może ograniczyć wzrost gospodarczy.

To Polska wymusiła na UE odejście od programu relokacji

„UE zmieniła swoją optykę pod wpływem nieustępliwej postawy Polski, jeśli chodzi o to, jak polityka migracyjna powinna być realizowana” – przekonywała Szydło podkreślając, że zmiana myślenia UE w tej kwestii jest „zasługą i sukcesem polskiego rządu”. „Wygraliśmy ten spór z UE” – oświadczyła premier.

Koniec dotychczasowego programu relokacji uchodźców

Uchodźcy, którzy od dziś dotrą do Europy, nie będą już objęci programem relokacji. Państwa członkowskie UE uzgodniły bowiem jesienią 2015 r., że plan podziału 160 tys. uchodźców docierających przez morze do wybrzeży Grecji i Włoch będzie obowiązywał tylko do 26 …

Przypomniała, że kiedy rząd PO zgodził się przyjmować w Polsce migrantów, „czyli wpisać się w błędną politykę migracyjną UE”, Jarosław Kaczyński zapowiedział, że rząd PiS „będzie postępować inaczej” i pomagać migrantom przeznaczając pieniądze na pomoc humanitarną „na zewnątrz”. Szefowa rządu podkreśliła także, że dzięki temu Polska postrzegana jest dziś jako państwo wolne od terroryzmu.

Polska konsekwentnie przeciw unijnemu mechanizmowi relokacji

Polska konsekwentnie podtrzymuje stanowisko przeciwne mechanizmowi relokacji – podkreślił szef MSWiA Mariusz Błaszczak w odpowiedzi polskiego rządu na ostatnie pismo KE ws. relokacji uchodźców. MSZ poinformował natomiast, że Polska wniosła o umorzenie przez Komisję toczącego się postępowania o naruszenie prawa UE.

Podziękowania dla autorów sukcesu

Prezes PiS podziękował Beacie Szydło za jej dotychczasową pracę, która – jak podkreślił – wymagała wielkiego „opanowania, spokoju i zdecydowania”. „Chcę podziękować, że pani premier będąc pod różnymi naciskami, nigdy w tych trudnych sytuacjach, zarówno z początku kadencji, jak i tych późniejszych, nie zawiodła” – powiedział.

Szefowa rządu dziękowała natomiast prezesowi za okazane jej przed dwoma laty zaufanie. Podziękowania przekazała również parlamentarzystom PiS i wszystkim członkom rządu, bo – jak argumentował – „ich ciężka praca w tych 24 miesiącach pozwoliła nam na to, że dziś możemy mówić o wielu zrealizowanych obietnicach wyborczych, które złożyliśmy Polakom”. „Ale przede wszystkim dziękujemy Polkom i Polakom, którzy pozwalają nam dobrą zmianę`wprowadzać w życie” – podkreśliła Beata Szydło.

Kaczyński: Nie wystarczy jedna kadencja

Prezes PiS podkreślił, że zainicjowany dwa lata temu proces zmian wymaga kontynuacji. „W dalszym ciągu jesteśmy całkowicie zdeterminowani, żeby go zrealizować do końca i chcę jasno powiedzieć: to wymaga więcej niż jednej kadencji i dlatego nasza polityka jest nastawiona na to, by nasza władza trwała dłużej, by Polskę można było do końca zmienić” – podkreślił Kaczyński.

Opozycja: To tylko połowa portretu

W ocenie przedstawicieli opozycji przedstawione we wtorek podsumowanie jest tylko połową portretu rządu PiS. „Ta konferencja prasowa była połową prawdziwego portretu tego rządu. Dlatego, że pokazywała tylko to, czym rząd chce się pochwalić, a nie to, co jest dla niego trudne i bolesne” – ocenił wystąpienie prezesa PiS i szefowej rządu Bogdan Klich, senator PO i były szef MON.

Podkreślił m.in., że proces zabezpieczania wschodniej flanki NATO trwał od lat, a on sam podpisał w czerwcu 2011 roku pierwszą w historii umowę o stałym stacjonowaniu amerykańskiego pododdziału w Polsce. Według Klicha PiS nie może się chwalić ani programem Mieszkanie plus, ani reformą służby zdrowia, bo te programy nie zostały jeszcze zrealizowane.

Senator PO zwrócił także uwagę, że w posumowaniu prac rządu zabrakło choćby wzmianki o „sparaliżowaniu najpierw, a potem zlikwidowaniu niezależności Trybunału Konstytucyjnego” o „konsekwentnej likwidacji niezależnego sądownictwa w Polsce”, „rzeszy Misiewiczów, która wjechała, można powiedzieć, jak na jednej wielkiej fali do urzędów państwowych”, ani o „reaktywacji nomenklatury na wzór PRL-owski”.

Zdaniem szefa Nowoczesnej Ryszarda Petru wystąpienie premier i prezesa PiS było „oderwane od rzeczywistości”. „Wszyscy oczekiwaliśmy w końcu, że Beata Szydło przekaże formalnie władzę Jarosławowi Kaczyńskiemu, to się nie odbyło. Reszta z tego była taką propagandą gierkowską” – lider .Nowoczesnej.

Zwrócił też uwagę, że „Kaczyński nie mówił o problemach, jakie nękają polską gospodarkę”. Według Petru za rządów PiS „zniszczone są sojusze unijne”, a w odniesieniu do koncepcji Międzymorza i Grupy Wyszehradzkiej, o których mówił prezes PiS, użył określenia „urojenia”.

Petru dodał, że premier i prezes PiS powinni się byli odnieść w swoich wtorkowych wystąpieniach do wydarzeń w czasie sobotniego Marszu Niepodległości. „Do tych faszystowskich haseł, do tak naprawdę rodzącego się na naszych oczach faszyzmu w Polsce, na który – jak rozumiem – jest przyzwolenie de facto PiS-u i jakby niezauważenie tego problemu świadczy o tym, że rząd PiS tego typu działania popiera” – powiedział szef Nowoczesnej.

Wicemarszałek Sejmu i poseł Kukiz’15 Stanisław Tyszka zwrócił natomiast uwagę, że rząd PiS nie spełnił swojej obietnicy likwidacji NFZ-u, podniesienia kwoty wolnej od podatku, ani tej dotyczącej pomocy tzw. frankowiczom, czyli – jak powiedział – siedmiuset tysiącom rodzin, które zaciągnęły kredyty denominowane we frankach.

„Ta polityka podatkowa, która jest pełną kontynuacją polityki Platformy Obywatelskiej, czyli nieustanne podwyżki podatku, VAT, PIT, cen energii, elektryczności, gazu i tak dalej to jest polityka wypychająca młodych ludzi z Polski” – skomentował bezczynność rządu PiS w tej dziedzinie.

Tyszka zarzucił też PiS-owi pomijanie w debacie publicznej „realizowanego konsekwentnie od dwóch lat programu Ukraina plus”, który polega uzupełnianiu braków na rynku pracy pracownikami z Ukrainy. „Kwestia polityki imigracyjnej i emigracyjnej, czyli to, że 2,5 miliona młodych Polaków opuściło nasz kraj i to, że przyjechało 1,5 miliona obywateli Ukrainy tutaj pracować i się w ogóle o tym nie mówi jest absolutnie nieakceptowalna” – ocenił polityk Kukiz`15.