Merkel po raz czwarty w wyścigu do kanclerskiego fotela

wikimedia

Angela Merkel ogłosiła po wczorajszym posiedzeniu kierownictwa swojej partii (chadecka CDU), że po raz czwarty będzie się ubirgać o stanowisko szefa niemieckiego rządu. W niedzielę (20 listopada) w Berlinie zapowiedziała również, że zamierza zachować stanowisko szefa partii.

Wybory do Bundestagu odbędą się jesienią przyszłego roku.

Merkel: Jestem gotowa kandydować

„Powiedziałam dzisiaj prezydium i zarządowi mojej partii, CDU, że jestem gotowa na zjeździe w Essen 6 grudnia kandydować na stanowisko przewodniczącej partii i – co w moim rozumieniu jest ściśle z tym związane – (kandydować) podczas wyborów do Bundestagu 2017 na stanowisko kanclerza RFN” – powiedziała Merkel na konferencji prasowej. Przyznała, że rozważała  rezygnację z kandydowania, ale – jak powiedziała – pomyślała też o doświadczeniu, które zdobyła i może wykorzystać. Wyjaśniła, że chce w ten sposób „oddać krajowi i partii część z tego, co od nich otrzymała”. Kanclerz przyznała też, że długo zastanawiała się nad tą decyzją i podkreśliła, że podejmuje ją w „ciężkich, niepewnych czasach”.

Obecna kanclerz nie ma konkurencji

62-letnia Merkel kieruje niemieckim rządem od 2005 r., a na czele partii stoi od 2000 r. Przez wiele lat była niekwestionowanym liderem nie tylko w Niemczech, ale i w Europie. I choć polityka otwartych drzwi wobec migrantów, którą prowadziła w zeszłym roku, doprowadziła do spadku poparcia zarówno dla niej samej, jak i dla jej partii, to nadal większość Niemców uważa, że powinna pozostać na dotychczas zajmowanym stanowisku. Obserwatorzy wskazują, że pozycja Merkel jest niezagrożona, gdyż ani w jej własnej partii, ani w opozycji wciąż nie ma polityka, który mógłby stanowić dla niej poważną konkurencję.