Odejście Angeli Merkel będzie przełomem w niemieckiej i europejskiej polityce

merkel-niemcy-bundestag-wybory-scholz-spd-laschet-unia-europejska-euro-brexit-migracje

26 września powstanie rząd na czele którego pierwszy raz od 16 lat stanie inny polityk niż Angela Merkel / Foto via European Union 2020 - Source : EP [Javier BERNARL REVERT]

W ciągu 16 lat rządów w Niemczech Angela Merkel musiała zmierzyć się z kilkoma kryzysami, m.in zadłużeniowym w strefie euro, tzw. kryzysem migracyjnym z 2015 i 2016 r. oraz brexitem. Pomimo wielu lat sprawowania władzy niemiecka kanclerz jest dobrze postrzegana w kraju i za granicą – na czele Unii Europejczycy chętniej widzieli by Merkel niż prezydenta Francji. Jej bliskie odejście z polityki będzie przełomem, a nowy kanclerz będzie miał przed sobą wiele wyzwań.

 

 

22 listopada 2005 r. Bundestag zatwierdził Angelę Merkel jako pierwszą w historii kraju kobietę na urząd kanclerza. Podczas pełnienia swojej funkcji Merkel mierzyła się z licznymi kryzysami. Wśród nich znalazły się konsekwencje zadłużenia w strefie euro (2012), załamanie systemu finansowego (2007-2009), kryzys migracyjny w Europie (2005), brexit (2016-2020), a także pandemia COVID-19 (od roku 2020).

„Merkel była polityczką, która dbała, żeby istniała równowaga między północą a południem oraz wschodem a zachodem Europy. Mimo wielu zaniedbań jest to być może jej największe dziedzictwo. Nie szła w forpoczcie integracji europejskiej. Raczej ustępowała w momentach, w których uznawała, że nie miała innego wyjścia”, podkreślił w rozmowie z EURACTIV.pl Adam Traczyk, politolog, współzałożyciel i prezes think tanku Global.Lab.

Podczas 16 lat pełnienia funkcji kanclerz Angela Merkel zawsze cieszyła się wysokim poparciem rodaków. W 2012 r. blisko 81 proc. Niemców popierało jej politykę. Dziś uznanie to nie maleje, a z sondażu przeprowadzonego przez Europejską Radę Stosunków Międzynarodowych wynika, że Niemcy cieszą się dobrą opinią właśnie dzięki rządom Merkel. Samym obywatelom zaś ciężko wyobrazić sobie ich kraj bez długoletniej kanclerz. Dzięki rządom Merkel Niemcy postrzegane są wśród Europejczyków czynnik integrujący Wspólnotę.

Opinia o Niemczech dzięki Merkel jest tak dobra, że Europejczycy mniej boją się niemieckiej dominacji w UE, a na czele Unii chętniej widzieli by niemiecką kanclerz niż np. prezydenta Francji, wynika z sondażu dla ECFR.

Europejczycy chcą, aby Merkel pozostała w polityce i została "prezydentem Europy"

Zdaniem większości Europejczyków Angela Merkel powinna nie tylko pozostać w polityce, ale objąć funkcję kluczową dla europejskiej polityki, wynika z raportu

Odejście Merkel przełomem

„Bardzo często odkładała problemy na później, czego dobitnym przykładem była właśnie polityka migracyjna. Kryzys migracyjny, co z resztą sama Merkel przyznała, w 2015 r. był w dużej mierze skutkiem zaniedbań kanclerz z lat wcześniejszych, kiedy zignorowała zagrożenie i czekała na rozwój wypadków pomimo świadomości, że na horyzoncie jest majaczy taki problem. Myślała, że sam się rozwiąże, ale tak się nie stało”, dodał Traczyk.

Podczas kryzysów niejednokrotnie jej decyzje przyczyniły się do pogłębienia podziałów społecznych (zwłaszcza w kwestii kryzysu migracyjnego, kiedy podjęła decyzję o przyjęciu 1,3 mln uchodźców) oraz utraty spójności europejskiej. Jednak jej politykę odzwierciedlają największe zmiany, jakie zaszły w niemieckim społeczeństwo w ciągu ostatnich lat.

„Odejście Angeli Merkel będzie przełomem w niemieckiej polityce. Pytanie tylko o skalę. Czy zmiana dotyczyć będzie partii rządzącej czy samego kanclerza, gdy chadecy zostaną przy władzy. Wszystko wskazuje, że jednak będziemy mieli do czynienia z modelem trzech partii tworzących rząd koalicyjny. Pozostaje pytanie jakie to będą partie i w jakiej konfiguracji”, analizuje w rozmowie z EURACTIV.pl Lidia Gibadło, analityczka Programu Trójkąt Weimarski w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

Niemcy: Scholz najlepszy w debacie TV. SPD umacnia się w sondażach

Koalicja SPD, Die Linke, oraz Zielonych jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem po wyborach w Niemczech.

Nowy kanclerz zmierzy się z wieloma wyzwaniami

Spośród kandydatów na kanclerzy największe szanse na schedę po Merkel mają politycy trzech największych partii w Niemczech

Premier najludniejszego regionu Niemiec Nadrenii Północnej-Westfalii Armin Laschet kandyduje z ramienia Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) i Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU). W latach 1999-2005 był posłem do Parlamentu Europejskiego.

Zgłoszony przez Socjaldemokratyczną Partię Niemiec (SPD) Olaf Scholz jest ministrem finansów w obecnym rządzie Merkel. Należy do partii od 1975 r.

Partia Zielonych na kandydatkę na stanowisko kanclerza nominowała Annalenę Baerbock. 40-letnia Baerbock specjalizuje się w prawie międzynarodowym. Od 2018 r. stoi wspólnie z Robertem Habeckiem na czele Zielonych. W Bundestagu zasiada od 2013 r.

„W wypowiedziach trojga kandydatów widać, że chcą modernizacji i unowocześnienia Niemiec. Przed Niemcami sporo wyzwań. To m.in. cyfryzacja, polityka migracyjna, przyszłość integracji europejskiej, bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne czy polityka klimatyczna. Biorąc pod uwagę sondaże wygląda na to, że jak na razie to w Olafie Scholzu Niemcy upatrują tego, który jest najbardziej zdolny do udźwignięcia tych zadań”, dodała analityczka PISM.

Nowy rząd będzie musiał sprostać wyzwaniom ambitnych celów klimatycznych m.in. zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 r., w stosunku do poziomu z roku 1990 zgodnie z polityką klimatyczną UE.

Zmiany klimatu to jeden z centralnych tematów w niemieckiej debacie przedwyborczej, podkreślił niedawno na łamach EURACTIV.pl Marcin Korolec, dyrektor Instytutu Zielonej Gospodarki, były minister środowiska. Przez lata Niemcy były postrzegane jako lider w walce ze zmianami klimatu, a Angela Merkel zyskała nawet przydomek „klimatycznej kanclerz”.

Innym wyzwaniem dla nowego rządu będzie starzenie się społeczeństwa. Będzie to wiązało się z koniecznością wyasygnowania większych kosztów za usługi zdrowotne i ubezpieczenia społeczne. A do tego wszystkiego trwająca pandemia, która – podobnie jak w wielu krajach zachodniego świata – z powodu przerwania łańcuchów dostaw przyczyniła się do kłopotów wielu branż.  Problemy dotyczą także motoru napędowego niemieckiej gospodarki, tj. branży motoryzacyjnej. Wynikają one z konieczności dostosowania się do uwzględnienia dbania o środowisko oraz przejścia na nowe technologie ekologiczne, w tym silniki elektryczne.

Niemcy: Nowy rząd zwiększy klimatyczną presję [ANALIZA]

Zmiany klimatu to jeden z centralnych tematów w niemieckiej debacie przedwyborczej.

Częste zmiany w sondażach

Na pięć miesięcy przed wyborami na prowadzeniu w sondażach była partia Zielonych. W ciągu ostatnich czterech lat nastawienie do zmian klimatycznych zmieniło się. Jeszcze późną wiosną br. wiele wskazywało, że u naszych zachodnich sąsiadów nadszedł czas na radykalną zmianę układu sił politycznych. Jednak dziś już mało kto pamięta o sondażowych sukcesach Zielonych.

Niedługo potem prowadzenie w sondażach odzyskali chadecy. Zgodnie z badaniem zrealizowanym na zlecenie portalu Politico z sierpnia br. konserwatyści cieszyli się 27 proc. poparciem., partia Zielonych z 19 proc. zajęła drugie miejsce, a socjaldemokraci trzecie z 17 proc..

Ale stan ten nie potrwał zbyt długo.. Z sondażu ośrodka INSA opublikowanego 12 września wynika, że SPD może liczyć na 26 proc. poparcie. To najwyższy wynik ugrupowania od 2017 r. Po raz pierwszy od 19 lat SPD ma lepsze wyniki sondażowe niż chadecy, których poparcie wyniosło 20 proc., a Zielonych – 15 proc. (tracąc jeden punkt procentowy w porównaniu z wynikami sprzed tygodnia).

Jak twierdzi niemiecka prasa szansa CDU/CSU tkwi w tym, że SPD popełnia błędy. Jednak wysokie poparcie dla Scholza i jego partii utrzymało się po ostatniej, zorganizowanej na dwa tygodnie przed wyborami, debacie.

Niemcy: Przeszukania w ministerstwie kierowanym przez głównego kandydata na kanclerza

Podejrzenia padają na agencję resortu finansów, kierowanego przez Olafa Scholza – kandydata SPD na kanclerza i faworyta sondaży.

Co dalej?

Jeśli po wyborach 26 września do rządu wejdzie partia Zielonych, która mimo ostatniego spadku w sondażach nadal utrzymuje wysokie poparcie, należy spodziewać się, że kwestie klimatu zyskają nową dynamikę. Dla Zielonych ambitna polityka klimatyczna jest bowiem priorytetem.

„Bez względu na to, kto zostanie nowym kanclerzem prawdopodobnie będzie kontynuować kurs Merkel. Niemcy nie będą głównym motorem integracji europejskiej. Jednak trzeba zwrócić uwagę, że być może jeżeli dojdzie do zawiązania rządu z udziałem socjaldemokratów i Zielonych to faktycznie chęć do reformowania UE w duchu większego solidaryzmu zwiększy się. Być może przyspieszą prace nad wspólnymi podatkami”,  przekonuje Adam Traczyk.

SPD podkreśla konieczność sprawiedliwego rozłożenia obciążeń transformacji energetycznej i dbania o niemiecki przemysł. Socjaldemokraci sprzeciwiają się np. coraz bardziej popularnemu wprowadzaniu ograniczeń w lotach krajowych na rzecz promowania transportu kolejowego.

„Wydaje się, że kandydaci lewicowi, czyli Scholz i Baerbock będą bardziej skłonni do pogłębienia integracji europejskiej w takich kwestiach jak choćby polityka fiskalna i unijna polityka socjalna. Jeżeli oczekiwać jakiegoś pogłębienia integracji europejskiej to raczej od kandydatów lewicowych. Laschet popiera współpracę z Francją, jest premierem landu utrzymującego bliską współpracę transgraniczną z Francją, natomiast w jego przypadku są pewne czerwone linie. Na przykład kwestia uwspólnotowienia długu UE, którego Laschet jest przeciwnikiem”, podkreśliła Lidia Gibadło.

„Bez wątpienia wyzwaniem dla nowego kanclerza będzie kwestia praworządności i wewnętrznej spójności prawnej UE. Angela Merkel w czasie niedawnej wizyty w Warszawie zaznaczyła jeszcze raz, że jest to kwestia, którą trzeba rozwiązywać w ramach dialogu politycznego. Tym samym otwarcie zamanifestowała dotychczasowe podejście życzliwej wobec Warszawy i Budapesztu obojętności na kwestie praworządności, dodał Adam Traczyk.