Meksyk: Protesty przeciw brutalności policji i przemocy wobec kobiet

Protesty w Meksyku dotyczą zarówno brutalności policji, jak i przemocy wobec kobiet (Photo by Clem Onojeghuo on Unsplash)

Protesty w Meksyku dotyczą zarówno brutalności policji, jak i przemocy wobec kobiet (Photo by Clem Onojeghuo on Unsplash)

Po USA i Europie do protestów przeciw brutalności policji dochodzi także w Meksyku. Choć nie mają one wymiaru antyrasistowskiego, to jednak także budzą wielkie emocje. W tle także jest bowiem kwestia szczególnej agresji wobec określonej grupy społecznej – kobiet.

 

Protesty w Meksyku wybuchły już po tym, jak doszło do wielkich manifestacji związanych ze śmiercią 46-letniego Afroamerykanina George’a Floyda po policyjnej interwencji w Minneapolis, ale wiążą się z wcześniejszym wydarzeniem.

Chodzi o śmierć 30-letniego budowlańca Giovanniego Lópeza, który zmarł po tym, jak kilka godzin wcześniej pobiło go kilku policjantów. Został przez nich zatrzymany za brak higienicznej maseczki na usta i nos, co było złamaniem rozporządzenia wydanego w związku z pandemią koronawirusa.

Pobicie Lópeza, podobnie jak w przypadku Floyda, zostało nagrane telefonami komórkowymi przez świadków zdarzenia, a potem film z zarejestrowanym zdarzeniem trafił do mediów społecznościowych.

Do tych wydarzeń doszło 4 maja w miejscowości Ixtlahuacán de los Membrillos w stanie Jalisco w środkowo-zachodnim Meksyku. Stolicą tego stanu jest blisko 1,5-milionowe miasto Guadalajara, które jest trzecie (a licząc z obszarem metropolitalnym nawet drugie) co do wielkości w kraju.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Policja tuszowała sprawę

Protesty w Meksyku wybuchły w związku z tym, że żaden z policjantów, którzy brali udział w zatrzymaniu Lópeza nie poniósł długo żadnych konsekwencji, choć masowe stały się dopiero po protestach w USA ws. śmierci Floyda.

Wcześniej przeciw brutalności policji protestowali jedynie krewni i przyjaciele Lópeza. Na dowód winy policjantów przedstawiają wyniki sekcji zwłok młodego budowlańca, w której jest jasno napisane, że śmierć nastąpiła „w wyniku rozległego urazu głowy i krwotoku wewnątrzczaszkowego”.

Rodzina o tym, że López nie żyje dowiedziała się po telefonie ze szpitala, ale według sekcji zwłok śmierć nastąpiła jeszcze kiedy mężczyzna znajdował się w policyjnej izbie zatrzymań.

Choć policja stanu Jalisco nigdy oficjalnie nie przyznała się do odpowiedzialności za zgon Lópeza, burmistrz miasteczka Ixtlahuacán de los Membrillos Eduardo Cervantes zaoferował rodzinie zmarłego odszkodowanie w wysokości 200 tys. meksykańskich pesos (czyli nieco ponad 9 tys. dolarów).

Rodzina ofertę odrzuciła i zaczęła nagłaśniać sprawę. Odtąd, jak twierdzi brat zmarłego Christian López, wszyscy dostają pogróżki, łącznie z groźbami śmierci. Teraz jednak mają po swojej stronie dziesiątki tysięcy osób, które protestowały pod hasłem „El pueblo unido jamas sera vencido”, czyli „Zjednoczeni ludzie nie zostaną nigdy pokonani”.

Europa protestuje przeciw rasizmowi

W kolejnych europejskich krajach dochodzi do ulicznych manifestacji, które z jednej strony są wyrazem solidarności antyrasistowskimi protestami w USA, a z drugiej sprzeciwem wobec niedostatecznego zdaniem manifestantów rozliczenia się z kolonialną przeszłością.

Brutalne protesty, agresywna policja

Do największych protestów doszło w Guadalajarze, ale również w stolicy kraju – Mexico City. Protesty mają bardzo żywiołowy przebieg. Dochodzi podczas nich do wielu starć manifestantów z policją, która w ostry sposób próbuje ich rozpędzać.

Demonstranci natomiast podpalają radiowozy, przystanki autobusowe, a nawet próbują podpalać budynki, w tym posterunki policyjne. Do najpoważniejszego incydentu doszło w ostatni czwartek (4 czerwca), gdy jeden z funkcjonariuszy został w Guadalajarze oblany łatwopalną cieczą i podpalony. W ciężkim stanie trafił do szpitala.

Z kolei w piątek (5 czerwca) w Mexico City cofający się pod naporem używających pałek i gazu łzawiącego policjantów tłum stratował 16-letnią dziewczynę o imieniu Melania, która w szpitalu przez dwa dni walczyła o życie, po czym jej stan się ustabilizował.

Ten drugi incydent wzbudził kolejne emocje wśród protestujących Meksykanów. W kraju, gdzie często dochodzi do napadów czy pobić lub morderstw na ulicach, szczególnie narażone na agresję są kobiety.

Rośnie przemoc wobec kobiet

Statystyki dotyczące przemocy wobec kobiet są obecnie w Meksyku bardzo alarmujące. Kwiecień był najtragiczniejszym pod tym względem miesiącem od 5 lat. Tylko w ciągu tego jednego miesiąca zamordowanych zostało aż 267 Meksykanek. Według oficjalnych rządowych statystyk liczba zabójstw kobiet wzrosła w ciągu ostatnich 5 lat o 137 proc.

Sprawcami tych zabójstw są w przeważającej większości mężczyźni, często będący ich mężami lub partnerami albo innymi członkami rodziny. Przemoc wobec kobiet mocno w Meksyku wzrosła w czasie pandemii.

Tymczasem meksykański prezydent Andrés Manuel López Obrador, choć wywodzi się ze zwykle bardziej wyczulonej na kwestie dotyczące sytuacji kobiet lewicy, dane o wzroście poziomu przemocy domowej bagatelizuje. Publicznie stwierdził nawet ostatnio, że w 90 proc. przypadków zgłaszane telefonicznie incydenty są zmyślone.

Prezydent Meksyku swoimi wypowiedziami nie uspokaja sytuacji. Kontrowersje wzbudziły też jego słowa, że „nie będzie się zajmował sprawą działań policji w stanie Jalisco, ponieważ nie chce tej sprawy upolityczniać”.

Gubernator Jalisco Enrique Alfaro stwierdził nawet, że szef państwa swoimi wypowiedziami „dolewa oliwy do ognia protestów i to te słowa podpaliły policjanta w Guadalajarze”. W weekend prezydent Obrador wypowiadał się inaczej. Nawoływał do dialogu i zapewniał, jest przeciw stosowaniu jakiejkolwiek przemocy.

Koronawirus: Izolacja sprzyja przemocy domowej, ale jej ofiarom można pomóc

Izolacja sprzyja przemocy, jednak niektóre rządy w Europie pomagają osobom jej doświadczającym.

Gubernator zmienia zdanie

Ale sam gubernator Alfaro też najpierw oskarżał rodzinę Giovanniego Lópeza o kłamstwa i próbę wyłudzenia od policji odszkodowania. Zaprzeczał także, że budowlaniec został zatrzymany za nienoszenie maseczki w miejscu publicznym, choć tak tłumaczą na ujawnionym wideo z zatrzymania sami policjanci.

W końcu jednak w obliczu protestów Alfaro postanowił zająć się sprawą śmierci Lópeza. Zapowiedział zawieszenie szefostwa policji w Ixtlahuacán de los Membrillos i objęcie nad tym rejonem nadzoru przez policję stanową. A także przeprowadzenie dokładnego śledztwa. Doszło już też do pierwszych zatrzymań policjantów, którzy mają mieć związek z pobiciem 30-latka.

Ale protestującym Meksykanom nie chodzi już tylko i incydent w Ixtlahuacán de los Membrillos, ale o szerszy problem brutalności w codziennym życiu. Chodzi zarówno o przemoc wobec kobiet, jak i o agresywne działania policji, która w Meksyku ma opinię mocni skorumpowanej i często współpracującej z gangsterami.

Tymczasem ujawniane są kolejne przypadki śmierci ludzi krótko po tym, jak zostali zatrzymani przez policję, często pod zarzutem drobnych przestępstw lub nawet niewielkich wykroczeń. Do takiej sytuacji miało m.in. dojść w lutym w graniczącym z USA stanie Baja California (Dolna Kalifornia).

WHO ostrzega: Epicentrum pandemii koronawirusa przenosi się do Ameryki Południowej

W Ameryce Południowej rośnie liczba nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 oraz zgonów z tego powodu.

Gwiazdy Hollywood popierają protesty

Protesty w Meksyku wspierają też pochodzący z tego kraju ludzie kultury, którzy kariery zrobili w Stanach Zjednoczonych, w tym hollywoodzkie gwiazdy, m.in. aktorka Salma Hayek czy reżyser Guillermo del Toro.

Autor nagrodzonego m.in. czterema Oscarami i weneckim Złotym Lwem filmu „Kształt wody” napisał na Twitterze, że śmierć Lópeza w policyjnym areszcie „to nie nadużycie władzy, a zwykłe morderstwo.”

„To jest jakiś całkowity nonsens i kompletne szaleństwo, że zabito kogoś pod pretekstem ochrony zdrowia publicznego” – stwierdził del Toro, który urodził się właśnie w Guadalajarze w stanie Jalisco.