Maltańska dziennikarka śledcza zginęła w eksplozji swojego samochodu

Daphne Caruana Galizia, źródło www.daphnecaruanagalizia.com

Daphne Caruana Galizia, źródło www.daphnecaruanagalizia.com

Dziennikarka śledcza i blogerka Daphne Caruana Galizia wielokrotnie pisała o korupcji na szczytach władzy na Malcie. Nazywana „Jednoosobowym WikiLeaks” reporterka ujawniła m.in. maltańskie wątki afery Panama Papers. Wczoraj po południu w jej samochodzie wybuchła bomba. Dziennikarka zginęła na miejscu.

 

Daphne Caruana Galizia zginęła niedaleko swojego domu, gdy w prowadzonym przez nią Peugeot 108 eksplodował ładunek wybuchowy. Samochód został całkowicie zniszczony i rozerwany na kawałki. Ciało dziennikarki muszą jeszcze zidentyfikować eksperci w zakresie medycyny sądowej, ale jej syn potwierdził już, że widział jak wsiada ona za kierownicę, a chwilę później dochodzi do eksplozji. Tuż przed śmiercią Caruana Galizia zdążyła jeszcze umieścić ostatni wpis na swoim blogu. Napisała o dochodzeniu w sprawie Keitha Schembriego, szefa gabinetu premiera Josepha Muscata, który znalazł się na liście maltańskich obywateli związanych z ukrywaniem przed urzędem podatkowym dochodów w Panamie.

Skutki ujawnionej w kwietniu 2016 r. afery Panama Papers były dla maltańskiej sceny politycznej bardzo poważne. 53-letnia Caruana Galiza ujawniła, że żona ówczesnego premiera Josepha Muscata oraz dwóch jego bliskich współpracowników posiadali tajne rachunki bankowe w rajach podatkowych. Publikacje dziennikarki były jedną z przyczyn czerwcowych przedterminowych wyborów. Wygrała je jednak ponownie rządząca wcześniej Partia Pracy, a premierem znów został Muscat. Malta kończyła wówczas swoje rotacyjne przewodnictwo w UE.

Wybory na Malcie: Muscat zostaje u władzy

W niedzielę Maltańczycy wybierali nowy parlament. Mimo oskarżeń o korupcję u władzy utrzymała się Partia Pracy.
 

Wczoraj (4 czerwca) na sprawującej obecnie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej Malcie, odbyły się wybory do Izby Reprezentantów (maltańskiego parlamentu). Były one przyspieszone – zazwyczaj …

Caruana Galizia obawiała się o swoje życie

Po wyborach, które pozwoliły Josephowi Muscatowi utrzymać się u władzy, Daphne Caruana Galizia otwarcie mówiła, że boi się o własne życie. Dwa tygodnie temu zgłosiła na policję, że otrzymuje pogróżki. Jak ustaliła maltańska telewizja TVM grożono jej wówczas śmiercią. Na zakończenie ostatniego wpisu na swoim blogu, który opublikowała mniej niż pół godziny przed śmiercią, Caruana Galizia napisała: „Łotry są wszędzie. Sytuacja jest rozpaczliwa”.

Premier Malty, na wieść o zabójstwie dziennikarki, oświadczył: „Wszyscy wiedzą, że pani Caruana Galizia była moją zawziętą krytyczką, zarówno politycznie, jak i osobiście. Nikt jednak nie może usprawiedliwiać tak barbarzyńskiego aktu. Każdy może w tym kraju mówić i pisać co chce”. Z kolei lider opozycyjnej Partii Narodowej Adrian Delia nazwał wczorajsze zabójstwo „mordem politycznym”. „To co się stało, nie jest zwykłym morderstwem. To jest konsekwencja totalnego upadku poszanowania prawa, z czym mamy do czynienia od czterech lat” – dodał. Właśnie tyle czasu rządzi Maltą Partia Pracy, która wygrała poprzednie wybory w marcu 2013 r. Daphne Caruana Galizia nie była jednak krytyczką jedynie rządu. W jej tekstach pojawiały się także korupcyjne zarzuty wobec Adriana Delii.

Prezydent Malty Marie-Louise Coleiro Preca wezwała do narodowej solidarności w obliczu wczorajszych wydarzeń. „W chwili, gdy kraj znalazł się w szoku po tak nikczemnym ataku, wzywam wszystkich, aby mierzyli swoje słowa i nie wydawali łatwych sądów” – mówiła. Premier Muscat oświadczył natomiast, że śledztwo w sprawie zabójstwa Caruany Galizii prowadzić będą nie tylko maltańscy policjanci, ale również agenci amerykańskiego FBI. Malta oficjalnie wystąpiła do USA o tego typu pomoc, aby uniknąć podejrzeń, że ktoś mógłby mataczyć podczas śledztwa.

Reakcje UE i świata

Zabójstwo maltańskiej dziennikarki śledczej poruszyło wiele osób w Unii Europejskiej oraz na świecie. Morderstwo potępił wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans. „Jeśli dziennikarze będą uciszani, nasza wolność jest stracona” – napisał na Twitterze. Związana z opozycją maltańska europosłanka Roberta Metsola w oficjalnym liście apelowała już bowiem na początku roku do Timmermansa, aby wymógł na władzach Malty walkę z „zastraszaniem przedstawicieli mediów”.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani napisał natomiast o tym, że śmierć Daphne Caruany Galizii to „tragiczny przykład dziennikarza, który poświęcił swoje życie, aby dążyć do prawdy”.

Zabójstwo potępiło także OBWE, które już w lutym wzywało Maltę, aby zapewniła dziennikarzem możliwość wypełniania obowiązków i by „nie padali oni ofiarą pogróżek lub innych form zastraszania”. Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych z siedzibą w Waszyngtonie, które ujawnił całość afery Panama Papers i z którym współpracowała Caruana Galizia, złożyło jej oficjalny hołd pisząc, że „była na pierwszej linii najważniejszych dziennikarskich śledztw prowadzonych w interesie publicznym i ujawniła szereg podatkowych oszustw prowadzących do czołowych postaci maltańskiej polityki”. Europejska Federacja Dziennikarzy z siedzibą w Brukseli również oficjalnie potępiła zamach na „osobę, która ujawniła wiele skandali na szczytach maltańskiej władzy”, zaś prezes Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy Philippe Leruth uznał, że „to brutalne zabójstwo jest oczywistym atakiem na całą wolność prasy”.

Małżeństwa jednopłciowe zalegalizowane na Malcie

Wieczorem 12 lipca maltański parlament przyjął niemal jednogłośnie ustawę, która zrównuje prawa małżeńskie osób hetero- i homoseksualnych. Przeciwny ustawie był tylko jeden parlamentarzysta.
 

Malta stała się piętnastym europejskim państwem, w którym pary jednopłciowe mogą zawierać  legalne małżeństwa. W środę 12 lipca jednoizbowy …