Malta: Śledczy, który badał korupcyjne afery ujawnione przez zamordowaną dziennikarkę, boi się o swoje życie

Daphne Caruana Galizia, źródło: Times of Malta

Jonathan Ferris, były śledczy z Urzędu ds. Analiz i Wywiadu Finansowego (FIAU) na Malcie zajmował się opisanymi przez zamordowaną w październiku ubiegłego roku dziennikarkę śledczą Daphne Carunę Galizię sprawami korupcyjnym. Badając wątki głośnej afery „Panama Papers”, reporterka odkryła związki osób z otoczenia maltańskiego premiera ze spółkami założonymi przez kancelarię Mossack-Fonseca, aby ukrywać dochody. Teraz sam Ferris boi się o swoje życie.

 

Były antykorupcyjny śledczy opowiedział o swoim strachu w programie „Newsnight” w telewizji BBC. Jonathan Ferris od chwili, gdy Daphne Caruana Galizia zginęła 16 października w eksplozji ładunku wybuchowego podłożonego w jej samochodzie, obawia się o własne życie. Jak poinformował, zgłosił się już do policji z prośba o pełną ochronę. Uzyskał też – całkowicie legalnie – broń palną, którą stale nosi przy sobie. Wciąż przebywa jednak na terytorium Malty, gdzie udzielił wywiadu brytyjskim dziennikarzom.

Co ujawniła zabita dziennikarka?

Choć bezpośrednich sprawców zabójstwa Caruany Galizii już ujęto, prokuratorzy wciąż badają czy działali oni na czyjeś zlecenie. Zdaniem rodziny dziennikarki zamieszane w jej śmierć mogą być osoby z najbliższego otoczenia premiera Josepha Muscata. Daphne Caruana Galizia opisała bowiem nie tylko związki bliskich współpracowników szefa maltańskiego rządu z zarejestrowaną w Panamie kancelarią prawną Mossack-Fonseca, która jest w centrum afery znanej szeroko jako „Panama Papers”, ale także jego najbliższej rodziny. Ujawnienie w 2015 r. „Kwitów z Panamy”, czyli dokumentów jakie wyciekły z ww. kancelarii, ukazało skalę ukrywania przed fiskusem dochodów przez wiele postaci życia publicznego (biznesmenów, polityków, sportowców czy celebrytów) dzięki wykupywaniu udziałów w spółkach zarejestrowanych w Ameryce Środkowej. W przypadku Malty tropy wiodły m.in. do szefa gabinetu premiera Muscata – Keitha Schembriego oraz jednego z wiceministrów Konrada Mizziego, a także do żony szefa rządu – Michelle Muscat.

Jonathan Ferris, jako urzędnik FIAU, badał właśnie wątek Schembriego i Mizziego. Caruana Galizia dowodziła na swoim blogu śledczym (choć współpracowała także z prasą maltańską, brytyjską, francuską, włoską i amerykańską), że obaj wykorzystywali zarejestrowane w Panamie spółki do pobierania wynagrodzeń, których nie ujawniali. Obaj zaprzeczyli tym oskarżeniom i przekonywali, że nigdy nie wykorzystali panamskich firm do żadnych nielegalnych działań. Ferris został jednak w czerwcu ubiegłego roku najpierw odsunięty od śledztwa, a potem zwolniony z antykorupcyjnego urzędu. „Uważam, że były w tej sprawie polityczne naciski. Zacząłem docierać do coraz bardziej kłopotliwych dla niektórych osób informacji” – powiedział dziennikarzom BBC.

Malta: Milion euro rządowej nagrody za pomoc w schwytaniu zabójców dziennikarki

Reporterka śledcza i blogerka Daphne Caruana Galizia zginęła w ostatni piątek. W samochodzie, którym jechała eksplodował podłożony przez nieznanych sprawców ładunek wybuchowy. Zabita dziennikarka pisała o politycznej korupcji, a jej najostrzejsze teksty dotyczyły m.in. obecnego premiera i jego najbliższych współpracowników.
 
Mimo …

Ferris: „Liczę się ze swoją nagłą śmiercią”

FIAU zaprzeczyło jednak, aby w sprawie Ferrisa i jego pracy ktokolwiek interweniował, a jego zwolnienie było oparte „wyłącznie o obiektywną i rzetelną ocenę jego zawodowych dokonań”. Eks-śledczy nie zgodził się z tym oświadczeniem. Dodał też, że zachował część materiałów jakie zdobył podczas swojego dochodzenia. „Od 16 października, czyli od momentu gdy zabito Daphne Carunę Galizię, podzieliłem swoje archiwum na sześć szczegółowo opisanych kopert. Otrzymały je zaufane osób – członkowie mojej rodziny i przyjaciele. Jeśli stanie mi się cokolwiek nagłego – np. zostanę zabity – zawartość kopert zostanie bezzwłocznie ujawniona” – oświadczył Ferris.

Maltańska opozycja, ustami rzecznika prasowego ministra sprawiedliwości w gabinecie cieni Jasona Azzopardiego, uznała te obawy za „realistyczne”. Daphne Caruana Galizia pisała jednak także dużo o politykach konserwatywnych, którzy są obecnie w opozycji do rządzącej Partii Pracy. Na celowniku reporterki był między innymi przewodniczący Partii Narodowej Adrian Delia.

Żona premiera i pieniądze z Azerbejdżanu

Sprawa współpracowników premiera Muscata to nie jedyna afera ujawniona przez zabitą w październiku reporterkę. W swoich artykułach opisała także związki małżonki premiera z inną spółką zarejestrowaną w Panamie. Na konto owej firmy-krzaka miały wpływać duże kwoty od spółki, której właścicielką jest córką rządzącego twardą ręką Azerbejdżanem prezydenta Ilhama Alijewa. Sam Muscat wielokrotnie tej sprawie zaprzeczał, wskazując, że Caruana Galizia nigdy nie przedstawiła żadnego dowodu na piśmie, a jedynie opierała się na opowieściach świadków, którzy zdaniem szefa maltańskiego rządu są niewiarygodni.

Gdy w pierwszej połowie ubiegłego roku ujawniono aferę, premier rozpisał na początek czerwca przedterminowe wybory. Jego Partia Pracy utrzymała się jednak przy władzy, a Muscat pozostał na stanowisku. To wtedy Caruana Galizia zaczęła głośno mówić o tym, że boi się o własne życie. Kilka dni przed śmiercią poinformowała policję, że otrzymuje pogróżki.

„Jestem w bardzo niezręcznej sytuacji, bo muszę krytykować okrutnie zamordowaną osobę. Ale moim zdaniem Daphne Caruana Galizia nie pokazała żadnych dowodów na temat rzekomej działalności mojej żony, ponieważ się myliła” – komentował niedawno premier Muscat. Zapowiedział także, że wszystkie osoby zamieszane w zabójstwo dziennikarki zostaną schwytane. Rząd wyznaczył nagrodę w wysokości 1 mln euro za ujawnienie nazwisk sprawców i ewentualnych zleceniodawców morderstwa. Maltańskiej policji w dochodzeniu pomagają także specjalnie poproszeni o to eksperci amerykańskiego FBI.

Malta: Policja zatrzymała podejrzanych o zabójstwo dziennikarki śledczej

W sumie w trzech miejscowościach kraju zatrzymano dziesięciu obywateli Malty. Wszyscy mają mieć związek z zabójstwem reporterki śledczej Daphne Caruany Galizii, do jakiego doszło 16 października. W samochodzie, którym jechała ta ostra krytyczka maltańskiego premiera, eksplodował wówczas podłożony ładunek wybuchowy.
 
Daphne Caruana …

Domniemani zabójcy schwytani, zleceniodawcy poszukiwani

Na początku grudnia policja w serii skoordynowanych akcji zatrzymała 10 osób podejrzanych o zabójstwo dziennikarki. Ostatecznie w areszcie pozostało trzech mężczyzn – bracia George i Alfred Degiorgio oraz Vincent Muscat (zbieżność z nazwiskiem premiera jest przypadkowa, Muscat to bardzo popularne na Malcie nazwisko). Wszyscy oni mają od 53 do 55 lat. Otrzymali zarzut zabójstwa Daphne Caruany Galizii, ale się do tego tego przyznają. Zdaniem śledczych to właśnie oni – zdalnie, za pomocą telefonu komórkowego i z podkładu zakotwiczonej tuż przy brzegu łodzi – zdetonowali podłożony w samochodzie dziennikarki ładunek wybuchowy. Śledczy sprawdzają teraz kto kontaktował się z nimi w przeciągu kilku dni przed zamachem.

Rodzina i przyjaciele Caruany Galizii nie wierzą jednak, aby trzej aresztowani mężczyźni działali sami. „W żadnym z jej 20 tys. artykułów nie pojawiły się nazwiska tych ludzi. Tajemnicą poliszynela jest, że mieli oni swoich mocodawców. Nie spoczniemy, dopóki nie zostanie ujawnione kto zlecił to morderstwo i jaki był jego dokładny motyw” – powiedział jeden z trzech synów zabitej dziennikarki.

Tajemnicza śmierć 53-letniej Daphne Caruany Galizii poruszyła wiele osób na Malcie. Jej listopadowy pogrzeb w najsłynniejszej i największej maltańskiej świątyni – Kościele Wniebowstąpienia Matki Bożej w mieście Mosta na wschód od stolicy kraju La Valetty – zgromadził tysiące ludzi. Nabożeństwo żałobne zmieniło się w spontaniczną demonstrację, bowiem gdy odprowadzano jej trumnę na cmentarz, tłum skandował głośno „Sprawiedliwość!” i odśpiewał maltański hymn. Polityków – zarówno z rządu, jak i opozycji – na pogrzeb nie wpuszczono.

Malta: Politycy nie wpuszczeni na pogrzeb zamordowanej dziennikarki

Kilka tysięcy osób wzięło udział w pogrzebie zamordowanej w zamachu bombowym maltańskiej dziennikarki śledczej Daphne Caruany Galizii. Reporterka znana była z wielu tekstów zarzucających korupcję i finansowe przekręty politykom najwyższego szczebla, także obecnemu premierowi. Rodzina zabroniła przywódcom Malty wzięcia udziału …