Małgorzata Gersdorf wzywa UE do przyspieszenia działań ws. polskich sądów

I prezes SN Małgorzata Gersdorf, źródło youtube

I prezes SN Małgorzata Gersdorf, źródło youtube

Małgorzata Gersdorf, której kadencja na stanowisku I prezes Sądu Najwyższego upływa według konstytucji dopiero w 2020 r., wezwała UE do przyspieszenia działań w sprawie zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości. W opublikowanym wczoraj (15 sierpnia) wywiadzie dla agencji Reutera wyraziła jednak nadzieję, że PiS ustąpi w kwestii Sądu Najwyższego i odsyłania sędziów w stan spoczynku.

 

“Ustąpię dopiero wtedy, gdy mój następca zostanie powołany zgodnie z konstytucją” – zapowiedziała sędzia, która ukończyła już 65 lat. “Nie możemy się tu okopywać. Będę musiała odejść z godnością” – dodała.

Będzie kolejna nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym?

Wczoraj (25 lipca) w nocy Senat przyjął bez poprawek nowelizację ustawy m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Jednak piąta już nowela do ustawy o SN najprawdopodobniej nie jest ostatnią, bo zawiera błądlegislacyjny.

Działania UE potrzebne natychmiast

Jej zdaniem UE jest jednak obecnie za bardzo skupiona na rosnącej w wielu państwach fali populizmu, by poświęcić więcej uwagi sprawom polskiego wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem unijne instytucje powinny jak najszybciej podjąć działania, które uratowałyby niezależność polskiego sądownictwa.

W ocenie prof. Gersdorf polski rząd może bowiem zrobić krok wstecz również w przypadku sądów, tak jak zrobił to w przypadku Puszczy Białowieskiej i wycinki lasów. Jednak – podkreśliła – jeśli sędziowie zostaną już zwolnieni, to nawet gdyby rząd się wycofał z wprowadzonych zmian, to “nie będzie już jak się cofać, bo sędziów nie będzie”. W ocenie I prezes SN  UE podjęła swe działania „zbyt późno”.

KE wierzy polskiemu rządowi?

Profesor zwróciła też uwagę, że Komisja Europejska sprawia wrażenie, jakby wierzyła w otwartość polskiego rządu i gotowość do wprowadzania zmian, podczas gdy w rzeczywistości jest to jedynie gra na zwłokę. “Komisja Europejska uwierzyła, że są prowadzone realne, prawdziwe negocjacje i jakieś ustępstwa naszego rządu, a to było tylko przeciąganie na czas” – cytują media pierwszą prezes SN. “Aktualna władza nauczyła nas nierespektowania wykładni i reguł, do których byliśmy przyzwyczajeni. Stało się to normalne i dopuszczalne” – dodała.

Polska odrzuca zastrzeżenia KE do ustawy o Sądzie Najwyższym

Polska nie zgadza się z zarzutami KE ws. ustawy o SN i domaga się umorzenia postępowania. Rzeczniczka KE Natasha Bertaud przyznała, że KE otrzymała wczoraj (2 sierpnia) odpowiedź na procedurę ws. naruszenia prawa UE w związku z ustawą o SN i będzie analizować ten dokument.

Konsekwencje upolitycznienia sądów przez długie lata

Gersdorf przewiduje, że nowi sędziowie w strukturach SN będą jeszcze długo wywoływać problemy przy orzekaniu wynikające z braku odpowiednich kompetencji i braku ciągłości postępowań prawnych. “Upolitycznienie polskich sądów, przed którym ostrzegała UE, dopiero pokaże swój pełny wpływ na funkcjonowanie sądów” – uważa profesor.

Przypomniała przy tym reakcje polityków na przesłane do TSUE pytania prejudycjalne dotyczące zasady niezależności i niezawisłości sądów jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. Towarzyszyło temu postanowienie Sądu Najwyższego o zawieszeniu obowiązywania trzech artykułów ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia. “Mówiono, że sędziom (SN) powinno się wytoczyć postępowania dyscyplinarne. To bardzo niebezpieczne” – oceniła Gersdorf w opublikowanym wczoraj wywiadzie.

Sędziowie SN zawiesili część przepisów ustawy o SN i zwrócili się do TSUE

Sędziowie SN w powiększonym składzie zawiesili wczoraj (2 sierpnia) stosowanie niektórych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym i skierowali do Trybunału Sprawiedliwości UE pytania prejudycjalne dotyczące zgodności z prawem UE ustawy przyjętej głosami PiS i podpisanej przez prezydenta.

Kolejny krok w procedurze naruszenia prawa UE

Tymczasem we wtorek (14 sierpnia) Komisja Europejska zdecydowała o przejściu do drugiego etapu procedury naruszenia prawa UE wobec Polski, tym razem w odniesieniu do SN. Polskie władze dostały miesiąc na odpowiedź na uzasadnioną opinię. Jeśli Komisja oceni tę odpowiedź i ewentualne podjęte działania jako niewystarczające, to może skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

KE podejmuje kolejny krok wobec Polski ws. Sądu Najwyższego

Komisja Europejska przesłała dziś (14 sierpnia) polskim władzom tzw. uzasadnioną opinię dotyczącą ustawy o Sądzie Najwyższym. Oznacza to rozpoczęcie drugiego etapu prowadzonego wobec Polski postępowania. KE uznała, że wcześniejsza odpowiedź przesłana do Brukseli przez polskie władze nie rozwiała prawnych wątpliwości …

W ocenie KE ustawa o Sądzie Najwyższym jest niezgodna z prawem UE, gdyż narusza zasady niezależności sądownictwa i nieusuwalności sędziów. “Komisja postanowiła w trybie pilnym wszcząć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego” – napisano w komunikacie Komisji. Uzasadniając swoją decyzję, Komisja przywołuje brak postępów w dialogu na rzecz praworządności, a także zbliżającą się datę wdrożenia nowego systemu emerytalnego dla sędziów.

Spór o Sąd Najwyższy wciąż trwa

Opozycja i część prawników broni sędziów SN uważając, że mieli oni prawo zwrócić się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi i zawiesić stosowanie części przepisów znowelizowanej ustawy o SN. Natomiast rząd, prezydent, a także politycy rządzącej koalicji ostro krytykują decyzje SN.