Macron: nie będzie łatwego Brexitu

Emmanuel Macron// Źródło: En Marche

Jeden z faworytów wyścigu do fotela francuskiego prezydenta Emmanuel Macron odwiedził Wlk. Brytanię. Po spotkaniu z premier Theresą May zapowiedział, że nie należy się spodziewać łatwego Brexitu.

 

We Francji trwa kampania przed zaplanowaną na 23 kwietnia pierwszą turą wyborów prezydenckich. Zmierzy się w niej 10 kandydatów z całego spektrum politycznego od skrajnej lewicy po skrajną prawicę. Jeżeli, jak do tej pory było w wyborach prezydenckich w V Republice, żaden z kandydatów nie uzyska więcej niż 50 proc. głosów, to 7 maja odbędzie się druga tura.

Wybory

Spośród 10 kandydatów na fotel prezydenta największym poparciem w sondażach (TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ) cieszą się Marine Le Pen ze skrajnie prawicowego, populistycznego Frontu Narodowego, François Fillon z prawicowych Republikanów oraz Emmanuel Macron z nowopowstałej, centrowej partii En Marche. Le Pen w pierwszej turze może liczyć na 26-28 proc. głosów, a Fillon i Macron na 19-21 proc. Pozostali kandydaci na razie nie przekraczają 15 proc. poparcia.

Oznacza to, że Le Pen najprawdopodobniej wejdzie do drugiej tury. Sondaże w takim przypadku nie dają jej szans na zwycięstwo – niezależnie od tego, który z dwóch pozostałych rywali także przejdzie razem z Le Pen, to może on liczyć na prawie dwa razy więcej głosów od liderki Frontu Narodowego. Natomiast w przypadku, gdyby do drugiej tury przeszli Fillon z Macronem, to wygrałby przewodniczący En Marche.

Macron, który w ramach przygotowań do stworzenia własnej partii odszedł z obecnego rządu Partii Socjalistycznej (sam nie był jej członkiem), korzysta na skandalu wokół Fillona. Aż do stycznia Macron był tylko jednym z członków peletonu pozostającego w tyle za liderami – Fillonem i Le Pen.

Skandal Fillona

W zeszłym miesiącu wyszło jednak na jaw, że Fillon zatrudniał swoją żonę Penelepę jako asystentkę parlamentarną. Samo w sobie nie jest to nielegalne, ale według dziennikarzy tygodnika satyrycznego „Le Canard enchaîné” posada ta była fikcyjna – Penelope Fillon miała nie wykonywać faktycznie żadnej pracy, a mimo to pobierała wynagrodzenie, co już jest niezgodne z prawem.

Sprawę obecnie bada prokuratura. Fillon na razie jednak zapowiada, że nie zamierza się wycofywać z wyścigu prezydenckiego.

>> Czytaj więcej o skandalu wokół Fillona

Macron zagranicą

Macron zaś korzysta z osłabienia rywala i dąży do umocnienia swojej pozycji. W przyszłym tygodniu zamierza on przedstawić swój szczegółowy program wyborczy, a wcześniej stara się poprawić swoje notowania przez wizyty zagraniczne i spotkania z przywódcami.

>> Czytaj więcej o kampanii Macrona

W trakcie wizyty w Berlinie nie udało mu się doprowadzić do spotkania z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, ale Londyn był mu przychylniejszy. Wtorkowa (21 lutego) wizyta w Wlk. Brytanii przyniosła mu spotkania nie tylko z ministrem finansów Philipem Hammondem, ale także z premier Theresą May.

Celem tej wizyty nie było tylko nawiązanie dobrych stosunków z Wlk. Brytanią, ale także spotkanie z wyborcami. W Londynie – zgodnie z szacunkami – przebywa 200 tys. Francuzów i to raczej na ich przychylność, a nie Brytyjczyków, liczył Macron zapowiadając, że „Brexit nie może oznaczać optymalizacji stosunków Zjednoczonego Królestwa z Europą. Wyjście to wyjście, a ja jestem zdeterminowany, by przyniosło ono jakieś niezasłużone korzyści” – podkreślał.

Macron dodał także, że przedyskutował z May, jaka będzie przyszłość francuskich imigrantów na Wyspach. Miał obstawać przy tym, by mogli oni dalej wieść swoje życie, jak do tej pory, ale zapewnił, że zrobi wszystko, by zachęcić jak największą część z nich do powrotu do Francji, szczególnie przedsiębiorców.