Łotwa: W dniu wyborów udaremniono atak hakerski

źródło: Pixabay/B_A

źródło: Pixabay/B_A

Podczas niedawnych wyborów parlamentarnych na Łotwie bardzo aktywnie działali hakerzy. Już wcześniej wiadomo było o nagłej lawinie prorosyjskich postów w jednym z popularnych serwisów społecznościowych. Teraz jednak dziennikarze dotarli do informacji na temat drugiego, dużo groźniejszego cyberataku.

 

Wybory parlamentarne na Łotwie, które odbyły się 6 października, budziły duże zainteresowanie. Sondaże przewidywały bowiem zwycięstwo prorosyjskiej socjaldemokratycznej Partii „Zgoda”. Nie wiadomo było jednak czy socjaldemokratom uda się uzyskać parlamentarną większość. Dzięki dobremu wynikowi populistycznego i antysystemowego ugrupowania pod nazwą „Do kogo należy państwo?” (KPV LV), które zajęło drugie miejsce w wyborach, rządy socjaldemokratów są bardzo realne.

Rinkevics: Odeprzemy każdy cyberatak

W dniu samego głosowania doszło do ataku hakerskiego na popularny na Łotwie serwis społecznościowy „Draugiem” („Dla przyjaciół”). Nieznani sprawcy podmienili stronę główną portalu na stronę z rosyjską flagą, zdjęciami Władimira Putina oraz uzbrojonych rosyjskich żołnierzy oraz wiadomością o treści: „Drodzy Łotysze, to was powinno zmartwić. Rosyjskich granic nic nie ogranicza!”. Wchodzących na stronę użytkowników witało także odegranie rosyjskiego hymnu. Normalne funkcjonowanie strony głównej serwisu „Draugiem” przywrócono bardzo szybko. Nie stwierdzono także wycieku żadnych danych należących do użytkowników.

Kierownictwo serwisu nie potwierdziło jednak, czy źródłem ataku rzeczywiście była Rosja, czy za sprawą stoją tylko jacyś żartownisie. Łotewskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potraktowało jednak sprawę bardzo poważnie. „Jestem pewny, że potrafimy odeprzeć każdy cyberatak na nasz kraj” – oświadczył szef dyplomacji Edgars Rinkevics.

Łotwa: Prorosyjscy socjaldemokraci wygrali wybory

Zgodnie z przewidywaniami z ostatnich sondaży prorosyjska Socjaldemokratyczna Partia „Zgoda” wygrała sobotnie (6 października) wybory na Łotwie. Podobnie było podczas poprzednich dwóch głosowań, ale tym razem – dzięki dobremu wynikowi populistów – socjaldemokraci mają szansę na utworzenie rządu.
 
W sumie próg …

Atak na Centralną Komisję Wyborczą

Teraz okazało się, że minister wiedział, co mówi. Dziennikarze publicznej telewizji LTV ujawnili, że w dniu wyborów doszło także do drugiego i to bardziej niebezpiecznego ataku. Celem hakerów były sieci wewnętrzne łotewskiej administracji państwowej, w tym serwery Centralnej Komisji Wyborczej, która zbierała właśnie dane z obwodowych komisji wyborczych. Atak, jak wyjaśniał wicedyrektor rządowego ośrodka ds. cyberbezpieczeństwa CERT.LV Varis Teivans, był dużo bardziej skomplikowany niż ten na portal „Draugiem”. „Atak był bardzo silny i trwał aż do połowy następnego dnia. Zaczął się zaś dzień przed wyborami” – mówił Teivans dziennikarzom telewizyjnego programu śledczego „De Facto”.

Jak poinformowało CERT.LV, nie wiadomo czy za drugim z ataków hakerskich stały jakieś grupy wspierane przez obce państwo, ale na pewno był on skomplikowany, wymagał poważnej infrastruktury i dużej wiedzy technicznej. „To na pewno nie byli amatorzy. Udało nam się jednak zapobiec wyciekowi jakichkolwiek danych czy sparaliżowaniu funkcjonowania Centralnej Komisji Wyborczej” – wyjaśniał Teivans. Więcej szczegółów na temat ataku nie podano.

Facebook likwiduje sieci dezinformacji Rosji i Iranu

W środę Facebook ogłosił usunięcie ze swojej sieci ponad 650 stron, grup i kont internetowych, które miały służyć do rozpowszechniania na świecie dezinformacji w interesach Rosji i Iranu.

„Dzisiaj usunęliśmy kilkaset stron, grup i kont za skoordynowane, nieautentyczne działania na Facebooku …