Litwa: 30 lat od tragicznych wydarzeń pod wieżą telewizyjną w Wilnie

Krzyże pod wieżą telewizyjną w Wilnie upamiętniające ofiary wydarzeń ze stycznia 1991 r., źródło: Wikipedia, fot. sfu (CC BY-SA 3.0)

Krzyże pod wieżą telewizyjną w Wilnie upamiętniające ofiary wydarzeń ze stycznia 1991 r., źródło: Wikipedia, fot. sfu (CC BY-SA 3.0)

Minęło dokładnie 30 lat od szturmu wojsk radzieckich na mieszkańców Wilna broniących swojej telewizji. Obrona wieży telewizyjnej w Wilnie, która kosztowała życie 14 osób, była symboliczną obroną przez Litwinów ogłoszonej 10 miesięcy wcześniej niepodległości.

 

 

Na pamiątkę nocnych wydarzeń z 12 na 13 stycznia 1991 r. na Litwie obchodzi się Dzień Obrońców Ojczyzny. Upamiętnia on wszystkie osoby walczące o litewską niepodległość, ale w szczególności tych, którzy polegli broniąc 30 lat temu wieży telewizyjnej w Wilnie.

Jak doszło do wydarzeń w Wilnie?

10 miesięcy wcześniej – 11 marca 1990 r. – Litwa była pierwszą republiką ZSRR, która ogłosiła niepodległość. Litwini odzyskali ją tym samym po 50 latach, czyli po zaanektowaniu ich kraju przez wojska radzieckie w sierpniu 1940 r. Wcześniej kraj był niepodległy od 1918 r.

Ponowne ogłoszenie przez Litwę niepodległości i przywrócenie przedwojennej symboliki narodowej było początkiem rozpadu ZSRR. Litwini jako pierwsi zdecydowali się opuścić sowieckie państwo. W ślad za nimi poszli niebawem Łotysze i Estończycy, a potem mieszkańcy kolejnych republik radzieckich w Europie, na Zakaukaziu i w Azji Centralnej.

Władze w Moskwie usiłowały jednak na początku 1991 r. powstrzymać rozpad ZSRR i w tym celu postanowiły zdusić litewską niepodległość, aby tym samym zniechęcić do działania władze innych republik radzieckich.

W nocy z 12 na 13 stycznia do Wilna wkroczyły oddziały Armii Czerwonej, które otrzymały zadanie przejęcia kontroli nad najważniejszymi obiektami państwowymi i publicznymi, w tym nad litewską telewizją.

Litwini postanowili jednak niepodległości bronić. Tłum mieszkańców Wilna otoczył m.in. wieżę telewizyjną, aby nie dopuścić do przerwania emisji programu, w którym na bieżąco relacjonowano wkroczenie wojsk radzieckich.

W czasie szturmu zginęło 14 mieszkańców Wilna, a kilkaset osób zostało rannych. Litwini obronili jednak niepodległość, a wewnętrznej erozji ZSRR nie dało się już zatrzymać. 26 grudnia 1991 r. komunistyczne państwo przestało istnieć. Do tego czasu niepodległość ogłosiło 15 tworzących je wcześniej republik.

Litwa ma już nowy rząd. Na czele Ministerstwa Sprawiedliwości 32-letnia Polka

Litewski Sejm udzielił wotum zaufania nowemu centroprawicowemu rządowi. Pokieruje nim 46-letnia ekonomistka Ingrida Šimonytė.

Nagroda dla białoruskiej opozycji

Dzisiejsze obchody Dnia Obrońców Ojczyzny z powodu pandemii COVID-19 były skromniejsze niż w poprzednich latach. Uroczystości w litewskim Sejmie odbyły się bez udziału większości posłów i gości, ale były transmitowane przez telewizję.

Nie odbył się natomiast w ogóle tradycyjny bieg „Drogą Życia i Śmierci” ulicami Wilna. Nie zapłonęły też przy Sejmie, wieży telewizyjnej i siedzibie publicznego nadawcy symboliczne ogniska, przypominające obronę tych obiektów. Większość okolicznościowych wydarzeń odbywa się dziś w przestrzeni wirtualnej, niektóre zostały zaś przeniesione na sierpień.

W Sejmie podczas rocznicowej uroczystości prezydent Gitanas Nausėda stwierdził, że „przed 30 laty naród litewski zwyciężył, bo w kluczowym momencie nie tylko dążył do wolności, ale był wolny”.

Dodał też, że „pandemia koronawirusa pokazała, że wolność to nie tylko zaspokojenie codziennych pragnień materialnych”. „Wolność jest szczególnie godna podziwu, gdy budzi najpiękniejsze cechy ludzi w obliczu przeciwności” – powiedział litewski prezydent.

Nausėda przypomniał, że o wolność walczy sąsiedni naród, czyli Białorusini. „Na sąsiedniej Białorusi coraz więcej jest przejawów wolności obywatelskiej. Wysyłamy Białorusinom jasny komunikat – bądźcie silni!” – oświadczył.

Tegoroczną litewską Nagrodę Wolności przyznano właśnie białoruskiej opozycji. Odebrała ją przebywająca na uchodźstwie na Litwie ubiegłoroczna wyborcza kontrkandydatka Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich Swiatłana Cichanouska.

„Ważne jest to, że wiemy, że w walce o demokrację nie jesteśmy sami. Nie ma odwrotu. Powinniśmy kontynuować naszą walkę” – powiedziała jedna z liderek białoruskiej opozycji.

Litwa: Prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie represji na Białorusi. Cichanouska apeluje do innych krajów UE o podobne działania

Prokurator generalny Litwy Evaldas Pašilis ogłosił, że wszczął postępowanie przygotowawcze w sprawie możliwych tortur popełnionych na obywateli Białorusi.

Polscy dyplomaci uczcili rocznicę

Ważną dla Litwinów rocznicę zauważyły także polskie władze. Ambasador RP w Wilnie Urszula Doroszewska złożyła wieniec przy mauzoleum ofiar 13 stycznia 1991 r. na Cmentarzu Antokolskim w Wilnie. Na tej nekropolii pochowana jest większość z 14 ofiar tamtych starć.

Polska ambasador na Litwie przypomniała też, że podczas krwawych wydarzeń sprzed 30 lat w litewskim parlamencie była grupa Polaków, przedstawicieli polskiego Sejmu, Solidarności Walczącej, dziennikarzy, „którzy informowali polskie media, polityków i cały świat o tym, co się dzieje”. „To był ważny wkład ze strony Polski” – przypomniała.

Wśród sygnatariuszy aktu litewskiego niepodległości z 11 marca 1990 r., nazywanego Aktem Przywrócenia Państwa Litewskiego byli także działacze mniejszości polskiej na Litwie i ówcześni posłowie do litewskiego Sejmu Zbigniew Balcewicz, Medard Czobot i Czesław Okińczyc. Jednak nie wszyscy przedstawiciele polskiej mniejszości popierali wówczas niepodległość Litwy.