Litwa: Druga tura wyborów potwierdza zwycięstwo konserwatystów. Będzie rząd zdominowany przez kobiety?

Nowym premierem Litwy zostanie zapewne Ingrida Šimonytė, źródło: Facebook/ Už Ingridą (@uzingrida)

Nowym premierem Litwy zostanie zapewne Ingrida Šimonytė, źródło: Facebook/ Už Ingridą (@uzingrida)

Będący dotąd przez dwie kadencje w opozycji konserwatyści zdobyli ostatecznie najwięcej mandatów do litewskiego parlamentu – Seimasu. Kandydatka na premiera z ramienia tego ugrupowania już zaprosiła do rozmów koalicyjnych dwie partie liberalne.

 

Po zliczeniu wszystkich głosów z 68 jednomandatowych okręgów wyborczych, w których wczoraj (25 października) odbyła się druga tura wyborów parlamentarnych, a także po dodaniu ich do wyników głosowania proporcjonalnego z 11 października oraz wyników z trzech jednomandatowych okręgów, gdzie druga tura nie była potrzebna, okazuje się, że opozycyjna dotąd konserwatywna Związek Ojczyzny–Litewscy Chrześcijańscy Demokraci (TS-LKD) będzie mieć w 141-miejscowym Seimasie 50 mandatów.

Z kolei rządzący dotąd centrowo-agrarystyczny Litewski Związek Rolników i Zielonych (LVZS)  – jednocześnie główny rywal konserwatystów – zdobył 32 mandaty. Natomiast dwa ugrupowania liberalne, czyli Litewski Ruch Liberałów (LRLS) i liberalna Partia Wolności (LP) będą mieć odpowiednio po 13 i 11 mandatów.

W Seimasie znajdą się jeszcze Litewska Partia Socjaldemokratyczna, która zdobyła 13 mandatów oraz lewicowo-populistyczna Partia Pracy pod wodzą biznesmena rosyjskiego pochodzenia Victora Uspaskicha, która będzie mieć 10 posłów. 12 miejsc obsadzą kandydaci niezależni lub reprezentujący ugrupowania, jakie nie przekroczyły w wyborach proporcjonalnych 5-procentowego progu wyborczego.

Litwa: Jednak to konserwatyści triumfują w wyborach? AWPL nie przekracza progu wyborczego

Ale w jeszcze 68 okręgach jednomandatowych potrzebna będzie druga tura wyborów.

Tylko trzy mandaty dla AWPL

Powyższa sytuacja dotyczy m.in. wchodzącej dotąd w skład zmontowanej przez TS-LKD koalicji rządzącej Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR). Ugrupowanie to mieć będzie ostatecznie tylko 3 posłów. Partii tej nie udało się właśnie przekroczyć w głosowaniu proporcjonalnym progu wyborczego.

Trzy mandaty AWPL-ZChR wywalczyła zaś w okręgach jednomandatowych na terenach zamieszkanych głównie przez etnicznie polską ludność. W poselskich ławach w Seimasie zasiądą Czesław Olszewski, dotychczasowa minister spraw wewnętrznych Rita Tamašunienė oraz debiutująca w roli parlamentarzystki Beata Pietkiewicz, która dotąd była wicemerem podwileńskiego rejonu solecznickiego.

Mandatu nie wywalczyła natomiast w Nowej Wilejce startująca z listy AWPL-ZChR przedstawicielka Sojuszu Rosjan (kandydaci tego ugrupowania często startują z list partii polskiej mniejszości) Romualda Poszewiecka, która przegrała z kandydatką konserwatystów.

W wyborach parlamentarnych na Litwie 70 posłów wybieranych jest z list partyjnych, zaś 71 w okręgach jednomandatowych. Jeden z tych okręgów, tzw. Okręg Litwinów Świata, przeznaczony jest do głosowania przez członków litewskiej diaspory na świecie, którzy posiadają na Litwie prawa wyborcze.

Swiatłana Cichanouska oraz szefowie dyplomacji krajów bałtyckich na kwarantannie

Słoweński minister odwiedził w mijającym tygodniu Litwę, Łotwę i Estonię. Po powrocie wykryto u niego koronawirusa.

Nowym premierem zapewne Ingrida Šimonytė

Choć konserwatystami, którzy po ośmiu latach spędzonych w opozycji starali się odświeżyć swój wizerunek, kieruje zaledwie 38-letni Gabrielius Landsbergis (wnuk założyciela TS-LKD i pierwszego przywódcy niepodległej Litwy po rozpadzie ZSRR Vytautasa Landsbergisa) kandydatką tej partii na premiera była bardziej doświadczona Ingrida Šimonytė.

Ta 45-letnia ekonomistka od 1997 r. pracowała na różnych stanowiskach w Ministerstwie Finansów, a konkretnie w departamencie polityki fiskalnej. W 2004 r. została wiceminister finansów. W 2009 r. stanęła zaś na czele tego resortu, którym kierowała do 2012 r.

W 2018 r., po wewnętrznych prawyborach, Šimonytė została kandydatką TS-LKD w wyborach prezydenckich, które odbyły się ostatecznie w maju 2019 r. Kandydatka konserwatystów zwyciężyła w pierwszej turze tego głosowania, ale w drugiej została jednak wyraźnie pokonana przez obecnego prezydenta Gitanasa Nausėdę, który startując jako kandydat niezależny uzyskał od niej dwa razy więcej głosów.

Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami litewskich mediów, TS-LKD spróbuje stworzyć koalicję rządzącą z dwoma ugrupowaniami liberalnymi, czyli LRLS i LP. Taki rząd miałby za sobą w Seimasie 74 głosy, a więc o trzy więcej niż wymagana większość.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA. Kolejny rekord zakażeń w Polsce

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Šimonytė: Trzeba zmienić model walki z pandemią

Šimonytė już zaprosiła liderów dwóch liberalnych partii do rozmów koalicyjnych. Natomiast prezydent Nausėda, który zapewne powierzy misję utworzenia rządu przedstawicielce konserwatystów, zaprosił na dziś liderów parlamentarnych ugrupowań na konsultacje do Pałacu Prezydenckiego.

Kandydatka konserwatystów na premiera zapowiedziała w wyborczą noc, że jeśli obejmie stanowisko szefowej rządu, to jedną z pierwszych jej decyzji będzie zmiana strategii walki z pandemią koronawirusa.

„Musimy zmienić model zarządzania sytuacją. Teraz brakuje nam przejrzystości i jasności w tym działaniu” – oświadczyła. Odmówiła jednak odpowiedzi na pytanie o to, czy opowiada się za przywróceniem na Litwie lockdownu.

Litwa jedynym krajem członkowskim UE bez kobiety w rządzie

Prezydent Litwy zatwierdziła nowego ministra środowiska. Stanowisko to obejmie doktor nauk weterynaryjnych Kęstutis Mažeika. Oznacza to, że w litewskim rządzie wciąż nie będzie ani jednej kobiety na stanowisku ministra.
 

Kandydaturę Kęstutisa Mažeiki na stanowisko ministra środowiska przedstawił premier Saulius Skvernelis. Prezydent Dalia Grybauskaitė tę …

Nowy rząd Litwy zdominowany przez kobiety?

Jeśli rzeczywiście powstanie rząd TS-LKD oraz LRLS i LP, stanowisko premiera po raz czwarty w historii Litwy obejmie kobieta. Ale pełnoprawnym szefem rządu była tylko pierwsza litewska premier po wystąpieniu kraju z ZSRR Kazimira Prunskienė, która sprawowała swoją funkcję przez 10 miesięcy w latach 1990-1991.

Irena Degutienė dwukrotnie bowiem pełniła jedynie obowiązki premiera przez zaledwie kilka dni podczas kryzysów politycznych w 1999 r. Šimonytė stoi więc przed szansą na kierowanie rządem przez pełną kadencję.

Co więcej, wiele wskazuje na to, że w nowym litewskim rządzie będzie więcej kobiet na kluczowych stanowiskach. Obie partie liberalne – uważane za potencjalnych koalicjantów dla konserwatystów – są kierowane przez kobiety. Przewodniczącą LRLS jest 37-letnia Viktorija Čmilytė-Nielsen, zaś na czele LP stoi 31-letnia Aušrinė Armonaitė.

Obecność wielu kobiet i to na najważniejszych stanowiskach (np. premiera i wicepremierów) byłaby całkowitym odwróceniem sytuacji z poprzedniej kadencji. Po rekonstrukcji z 2018 r. w gabinecie premiera Sauliusa Skvernelisa nie było ani jednej kobiety. Sytuację tę zmieniło dopiero powołanie w sierpniu 2019 r. na szefową MSW Rity Tamašunienė.

Sam dotychczasowy premier przegrał w drugiej turze głosowania jednomandatowego z kandydatem konserwatystów, ale mandat do Seimasu uzyskał dzięki temu, że zajął jednocześnie wysokie miejsce na swojej liście partyjnej w głosowaniu proporcjonalnym.