List otwarty do KE z apelem o obronę praworządności w Polsce

źródło : Ed Cormany via Flickr

Byli prezydenci, premierzy, szefowie MSZ i opozycjoniści zaapelowali do Komisji Europejskiej o obronę praworządności w Polsce. W liście otwartym opublikowanym wczoraj (13 czerwca) w “Gazecie Wyborczej” przypominają, że już za niespełna trzy tygodnie wejdzie w życie ustawa, która “ostatecznie zniesie w Polsce zasadę trójpodziału władzy i istotę demokratycznego państwa prawa”.

 

Trzeciego lipca zacznie bowiem obowiązywać przepis ustawy o Sądzie Najwyższym wymuszający przechodzenie w stan spoczynku wszystkich sędziów SN, którzy osiągnęli wiek emerytalny, czyli 65 lat. Oznacza to wymianę ok. 40 proc. obecnego składu sądu. Chętni będą mogli jednak kontynuować pracę pod warunkiem, że zwrócą się o to z prośbą do prezydenta i uzyskają jego zgodę.

Zagrożenia dla Sądu Najwyższego były w środę również tematem kolejnej debaty Parlamentu Europejskiego o stanie praworządności w Polsce.

Timmermans: Na razie nie ma szans na wycofanie art. 7. wobec Polski

Wiceszef KE: obecnie nie ma szans na wycofanie wobec Polski art.7 Traktatu o UE. Timmermans ostrzegł wczoraj, że jeśli do 26 czerwca nie dojdzie do porozumienia ws. przywrócenia praworządności, to procedura “ruszy dalej”. Tymczasem polski rząd czeka na ustępstwa Brukseli.

„Europo, broń praworządności w Polsce”

„Europo, broń praworządności w Polsce” – apelują sygnatariusze listu. Podkreślają, że od czasu upadku komunizmu w 1989 roku Polska była „jednym z pionierów demokratycznych przemian w Europie Środkowej i Wschodniej”, które w 2004 r. umożliwiły uzyskanie członkostwa w  UE.

„3 lipca w Polsce wejdzie w życie ustawa o Sądzie Najwyższym, która ostatecznie zniesie w Polsce zasadę trójpodziału władzy i istotę demokratycznego państwa prawa. Zasadę, która stanowi tożsamość Unii Europejskiej jako instytucji oraz idei zjednoczonych państw” – podkreślają autorzy dokumentu.

Ich zdaniem mechanizmy obrony państwa prawa w Polsce okazały się w tym wypadku zbyt słabe i partia rządząca – mimo społecznego oporu – „kończy dzieło demontażu systemu trójpodziału władz, łamiąc wprost zapisy polskiej konstytucji”.

Szydło: Szybka reforma sądów odpowiedzią na oczekiwania Polaków

Odpowiadamy na powszechne oczekiwanie Polaków – przekonywała premier Beata Szydło do nowych ustaw dotyczących sądownictwa w wygłoszonym wczoraj (20 lipca) wieczorem orędziu telewizyjnym. W tym samym czasie w wielu miastach Polski tysiące ludzi gromadziły się w proteście przeciwko tym regulacjom.

Autorzy listu podkreślają, że czując się jednocześnie obywatelami Polski i Europy, zwracają się do Komisji Europejskiej i Rady UE z apelem o „pozostanie wiernymi podstawowym wartościom zapisanym w artykule 2 traktatu o Unii Europejskiej”.

„Nie będzie Europy bez wartości”

Wyrażają przy tym nadzieję, że większość parlamentarna i polskie władze wykażą gotowość do uczciwego dialogu z przedstawicielami Unii i zmienią swoją politykę, która narusza europejskie wartości. „Ostatnią instancją, która może obronić polską praworządność, jest Unia Europejska. Nie będzie demokratycznej Polski bez państwa prawa. Nie będzie Europy bez wartości. Nie będzie wolności bez praworządności” – konkludują autorzy.

Pod listem podpisali się byli prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski; byli premierzy: Włodzimierz Cimoszewicz, Leszek Miller, Marek Belka i Kazimierz Marcinkiewicz, dawni szefowie MSZ: Andrzej Olechowski, Dariusz Rosati, Adam Rotfeld, Radosław Sikorski, oraz opozycjoniści z czasów PRL: Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis i Zbigniew Bujak.

Ustawa o SN

Ustawę o SN oraz zmiany w innych ustawach dotyczących sądownictwa Sejm uchwalił na początku grudnia zeszłego roku. Choć weszła w życie trzeciego kwietnia, to jeszcze w tym samym miesiącu została znowelizowana, co uzasadniano m.in. koniecznością ustępstw wobec Komisji Europejskiej.

Wiele zmian miało jednak charakter pozorny. Opublikowano np. co prawda zaległe trzy wyroki Trybunału Konstytucyjnego, ale z adnotacją, że są to jedynie rozstrzygnięcia i w dodatku przyjęte z naruszeniem prawa.

Senat przyjął bez poprawek zmiany w ustawach o sądownictwie

Senat przyjął bez poprawek zmiany w ustawach o sądownictwie. Wczoraj (16 kwietnia) bez poprawek przegłosowano nowelizacje znowelizowanych niedawno trzech ustaw: ws. publikacji trzech – jak to określono – „rozstrzygnięć” Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r., o Sądzie Najwyższym i ustaw sądowych.

Ograniczono – tyle, że w niewielkim stopniu – kompetencje ministra sprawiedliwości przy odwoływaniu prezesów sądów (będzie musiał zapytać o to kolegium sądu, ale jego opinia jest niewiążąca). Ponadto odwołanie będzie mogła zablokować Krajową Radę Sądownictwa, ale w marcu Sejm obsadził Radę sędziami w większości powiązanymi ze Zbigniewem Ziobrą. Rzeczywistą zmianą było natomiast wycofanie się z przepisów dyskryminujących kobiety-sędziów, które wysyłały je na wcześniejszą emeryturę. Prezydent Andrzej Duda podpisał tę nowelizację na początku zeszłego miesiąca.