Niemcy: Nowy rząd będzie działał na rzecz powstania europejskiego państwa federalnego

Lindner-habeck-baerbock-praworzadnosc-polska-niemcy-rząd-koalicja-UE-unia-europejska-Scholz-

Na zdjęciu polityk SPD Olaf Scholz. / Foto via flickr (CC BY-NC-ND 2.0) [German Presidency of the Council of the EU 2020]

W środę (24 listopada) w Berlinie przedstawiono umowę koalicyjną nowego rządu. Socjaldemokraci, Zieloni i FDP zapowiadają ambitne działania w wielu dziedzinach. Planują działać m.in. na rzecz reformowania UE. 

 

Zostań jednym z Młodych Liderów Europy! Redakcja EURACTIV.pl ogłasza nabór do projektu Young European Leaders for the Future of Europe

 

Prawie dwa miesiące po wyborach do Bundestagu socjaldemokraci (SPD), Zieloni i liberałowie z FDP zaprezentowali wczoraj program utworzenia wspólnego rządu. Nowym kanclerzem po Angeli Merkel ma zostać Olaf Scholz.

Niemcy: Jest porozumienie ws. nowej koalicji rządowej. Olaf Scholz zostanie kanclerzem

Zieloni i liberałowie z FDP zaprezentują dziś po południu program utworzenia wspólnego rządu.

Niemcy za federalizacją UE?

W kolejnych dniach będą znane wszystkie szczegóły porozumienia, w tym podział ministerstw. Tymczasem tzw. koalicja świateł drogowych zawarła w liczącym 170 stron dokumencie zapis dotyczący przekształcenia UE „w federalne państwo europejskie”.

Zgodnie z przedstawionym w środę porozumieniem, koalicja chce wykorzystać trwającą Konferencję ws. przyszłości Europy jako punkt wyjścia do reformy UE.

W dokumencie napisano, że Konferencja powinna doprowadzić do procesu konstytucyjnego, a ostatecznie do powstania europejskiego państwa federalnego.

„Suwerenna Europa jest kluczem do naszej polityki zagranicznej”, podkreślił na środowej konferencji prasowej w Berlinie Olaf Scholz, który prawdopodobnie jeszcze w grudniu zostanie kanclerzem.

„Jako silny gospodarczo i najbardziej zaludniony kraj w sercu Starego Kontynentu, naszą misją jest umożliwianie, wspieranie i rozwijanie suwerennej Europy”, dodał.

Nowa niemiecka koalicja chciałaby także wzmocnienia roli Parlamentu Europejskiego poprzez nadanie mu prawa do inicjowania procesu legislacyjnego – przywileju zarezerwowanego obecnie dla Komisji Europejskiej.

Udo Bullmann, w PE reprezentujący Grupę Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów, który z ramienia SPD kierował negocjacjami koalicyjnymi w sprawach europejskich, podkreślił, że propozycja jest silnym „sygnałem” na to, jak trzy ugrupowania chcą dalej rozwijać Unię.

Według niemieckiego europosła konieczne są dalsze kroki integracyjne, ponieważ – jak przekonuje – „czas tego wymaga”, a „ludzie na to czekają”.

Z dzisiejszej perspektywy jest jeszcze daleka droga do zaakceptowania – i zaangażowania się – przez wszystkie kraje UE rozpoczęcia procesu konstytucyjnego. Wystarczy wspomnieć fiasko Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy, odrzuconego w referendach we Francji i Holandii na początku XXI w.

Jednocześnie nowa niemiecka koalicja chce wykorzystać już istniejące przepisy. Dotychczas Rada – w skład której wchodzą ministrowie państw członkowskich UE – często decydowała na zasadzie konsensusu, nawet jeśli traktaty dopuszczałyby głosowanie większością kwalifikowaną.

W obszarach, w których jest to już możliwe, „chcemy użyć większości kwalifikowanej w Radzie”, stwierdził Bullmann.

Niemcy: Koalicja planuje zwiększyć ambicje klimatyczne. Koniec węgla już w 2030 r.

Koalicja SPD, Zielonych i FDP planuje zrezygnować z węgla w energetyce już w 2030 r. – z gazu w 2040 r. 

Reakcje na naruszenia praworządności, czyli kto jako pierwszy zatęskni za Angelą Merkel?

Innym gorącym tematem niemieckiej umowy koalicyjnej jest odejście od bardziej koncyliacyjnego podejścia urzędującej kanclerz Angeli Merkel do naruszenia praworządności na Węgrzech i w Polsce.

Przyszła koalicja chce wezwać Komisję Europejską do szybszego i bardziej rygorystycznego korzystania z istniejących instrumentów unijnego prawodawstwa ws. rządów prawa.

Nicola Beer, która z ramienia FDP współnegocjowała sekcję europejską umowy koalicyjnej, podkreśliła, że ​​„każdy, kto dołączył do Unii, zobowiązał się do przestrzegania jej zasad, a to z pewnością obejmuje niezależność sądownictwa”, podkreśliła.

Nowy rząd pod wodzą Olafa Scholza chciałby także uzależnić wypłaty z unijnego Funduszu Odbudowy przeznaczonego na wzmacnianie europejskich gospodarek po pandemii COVID-19 od przestrzegania praworządności.

Jeśli „błędy w zakresie praworządności” nie zostaną dostatecznie rozwiązane, to Polska nie powinna otrzymywać pieniędzy z Funduszu Odbudowy”, powiedziała Beer.

Przypomnijmy, że nasz kraj jest jednym z niewielu, którego Krajowy Plan Odbudowy, a więc podstawa do wypłacenia środków z UE, nie znalazł jeszcze uznania w oczach Komisji Europejskiej.

Jednak Beer podkreśliła, że nowy rząd Niemiec będzie chciał współpracować z Polską, bo o ile w kwestii praworządności zajmie bardziej rygorystyczne stanowisko niż gabinet Merkel, to jednocześnie zaproponuje intensyfikację współpracy w innych obszarach, jak np. migracje.

„I mam nadzieję, że ta kombinacja przyniesie lepsze wyniki niż podejście swoistego leseferyzmu z ostatnich lat”, podsumowała niemiecka europosłanka.