Niezależna senator Lidia Staroń kandydatką PiS na RPO?

Senator niezależna Lidia Staroń, źródło fb Lidia Staroń

Senator niezależna Lidia Staroń, źródło fb Lidia Staroń

Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński nie wyklucza, że na Rzecznika Praw Obywatelskich jego ugrupowanie zgłosi kandydaturę bezpartyjnej, niezależnej senator Lidii Staroń. PiS wydaje się liczyć, że ta kandydatura, zgłoszona zresztą przez Porozumienie, okaże się łatwiejsza do zaakceptowania w Senacie. 

 

Konstytucyjna procedura wyboru RPO wymaga tymczasem zgody senatorów, wyrażanej zwykłą większością głosów, na decyzję podjętą wcześniej w Sejmie taką sama większością. Tymczasem Senat, w którym niewielką przewagę ma opozycja, nie zaakceptował dotychczas żadnego następcy Adama Bodnara.

Kadencja obecnego RPO zakończyła się we wrześniu zeszłego roku i od tego czasu Sejm już dwukrotnie wybrał na to stanowisko czynnych polityków rządzącego ugrupowania: wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka i aktualnego posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego. Wcześniej – głosami posłów Zjednoczonej Prawicy – dwa razy odrzucił kandydaturę opozycji wspieranej przez organizacje pozarządowe – mecenas Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz. 

„Musi być podjęta kolejna próba, nie może być tak, że nie ma Rzecznika Praw Obywatelskich” – oświadczyła w środę (19 maja) marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Na pytanie, kto może być kandydatem na RPO i czy może to być ktoś spoza parlamentu, odpowiedziała jedynie: szukamy. Marszałek Sejmu podkreśliła przy tym, że wszystkie ugrupowania mają ten sam limit czasowy na zgłaszanie kandydatur, ale zastrzegła, że „musi się jeszcze zastanowić” nad terminem.

Znów nie wybrano nowego RPO. Senat odrzucił kolejnego kandydata PiS

Nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich nie zostanie również poseł PiS Bartłomiej Wróblewski – jego kandydatura przepadła wczoraj w Senacie jednym głosem

Kaczyński: Sądzę, że Lidia Staroń wchodzi w grę

Jarosław Kaczyński w rozmowie z Polskim Radiem oświadczył, że PiS ma już nowego kandydata na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Na pytanie czy będzie to Lidia Staroń odpowiedział: „Sądzę, że wchodzi w grę”. Zapewnił przy tym, że wystawienie przez koalicyjne Porozumienie własnego kandydata na RPO „jest uzgodnione”, a także, że „wie, o kogo chodzi”. 

Prezes rządzącej partii dodał, że jest to „osoba o ogromnym zacięciu społecznym”, która jest też kandydatem jego partii. „Trudno widzieć ją poza polityką w ogóle, ale na pewno nie jest to polityka partyjna” – zastrzegł Kaczyński.

Już tydzień temu media informowały, że koalicyjne Porozumienie Jarosława Gowina zamierza przedstawić właśnie senator Lidię Staroń jako kandydatkę na Rzecznika Praw Obywatelskich. „Nie jest to jeszcze dograne na sto procent, ale pewnie tak będzie” – cytowano wtedy  wypowiedź polityka partii Gowina. Porozumienie uprzedzało zresztą jeszcze przed głosowaniem nad kandydaturą Wróblewskiego, że jeśli i ta próba okaże się nieskuteczna, to przedstawi własną kandydaturę. Miała to być osoba, która uzyska większość dzięki poparciu również części opozycji.

„Osobiście uważam, że to byłaby dobra kandydatura” – ocenił wczoraj rzecznik Porozumienia Jan Strzeżek. „Pani senator Staroń jest osobą, która od lat pomaga ludziom, taka cecha jest niewątpliwie niezbędna dla osoby, która miałaby być Rzecznikiem Praw Obywatelskich” – podkreślił w TOK FM.

Komisarz Praw Człowieka Rady Europy zaniepokojona decyzją TK ws. RPO Adama Bodnara

Wypowiedź komisarz odnosi się do wyroku ws. ustawy o kadencyjności Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jednak możliwy jest komisarz zamiast rzecznika?

Tymczasem już przed tygodniem część polityków PiS zapowiadała, że nie zagłosuje za tą kandydaturą, bo – jak argumentowali – Staroń nie poparła Bartłomieja Wróblewskiego (w senackim głosowaniu wstrzymała się od głosu), dzięki swojej popularności w terenie zabiera szanse kandydatowi PiS na mandat w warmińsko-mazurskim i wreszcie – nie ma wykształcenia prawniczego. Nie wykluczali przy tym, że ostatecznie konieczne będzie przyjęcie ustawy, na mocy której zostanie powołany komisarz pełniący obowiązki RPO.

Lewica wystawi własnego kandydata?

W ocenie posła Lewicy (startował z list Wiosny) Macieja Gduli „ta kandydatura nie jest tak ostentacyjna jak poprzednie”. W rozmowie z Onetem zapewnił jednak, że w tej sprawie Lewica nie prowadzi żadnych rozmów z PiS. Zapowiedział także, że Lewica wystawi własną kandydaturę na następcę Adama Bodnara.

Natomiast wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy już zapowiedziała, że za kandydaturą Lidii Staroń nie zagłosuje. Przyznała w TOK FM, że kandydatowi na RPO stawia „bardzo wysoką poprzeczkę” i podkreśliła, że przede wszystkim musiałby to być bardzo dobry prawnik (Lidia Staroń jest inżynierem budownictwa). Zwróciła także uwagę na to, że Staroń wielokrotnie głosowała tak, jak senatorowie PiS. 

Polska: Troje kandydatów na nowego RPO i wciąż niewielkie szanse na wybór 

Dotychczas do Sejmu trafiała tylko jedna kandydatura na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich, konsekwentnie przez posłów odrzucana, ale teraz są już trzy: Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz, Piotra Wawrzyka i Roberta Gwiazdowskiego.

Kim jest Lidia Staroń?

60-letnia Lidia Staroń pochodzi z Morąga (warmińsko-mazurskie) i jest znaną społeczniczką. Współtworzyła Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców, którego została prezesem. Organizowała też ogólnopolskie akcje społeczne, m.in: „Cała Polska rozmawia z dziećmi”, „Przestań pić, zacznij żyć”, „Mamo, zbadaj się” czy „Prawny GPS”. Była również przedstawicielką grupy posłów przed Trybunałem Konstytucyjnym, których wniosek doprowadził do stwierdzenia niezgodności z przepisami Konstytucji RP niektórych przepisów dotyczących spółdzielni mieszkaniowych i prawa spółdzielczego. 

Wieloletnia parlamentarzystka i była członkini PO jest obecnie – od 2015 r. – niezależną senator, która jednak często głosuje tak jak PiS. W wyborach w październiku 2019 r. z sukcesem wystartowała po raz drugi z własnego komitetu uzyskując ponad 100 tys. głosów. PiS nie wystawiło wtedy przeciwko niej swojego kandydata na senatora. 

Przed przejściem do polityki była przedsiębiorcą, w latach 90. pełniła funkcję prezesa firmy handlowo-usługowej, a później zarządzała nieruchomościami. Równolegle udzielała się społecznie. Współtworzyła Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców.