Lider PiS zapowiada zmiany ustrojowe w Polsce

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, źródło pis.org

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, źródło pis.org

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział wczoraj na regionalnej konwencji wyborczej w Zielonej Górze, że jeśli w październikowych wyborach parlamentarnych jego partia zdobędzie większość konstytucyjną, to wprowadzi zmiany o charakterze ustrojowym.

 

Wcześniej tego dnia na konwencji w Szczecinie prezes PiS oświadczył, że „wolność musi być umocniona w sensie prawnym, odpowiedniego ustawodawstwa” i wprost zapowiedział zmiany w konstytucji.

Za niespełna dwa tygodnie – w niedzielę 13 października – w 41 okręgach Polacy będą wybierać 460 posłów i 100 senatorów.

Wybory parlamentarne w Polsce 13 października

Wybory parlamentarne w Polsce odbędą się 13 października – rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował wczoraj, że Andrzej Duda podpisał właśnie postanowienie w sprawie zarządzenia wyborów do Sejmu i Senatu. 

Polacy zdecydują, w którą stronę pójdziemy

Jarosław Kaczyński wyjaśniał w Zielonej Górze, że określenie ustrój „odnosi się do pewnego mechanizmu społecznego, który funkcjonuje w społeczeństwie, który rozdziela różnego rodzaju dobra, począwszy od dóbr materialnych, skończywszy na dobrach kulturowych, w wreszcie na prestiżu, na tym, jak poszczególni ludzie i grupy społeczne są traktowane”.

“13 października Polacy zdecydują, w którą stronę pójdziemy” – podkreślił w niedzielę (29 września) prezes PiS zwracając uwagę, że będzie to „decyzja o charakterze ustrojowym”. Lider PiS zaznaczył w sobotę, że w najbliższych wyborach Polacy zdecydują, czy pójdą w stronę, którą wyznaczyły rządy jego ugrupowania, czy w tę, “która była w różnych wersjach, z pewnymi korektami prowadzona począwszy od 1989 roku”. “A symbolicznymi nazwiskami są tu: Leszek Balcerowicz, czy też kolejni premierzy z SLD” – dodał.

Przyspiesza kampania wyborcza do polskiego parlamentu

Niespodziewane zmiany na listach wyborczych PO i wzajemne naśladowanie elementów PO i PiS z poprzednich kampanii – w ten sposób przyspieszyła kampania wyborcza dwóch największych przeciwników politycznych przed październikowymi wyborami parlamentarnymi. 

Według Kaczyńskiego za niespełna dwa tygodnie wyborcy podejmą decyzję “jaki ustrój będzie panował w naszym kraju”. “Pewnie konstytucja pozostanie ta sama i różne rozwiązania ustrojowe też pozostaną te same. Chyba że zdobylibyśmy większość konstytucyjną, czego bym sobie bardzo życzył” – powiedział.

Wcześniej w Szczecinie lider rządzącej partii podkreślił, że podczas mijającej kadencji już „udało się w pewnej mierze naprawić aparat państwowy”, który wcześniej pozwalał na to, by „z Polski wyciekały ogromne pieniądze”. Podczas konwencji w Szczecinie oświadczył także, że „wolność musi być umocniona w sensie prawnym, odpowiedniego ustawodawstwa” i zapowiedział, że PiS zaproponuje zmiany w konstytucji.

“Będziemy proponować zmiany w konstytucji, ale obawiam się, że nasi przeciwnicy są zwolennikami wolności wyłącznie dla siebie, natomiast tej prawdziwej wolności są przeciwnikami” – powiedział Kaczyński.

Rozwój gospodarczy “na miarę dzisiejszej Europy”

Również w Szczecinie powtórzył ponadto, że PiS dąży “do skonstruowania polskiej wersji państwa dobrobytu. Przy tej okazji zapewnił polskich rolników, że otrzymają dopłaty 260 euro od hektara, zapowiedział dalszy rozwój komunikacji i zapowiedział dwa razy większe wydatki na służbę zdrowia.

Prezes PiS mówił też o konieczności doprowadzenia do szybkiego rozwoju gospodarczego „na miarę dzisiejszej Europy”. Dodał, że ta polityka musi być realizowana w taki sposób, by nie oznaczała, iż w Polsce jest coraz mniej tego co polskie, tylko odwrotnie. Zwrócił przy tym uwagę na piątkową ocenę agencji ratingowej Fitch, która – jak przypomniał – „utrzymała nasz wysoki status z zapowiedzią stabilności i scharakteryzowała naszą sytuację gospodarczą jako dobrą, mocną, jednocześnie wspartą rozsądną polityką gospodarczą”.

Morawiecki: Współpraca środkowoeuropejska kołem zamachowym całej UE

Premier Mateusz Morawiecki powiedział wczoraj w Bukareszcie, że zarówno Polska, jak i Rumunia chcą, by współpraca państw Europy środkowej stanowiła “gospodarcze koło zamachowe” całej Unii Europejskiej.

W Szczecinie lider partii rządzącej przekonywał również, że rządy PiS stworzyły “naprawdę solidną politykę społeczną, solidną w skali europejskiej”. W jego ocenie poziom wydatków na rodzinę w wysokości czterech procent PKB jest dobrym poziomem europejskim i ogromną zmianą. “Ale na dłuższą metę tego rodzaju zmiany, jeśli mają być kontynuowane, umacniane, muszą (…) być związane także z innymi, to znaczy z czynną polityką w sferze gospodarczej” – zauważył Jarosław Kaczyński.

“W Polsce musimy uzyskać duży postęp gospodarczy, trzeba skończyć z kolonializmem gospodarczym, trzeba z tym skończyć dużo bardziej radykalnie” – nawoływał w stolicy  Pomorza Zachodniego.

„Poprzedni system szkodził Polsce i Polakom”

Według lidera Prawa i Sprawiedliwości “poprzedni system szkodził naszemu krajowi i Polakom”. Prezes rządzącej partii przypomniał, że system utworzony w Polsce po 1989 roku był systemem – jak to określił – państwa teoretycznego, którego nie akceptował jego obóz polityczny.

“On (system) stworzył w społeczeństwie ogromną grupę ludzi bez szans, ludzi w ogromnej mierze wykluczonych, a niekiedy zupełnie wykluczonych, ogromne masy bezrobotnych, ogromne masy ludzi, których poziom życia nie tylko się nie poprawił wraz ze zmianą ustroju, ale się radykalnie pogorszył” – mówił szef PiS. W jego ocenie w tamtym systemie państwo służyło silnym i dlatego było państwem teoretycznym.

Prezes PiS: Musimy wygrać wybory, żeby powstrzymać ofensywę zła

Prezes PiS Jarosław Kaczyński przekonywał w czasie konwencji swojej partii w Katowicach, że Prawo i Sprawiedliwość musi wygrać nadchodzące wybory parlamentarne, bo alternatywą jest czas przeszły, w którym wszystko było niemożliwe, wzbogacony o wielką ofensywę zła.

„Obrona przed wielkim atakiem na rodzinę, na polskość”

Według Kaczyńskiego mamy dziś do czynienia z „wielkim atakiem na tradycję, na polskość”, ale – jak uspokajał – PiS w tej kwestii „zmienił wszystko”. Przypomniał przy tym m.in. porozumienie między premierami Polski Mateuszem Morawieckim i Izraela Benjaminem Netanjahu, w którym to Niemców uznano za winnych zbrodni Holokaustu. Mówił też o obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej z udziałem prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera.

W niedzielnym wystąpieniu prezes PiS zwrócił też uwagę na to, że „różnice między kobietą a mężczyzną są widoczne już na poziomie komórek”. “Nie może być tak, że ktoś, kto powie, że z pary dwóch mężczyzn nie może być dzieci albo, że na świecie ludzie rodzą się kobietami i mężczyznami, albo powie, że wczesna seksualizacja dzieci jest szkodliwa – że ktoś taki będzie ponosić negatywne konsekwencje” – przekonywał. “Mówienie prawdy powinno być nagradzane, a nie karane” – podkreślił Jarosław Kaczyński w Szczecinie.

„Każdy, nawet jeśli ma jakieś zmiany w odmienności w sferze tak zwanych drugorzędnych cech płciowych, i tak jest albo kobietą albo mężczyzną” – dodał w Zielonej Górze. Prezes PiS zwrócił przy tym uwagę, że ideologie tworzą systemy całkowicie oderwane od faktów i bardzo wielu ludzi potrafią niekiedy opanować, ale „powodują też represje o charakterze administracyjnym: wyrzucenie ze szkoły” – mówił Kaczyński przywołując przykład chłopca z zagranicy, którego wyrzucono ze szkoły za stwierdzenie, że istnieje tylko kobieta i mężczyzna.

Polacy coraz bardziej tolerancyjni wobec mniejszości seksualnych

Tylko 49 proc. Polaków uważa, że osoby homoseksualne powinny mieć takie same prawa jak heteroseksualiści, podczas gdy uważa tak 76 proc. Europejczyków. Jednak z badania Eurobarometru wynika, że akceptacja dla równych praw mniejszości seksualnych wyraźnie w Polsce wzrosła.

“Nie możemy dopuścić, aby coś takiego pojawiło się w naszej ojczyźnie” – oświadczył. „Są tacy, którzy to proponują i są po tamtej stronie, po stronie tej ewentualnej koalicji (…) tej szerszej, która by powstała, gdybyśmy nie wygrali wyborów w sposób bezwzględny” – ostrzegł prezes PiS. Uznał przy tym cywilizację chrześcijańską, opartą o grecką filozofię i prawo rzymskie, jako “najbardziej życzliwą człowiekowi cywilizacja w dziejach świata”.

Lider rządzącej partii ostrzegał także przed bardzo mocnym atakiem na rodzinę. “To akcja pewnie w jakieś mierze jest zewnętrznie inspirowana w Polsce. Musimy się jej przeciwstawić w imię tradycji, w imię wartości, w imię tego, co nam bliskie, ale także z powodów całkowicie racjonalnych” – podkreślił w Zielonej Górze. W Szczecinie natomiast wprost ostrzegł przed wzorcami państw zachodnich.

“Prowadzą one do załamania najbardziej elementarnych struktur społecznych w tym tej najbardziej podstawowej – rodziny. Wszelkiego rodzaju eksperymenty, które są już czynione kosztem dzieci – dwóch tatusiów, dwie mamusie – odrzucamy!” – podkreślił Kaczyński zwracając uwagę, że “są grupy osób, które manifestują przeciwko elementarnym wartościom, które stworzyły całą naszą cywilizację”. Lider PiS zapewnił także, że choć Polska “zawsze była krajem tolerancji i takim pozostanie”, to jednak  “nie będziemy tego rodzaju poglądów, dążeń afirmować i realizować”.

Prezes PiS: Rozstrzygający bój jesienią

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapewniał wczoraj wieczorem, że jego ugrupowanie jest “gwarancją polskiej suwerenności, polskiej niezależności i polskiej drogi do przodu”. Zapewniał także, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość pozostanie przy władzy, to Polaków nie będą dotyczyły dzisiejsze zagrożenia.