Lewica w Polsce też podzielona? Spór o zawieszenie ośmiorga członków Nowej Lewicy

Szef SLD Włodzimierz Czarzasty, źródło twitter Włodzimierz Czarzasty za Polsat News

Szef SLD Włodzimierz Czarzasty, źródło twitter Włodzimierz Czarzasty za Polsat News

Na polskiej senie politycznej już nie tylko prawica jest podzielona. W sobotę okazało się bowiem, że podzieliła się również lewica. Powodem było zawieszenie w prawach partii ośmiorga członków Nowej Lewicy za sprzeciw wobec utworzenia dwufrakcyjnej partii, która ma powstać jesienią  z połączenia SLD z Wiosną Roberta Biedronia.

 

W sobotę (17 lipca) rano szef Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty zawiesił bowiem Tomasza Trelę, Karolinę Pawliczak, Wiesława Szczepańskiego, Wiesława Buża, Jacka Czerniaka i Bogusława Wontora, a nieco później kolejnych dwóch “buntowników”: Sebastiana Wierzbickiego i Wincentego Elsnera.

Przewodniczący partii wyjaśniał później, że wszyscy oni działali na niekorzyść ugrupowania, wyciągając wewnętrzne dyskusje do mediów i internetu i sabotując porozumienie z Wiosną Roberta Biedronia.

PiS: Kolejny powrót posła. Partia odzyskuje większość w Sejmie 

Decyzja Arkadiusza Czartoryskiego przywraca partii rządzącej większość w Sejmie. 

Nie będzie zjednoczonej lewicy?

“Buntownicy” utrzymują jednak, że rzeczywistym powodem ich zawieszenia była karą za krytykę sposobu łączenia Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Wiosny, a przy okazji również szefa ugrupowania. Na powołanie dwóch frakcji – SLD i Wiosny – we wspólnej partii oraz zawieszenie sprzeciwiających się temu polityków odpowiedzieli zapowiedzią zwołania za dwa tygodnie Rady Krajowej Nowej Lewicy.

Na sobotniej konferencji prasowej przed Sejmem poinformowali, że 128-osobową Radę Krajową partii zwołują na 31 lipca. Miałaby ona przeanalizować uchwały przyjęte tego dnia przez zarząd. “Wszystkie podjęte decyzje są nielegalne. Tych decyzji nie ma. Może je odtworzyć Rada po wnikliwej dyskusji i analizie”, uważa dotychczasowy wiceprzewodniczący partii.

Według Treli Rada Krajowa może bowiem zrobić „dosłownie wszystko”. “Może powiedzieć tak: <<Włodzimierz Czarzasty jest złym przewodniczącym>>, ale może powiedzieć też: <<Tomasz Trela jest złym wiceprzewodniczącym>>. To jest najważniejsze ciało. To są ludzie z całej Polski” – tłumaczył w Polsat News.

Nowa Lewica w miejsce Wiosny i SLD, a Razem wciąż osobno

Sojusz Lewicy Demokratycznej i Wiosna Roberta Biedronia ogłosiły w sobotę, że niebawem wspólnie utworzą nową partię pod nazwą Nowa Lewica. Trzecia lewicowa partia, Lewica Razem Adriana Zandberga pozostaje samodzielna, choć deklaruje ścisłą współpracę.

Trela do Czarzastego: Nie idź drogą Kaczyńskiego

W jego ocenie Włodzimierz Czarzasty “w strachu zawiesza swoich oponentów politycznych”. “Włodku, to naprawdę nie są dobre metody. To są słabe metody, tak się nie rozmawia z partią. Nie idź drogą (Jarosława – red.) Kaczyńskiego, to się źle skończy dla Lewicy i dla Ciebie”, uprzedził.

“My nigdy nie dopuścimy do tego, żeby Lewica skręciła w stronę PiS, my nigdy nie dopuścimy do tego, by Lewica była koncesjonowaną opozycją dla Jarosława Kaczyńskiego”, zapewnił Trela. “Będziemy dążyć do tego, aby Lewica za dwa lata odsunęła PiS od władzy”, dodał.

Zapowiedział także, że wszyscy zostają w partii i w klubie parlamentarnym, a także, że zrobią wszystko, aby „nikt nie zwinął sztandaru Lewicy z polskiego parlamentu i z demokratycznego życia, bo dziś lewica potrzebna jest jak tlen, by odsunąć PiS od władzy”.

Zapewnił ponadto, że wszyscy zawieszeni będą “postępować jak zawsze”, czyli zgodnie ze statutem. “Dlatego podjęliśmy decyzję jako członkowie zarządu, że za dwa tygodnie w sobotę o godz. 12:00 odbędzie się Rada Krajowa Nowej Lewicy, która będzie oceniała decyzje i działania pana przewodniczącego Czarzastego i która podejmie zgodnie ze statutem konkretne działania”, poinformował Trela.

Lewica utworzyła wspólny klub parlamentarny

Lewica w składzie, w którym wspólnie startowała w ostatnich wyborach parlamentarnych, czyli Sojusz Lewicy Demokratycznej, Wiosna i Lewica Razem, utworzyły wczoraj trzeci co wielkości – po PiS i KO – klub parlamentarny. 

Rozłam w czasie głosowania

Do rozłamu doszło w trakcie głosowania uchwały określającej liczbę frakcji, które mają zostać utworzone w nowej Lewicy. Czarzasty i jego stronnicy opowiadali się za dwiema (tak ustalono z koalicyjnym ugrupowaniem Roberta Biedronia), natomiast część działaczy od kilku tygodni domagała się zwiększenie liczby frakcji nie negując potrzeby fuzji. Jednak realizacja takiego scenariusza zapewniłaby strukturom byłego SLD decydujący głos w nowym ugrupowaniu marginalizując rolę Wiosny.

Podczas głosowania dwóch członków zarządu wypowiedziało posłuszeństwo Czarzastemu głosując przeciwko dwóm frakcjom. Przewodniczący, jeszcze w trakcie zebrania, zdecydował o ich zawieszeniu i usunięciu z obrad. Tuż potem wieloletnia posłanka SLD Joanna Senyszyn nazwała to posunięcie  „stalinowskimi metodami, które nie zdarzały się nawet w Związku Radzieckim”.

Natomiast Sebastian Wierzbicki i Wincenty Elsner zapowiedzieli, że będą odwoływać się od tej decyzji do sądu. W końcu, kiedy na sali obrad nie było już zawieszonych członków, zarząd poparł w uchwale decyzje Czarzastego o nałożonych na “buntowników” karach.

Po trzygodzinnych obradach szef Nowej Lewicy przekazał dziennikarzom decyzję zarządu o utworzeniu dwóch frakcji w nowym ugrupowaniu. “Dopełniliśmy obietnicy i zobowiązania wobec Wiosny” – podkreślił Czarzasty. “Jeżeli byśmy to słowo złamali, to nie mógłbym być dalej przewodniczącym partii, a zarząd podałby się do dymisji. Wiarygodność jest dla nas najważniejszą sprawą”, oświadczył. Zapowiedział także, że z zawieszonymi będzie rozmawiał podczas posiedzenia sejmowego klubu.

SLD razem z Wiosną, a Razem – osobno

Wiosna wkrótce zjednoczy się z SLD – zapowiedział szef Sojuszu Włodzimierz Czarzasty. Sprecyzował, że partia w grudniu zmieni swój statut, żeby móc się  połączyć z Wiosną. Natomiast partia Razem pozostaje oddzielną partią. 

Czarzasty stracił większość?

Zdaniem zawieszonych w celu przeforsowania przygotowywanej od dawna fuzji dwóch partii Czarzasty wszelkimi siłami usiłował utrzymać większość w zarządzie. W ostatniej chwili zmienione zostało miejsce spotkania, bo dzięki temu część członków miała nie zdążyć dotrzeć na posiedzenie. Rzeczniczka ugrupowania Anna-Maria Żukowska tłumaczyła jednak tę decyzję awarią klimatyzacji w siedzibie przy Złotej.

Trela przekonywał, powołując się na SMS-y, które otrzymywał, oraz informacje z innych źródeł, że mimo wszystko Czarzasty utracił większość w kierowanej przez siebie partii. „Czarzasty utracił większość. Traktuje działaczy gorzej niż Jarosław Kaczyński polityków swojej partii”, uznał.

Według Treli przewodniczący zawiesił członków zarządu właśnie dlatego, że stracił w tym zarządzie większość. “W trakcie posiedzenia zarządu, jak przegrywał głosowania, zawieszał kolejne osoby. To pokazuje bardzo wyraźnie, że liderstwo i przywództwo pana Włodzimierza Czarzastego się zakończyło”, oświadczył.

Tymczasem przewodniczący Lewicy w uzasadnieniu swej decyzji o wykluczeniu członków zarządu powoływał się na list, który od nich otrzymał. Mieli w nim podważać fakt zaciągnięcia w imieniu partii zobowiązań politycznych dotyczących zasad i trybu konsolidacji dawnego SLD oraz Wiosny Roberta Biedronia. Zwrócił też uwagę, że nie skorzystali z zaproszeń do bezpośredniej rozmowy i ocenił, że rozpowszechnienie treści listu poza strukturami Nowej Lewicy było zamierzonym i jedynym celem tych posłów i posłanek.