Kreml zablokował stronę internetową Aleksieja Nawalnego

Aleksiej Nawalny

Władze Federacji Rosyjskiej zablokowały w poniedziałek (26 lipca) dostęp do strony internetowej rosyjskiego opozycjonisty i więźnia politycznego Aleksieja Nawalnego. [Facebook, @navalny]

Władze Federacji Rosyjskiej zablokowały w poniedziałek (26 lipca) dostęp do strony internetowej rosyjskiego opozycjonisty i więźnia politycznego Aleksieja Nawalnego, nawalny.com. Działanie prokuratury generalnej poprzedza nadchodzące wybory parlamentarne i jest kolejną próbą odsunięcia na bok przeciwników politycznych Kremla.

 

 

Już wcześniej rosyjskie władze zablokowały strony internetowe 48 innych osób i organizacji powiązanych z Nawalnym. Rosyjski regulator internetowy Roskomnadzor tłumaczy, że działał na polecenie prokuratora generalnego.

Rosyjski sąd w zeszłym miesiącu uznał organizacje powiązane z Nawalnym za „ekstremistyczne”. Podstawę dla orzeczenia stanowiły zarzuty postawione przez moskiewskiego prokuratora, który oskarżył opozycjonistów o próbę wzniecenia rewolucji i dążenie do destabilizacji sytuacji społeczno-politycznej państwa.

Oskarżeni nie przyznali się do wmawianych im intencji. Wyrok uniemożliwił sojusznikom Nawalnego udział we wrześniowych wyborach do niższej izby parlamentu — Dumy Państwowej — i de facto zdelegalizował działanie organizacji powiązanych z Nawalnym.

Przedstawiciel Roskomnadzoru tłumaczy, że zablokowane strony współdziałały z ruchami objętym sądowym zakazem rozpowszechniania propagandy i prowadzenia nielegalnej działalności.

Ekipa Nawalnego potępiła decyzję Kremla w mediach społecznościowych, dodając, że spodziewa się ataku władz rosyjskich na stronę internetową poświęconą tzw. „inteligentnemu głosowaniu” (ros. умное голосование), która doradza ludziom, jak głosować, aby zablokować wybór kandydatów z rządzącej partii Jedna Rosja. Współpracownicy opozycjonisty wskazali także, że kanał Nawalnego na YouTube, gdzie zamieszczane są filmy przedstawiające dowody na korupcję wśród rosyjskich władz, jest przez nie obserwowany.

Aleksiej Nawalny rozpoczął głodówkę

Administracja odmawia mu bowiem pomocy medycznej, a stan zdrowia opozycjonisty drastycznie się pogarsza.

„Czystka” internetu

Koncern Google, będący także właścicielem serwisu YouTube, nie odpowiedział na pytanie, czy Roskomnadzor poprosił go o usunięcie materiałów związanych z ruchem Nawalnego, ani jak zamierza odpowiedzieć na ewentualną prośbę ze strony Kremla.

Niezależna rosyjska dziennikarka Maria Piewczych, która pracowała przy najgłośniejszych śledztwach Nawalnego, poinformowała, że ​​blokada rosyjskich władz objęła witryny internetowe poszczególnych sojuszników Nawalnego, nieistniejących już siedzib opozycyjnych struktur, a także stron poświęconych korupcji w poszczególnych sektorach gospodarki.

„Zablokowali wszystkie powiązane z nami strony”, napisała Piewczych na Twitterze. „Postanowili po prostu usunąć nas z rosyjskiego internetu”, dodała. Sojusznicy Nawalnego podkreślają tymczasem, że mimo wysiłków rosyjskich władz niektóre z ich stron internetowych nadal działają i namawiają do pobrania aplikacji do inteligentnego głosowania.

Rosja: Władimir Putin zapowiedział, że chciałby wskazać swojego następcę

Władimir Putin jak co roku przez 2-3 godziny w specjalnym programie telewizyjnym odpowiadał na pytania zadawane mu przez obywateli Federacji Rosyjskiej.

Aresztowanie Nawalnego

Lider antykremlowskiej opozycji odbywa obecnie dwuipółroczną karę więzienia w jednej z rosyjskich kolonii karnych za rzekome malwersacje finansowe. 

Uwięzienie Nawalnego spotkało się z krytyką społeczności międzynarodowej. O wypuszczenie opozycjonisty apelowały m.in. ONZ, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Unia Europejska. Na Rosję zostały nałożone również sankcje gospodarcze.

Wypuszczenia Nawalnego zażądał także w połowie lutego Europejski Trybunał Praw Człowieka, uznając, że istnieje zagrożenie dla życia i zdrowia opozycjonisty. W ubiegłym roku próbowano go bowiem zabić poprzez otrucie nowiczokiem.

Obóz prezydenta Władimira Putina pozostaje jednak nieugięty wobec sankcji gospodarczych i kontynuuje przygotowania do wrześniowych wyborów parlamentarnych.