Krastew i Leonard: Polska demokracja spolaryzowana. Pandemia umocniła istniejące podziały

krastew-leonard-polska-unia-europejska-koronawirus-pandemia-ue-ekonomia-gospodarka-popilizm-morawiecki-kaczynski

Graffiti na jednej z ulic w Warszawie [Photo via Unsplash]

Polska została określona mianem „demokracji spolaryzowanej”, gdzie kryzys wzmocnił istniejące już wcześniej podziały między grupami społecznymi. Większość populacji pozostaje nieufna wobec rządu, któremu przypisuje ukryte motywy i postrzega jego działania jako zagrożenie dla wolności, wynika z analizy dotyczącej skutków pandemii COVID-19 w Europie, przygotowanej przez Europejską Radę Stosunków Międzynarodowych.

 

 

Autorami badaniaIwan Krastew, przewodniczący Centrum Strategii Liberalnych w Sofii i stały pracownik Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu, a także Mark Leonard, współzałożyciel i dyrektor Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych (ECFR).

Pandemia uwidoczniła istniejące podziały pokoleniowe, widoczne zarówno w poszczególnych społeczeństwach krajów UE, jak i w całej Europie. Nie wszyscy Europejczycy postrzegają trwający kryzys zdrowotny w ten sam sposób – podczas gdy obywatele niektórych państw w przeważającej mierze są zdania, że COVID-19 nie dotknął ich w ogóle, w innych większość społeczeństwa zaznacza, że wyraźnie odczuła jego wpływ. Ponadto, w zależności od kraju, obserwowalne są wyraźne różnice co poziomu poczucia wolności.

Pandemia podzieliła Europejczyków: Najbardziej niezadowoleni są młodzi ludzie

Może to w przyszłości przyczynić się do utrwalenia podziałów społecznych i zmiany polityk państw członkowskich UE.

Polacy odczuwają wpływy pandemii

Przeważająca liczba obywateli naszego kraju uważa, że została dotknięta trwającą pandemią – takie zdanie wyraziło 61 proc. respondentów, z czego jedynie 14 proc. zaznaczyło, że odczuło tylko następstwa ekonomiczne. 39 proc. Polaków uważa, że nie doświadczyło w swoim życiu skutków trwającej pandemii.

Podobnie odpowiadali respondenci z Portugalii, Hiszpanii a także Węgier, a więc krajów Południa i Wschodu – w przypadku ostatniego z państw, 35 proc. ankietowanych wskazało, że nie odczuło bezpośrednio skutków pandemii.

W wyraźny sposób kontrastuje to z odpowiedziami mieszkańców krajów Północy oraz Zachodu. Najmniejszy wpływ pandemii na swoje życie odczuli Duńczycy – aż 72 proc. z nich wskazało, że nie odczuli osobiście ani poważnej choroby, ani żałoby, ani trudności ekonomicznych.

Jednocześnie 10 proc. z nich zaznaczyło, że jedyne skutki pandemii jakie odczuli, dotyczą spraw ekonomicznych. Także społeczeństwa Niemiec, Francji czy Holandii w przeważającej mierze zaznaczały, że nie odczuły żadnych następstw pandemii.

Polacy pozytywnie o działaniu UE w czasie pandemii – Nowy sondaż Parlamentu Europejskiego

W jaki sposób działania UE w trakcie pandemii oceniają obywatele państw członkowskich?

Wiele osób wierzy w dobrą wolę rządzących

To jak społeczeństwa odczuły wpływ pandemii poniekąd łączy się z tym, jak postrzegają intencje swoich rządów, które decydowały o obostrzeniach i zarządzaniu kryzysem zdrowotnym.

Na potrzeby badania, wskazano trzy grupy obywateli – ufnych (główną motywacją rządu było bezpieczeństwo publiczne i powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa), podejrzliwych (największą motywację stanowiło ukrycie niemocy i niekompetencji rządu) oraz oskarżycieli (COVID-19 stanowił środek do zwiększenia kontroli nad życiem ludzi).

Polska jest jedynym krajem, gdzie ponad 30 proc. ankietowanych wskazało, że ich zdaniem pandemia została wykorzystana do pozyskania przez rząd kontroli nad ich życiem. Mimo wszystko, w naszym kraju przeważa odsetek osób ufnych – jest ich 38 proc. Z kolei 27 proc. stanowią podejrzliwi. Jeśli chodzi o restrykcje nałożone w celu zwalczenia pandemii koronawirusa, wielu obywateli naszego kraju uważa, że były one zbyt surowe.

Po raz kolejny Polska kontrastuje z Danią – tam, ufnych jest aż 77 proc. obywateli, przy czym odsetek podejrzliwych i oskarżycieli wynosi odpowiednio 11 i 12 proc. Jednocześnie większość osób dotkniętych koronawirusem jest zdania, że obostrzenia które zostały na nich nałożone, były słuszne. Liczby te przedstawiają się podobnie w przypadku Szwecji, Holandii, oraz Portugalii.

WHO przygląda się nowemu szczepowi koronawirusa – wariantowi Mu

Według ekspertów istnieje ryzyko, że będzie on w jakimś stopniu odporny na obecnie stosowane szczepionki.

Odczuwamy wolność, lecz przeważnie częściową

Skupiając się na poczuciu wolności wśród badanych, autorzy analizy sformułowali pytania dotyczące samopoczucia obywateli w erze COVID-19 i jak ma się to do ich życia przed pandemią. Zwrócili oni uwagę na to, że może to mieć znaczenie, ponieważ kryzys związany z koronawirusem doprowadził do zmiany w sposobie, w jaki partie polityczne odnoszą się do wolności – podczas gdy wiele ugrupowań głównego nurtu gorliwie zgadza się z decyzjami rządu, znaczna większość partii populistycznych staje się bardziej libertariańska.

Respondenci z Polski w przeważającej mierze (47 proc.) wskazywali na to, że czują się częściowo wolni. 26 proc. odczuwa wolność całkowitą, zaś 21 proc. nie odczuwa wolności w ogóle, w porównaniu do rzeczywistości sprzed pandemii. Podobnie odpowiadali respondenci ze Szwecji oraz Danii.

W Niemczech aż 49 proc. ankietowanych wskazało, że wolności nie odczuwa, przy czym jedynie 11 proc. obywateli czuje się w pełni wolnych. Podobnie sprawy mają się w sąsiedniej Austrii oraz we Włoszech.

W analizie zaznaczono, że Polska, Niemcy oraz Francja mogą być archetypami nowych rodzajów polityki po pandemii, ponieważ każdy z tych krajów prezentuje pewną dynamikę, którą można zaobserwować w innych krajach europejskich.

Polska została określona mianem „demokracji spolaryzowanej”, gdzie kryzys wzmocnił istniejące już wcześniej podziały między grupami społecznymi. Większość populacji pozostaje nieufna wobec rządu, któremu przypisuje ukryte motywy i postrzega jego działania jako zagrożenie dla wolności. Jednocześnie większość Polaków uważa, że zagrożenie pochodzi „z góry” – obwiniają oni rząd oraz ważne instytucje za negatywny wpływ pandemii na ich życie.