Kosowo wzywa Indie do uznania niepodległości. „To nie Kaszmir”

VjosaOsmani, Kosowo, Bałkany, Bałkany Zachodnie, Thaci albania, Serbia, prezydent, Unia Europejska

Prezydent Kosowa Vjosa Osmani / Foto via twitter [@UlrikaR_UN]

Indie powinny uznać niepodległość Kosowa, oświadczyła prezydent Kosowa Vjosa Osmani w wywiadzie dla indyjskiej stacji telewizyjnej Wion. Podkreśliła, że Kosowo to nie Kaszmir.

 

 

„Po raz kolejny wzywamy rząd Indii do – po pierwsze – uznania cierpienia ludności Kosowa na skutek ludobójstwa reżimu [Slobodana] Miloševicia, a po drugie – do uznania rzeczywistości, która się nie zmieni, czyli niepodległego Kosowa”, dodała prezydent.

Osmani zwróciła uwagę na orzeczenie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, które stwierdziło, że niezależność Kosowa jest objęta prawem międzynarodowym i ta sytuacja nie ma porównania z żadnym innym miejscem na świecie.

Prezydent oceniła, że sposób uzyskania niepodległości przez Prisztinę odróżnia kraj od innych separatystycznych regionów, takich jak m.in. Kaszmir.

Kosowo: Protesty przeciwko przemocy wobec kobiet. Powodem brutalne zabójstwo

Protestujący zarzucają policji, że nie zapobiega dostatecznie przemocy wobec kobiet. Tymczasem na komisariaty wpływa coraz więcej zgłoszeń dotyczących tego rodzaju przestępstw.

Dla Hiszpanii Kosowo to „terytorium”

Wciąż wiele państw, w tym europejskich, nie uznaje Kosowa. Hiszpański piłkarz Pablo Sarabia przed rozgrywanym w środę (8 września) meczem Kosowo-Hiszpania kilkakrotnie wypowiadał się na konferencji prasowej na temat rywali z Bałkanów określając ich jako „drużyna gospodarzy”.

Zachowanie to rozzłościło przedstawicieli lokalnych mediów. „Dlaczego nie powiesz słowa „Kosowo”, dlaczego mówisz gospodarze?”, zapytał w pewnym momencie jeden z dziennikarzy. Sarabia odpowiedział: „Nie rozumiem pytania”.

Dziennikarz powtórzył pytanie, ale podkreślił, że dotyczy ono również rzecznika reprezentacji Hiszpanii. Ten odpowiedział, że jemu nie można zadawać pytań, gdyż te mogą być kierowane wyłącznie do piłkarzy, co zakończyło niezręczną sytuację i sprawiło, że konferencja prasowa trwała dalej. W zawodach sportowych Hiszpania określa Kosowo jako „terytorium”.