Koronawirus: Zmiany kodeksu karnego “zaszyte” w tarczy antykryzysowej 4.0

Symbol sprawiedliwości w tle unijne gwiazdki, źródło KE

Symbol sprawiedliwości w tle unijne gwiazdki, źródło KE

Sejm przyjął w piątek tzw. tarczę antykryzysową 4.0 o dopłatach do kredytów dla przedsiębiorców dotkniętych pandemią koronawirusa. Prawnicy alarmują jednak, że również w tej ustawie “zaszyto” niespodzianki, m.in. zmiany prowadzące do zaostrzenia Kodeksu karnego w odniesieniu np. do nielegalnej aborcji czy obrazy prezydenta.

 

Ministerstwo Sprawiedliwości zaprzecza jednak i zapewnia, że zmiany w kolejnej tarczy antykryzysowej dotyczą tylko poważnej przestępczości, a ich celem jest „wyłącznie skuteczna walka z przestępcami, którzy wykorzystują stan pandemii, i przywrócenie obywatelom bezpieczeństwa”.

Sporny art. 37a KK w tarczy 4.0

W piątek (19 czerwca) Sejm przyjął Ustawę o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw, czyli tzw. tarczę antykryzysową 4.0. Wcześniej posłowie zaakceptowali 91 ze 126 poprawek zgłoszonych przez Senat. Odrzucili jednak m.in. poprawkę, wykreślającą z ustawy część przepisów, które – zdaniem Senatu – nie mają związku z pandemią koronawirusa. Chodziło m.in. o zmiany w Kodeksie karnym, Kodeksie wykroczeń czy dotyczące ustroju sądów powszechnych.

Według obecnego zapisu artykuł 37a Kodeksu karnego brzmi: “Jeżeli ustawa przewiduje zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, można zamiast tej kary orzec grzywnę albo karę ograniczenia wolności, (…)”. Natomiast po zmianie artykuł ma brzmieć: “Jeżeli przestępstwo jest zagrożone tylko karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, a wymierzona za nie kara pozbawienia wolności nie byłaby surowsza od roku, sąd może zamiast tej kary orzec karę ograniczenia wolności nie niższą od 3 miesięcy albo grzywnę nie niższą od 100 stawek dziennych, jeżeli równocześnie orzeka środek karny, środek kompensacyjny lub przepadek”.

“Wygląda to tak, jakby nie mieli odwagi przepchnąć tego w drodze normalnego procesu ustawodawczego” – skomentował senator KO Krzysztof Brejza.

Koronawirus: Rząd ujawnia kolejną Tarczę Antykryzysową

Rząd uzupełni poprzednią tarczę antykryzysową kolejną, tym razem o wartości 100 mld zł. Skąd weźmie na to pieniądze?

Mikołaj Małecki: To forma oszustwa legislacyjnego

“Pod pozorem `Tarczy 4.0` chce się ukryć jedną, drobną zmianę. Zmiana tego jednego małego przepisu powoduje, że zaostrzają się kary za bardzo wiele przestępstw opisanych w Kodeksie karnym” – ostrzegł wczoraj (21 czerwca) w TVN24 Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezes Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego. “Może chodzić np. o nielegalną aborcję opisaną w Kodeksie karnym, znieważenie prezydenta czy przestępstwa związane z błędami medycznymi” – wyliczał.

W jego ocenie jest to „forma oszustwa legislacyjnego”, bo – jak wyjaśniał – „w ramach tego przepisu zmienia się charakter prawny przepisu i przestępstwa zapisane w Kodeksie karnym zaczynają być zagrożone tylko karą pozbawienia wolności”. Karnista w UJ zwrócił przy tym uwagę, że obecnie w przypadku bardzo wielu występków sąd może “elastycznie wybierać” karę grzywny, ograniczenia wolności lub karę więzienia. “Po wprowadzeniu tej nowelizacji, grozić będzie tylko kara więzienia” – podkreślił dr Małecki.

We wcześniejszej rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” krakowski prawnik zauważył, że w konsekwencji wprowadzonych zmian „bez podnoszenia granic ustawowego zagrożenia za poszczególne występki – poczynając od przestępstw przeciwko zdrowiu i życiu, przez kradzieże i wiele przestępstw przeciwko mieniu, po np. znieważenie prezydenta czy narodu polskiego – surowość faktycznie orzekanych kar wzrośnie”.

„To powrót do rozwiązania z komunistycznego Kodeksu karnego, z 1969 roku, polegającego na tym, że mamy dysfunkcjonalny system wymierzania jakiejś hipotetycznej kary pozbawienia wolności i potem ewentualnie zamiany jej na karę wolnościową” – podsumował w TVN24 Mikołaj Małecki.

Tarcza antykryzysowa: Eksperci o rządowym pakiecie pomocowym

Projekt tarczy antykryzysowej dla przedsiębiorców i pracowników w związku z pandemią koronawirusa przedstawili wczoraj na wspólnej konferencji prasowej prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki i ministrowie jego rządu. Jednak eksperci już zgłosili do tego projektu wiele krytycznych uwag. 

Rafał Chabasiński: Powrót do PRL

Podobnego zdania jest dziennikarz bezprawnika.pl. Rafał Chabasiński, który w opublikowanym wczoraj tekście zwrócił uwagę, że rząd PiS “przepycha w tarczach antykryzysowych potencjalnie niekonstytucyjne przepisy”. Przypomniał przy tym, że ministrowi Zbigniewowi Ziobrze nie udało się przeprowadzić reformy prawa karnego zgodnej z konstytucją (ustawę zmieniającą Kodeks karny prezydent Andrzej Duda skierował do TK, gdzie wciąż czeka na rozpatrzenie). Jest to, jego zdaniem, przyczyną obecnych “wrzutek” zmieniających Kodeks cywilny, karny, ustawę o wychowaniu w trzeźwości, planowaniu przestrzennym, czy umożliwiających premierowi odwoływanie członków Rady Dialogu Społecznego.

Dziennikarz podkreślił też, że zastosowane rozwiązanie znane jest już polskiemu prawu karnemu. “Art 37a kodeksu karnego wprowadzony przez tarczę antykryzysowa 4.0 jest niczym innym, jak wskrzeszeniem art. 55 kodeksu karnego z 1969 r.” – podkreślił Chabasiński. “Z tą różnicą, że przepis z PRL rodem jest mimo wszystko zauważalnie łagodniejszy” – dodał.

Koronawirus: Specustawa ws. Rady Dialogu Społecznego do Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent Andrzej Duda skieruje do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej przepisy ze specustawy ws. walki z koronawirusem dotyczące funkcjonowania Rady Dialogu Społecznego – zapowiedział wczoraj wieczorem prezydencki rzecznik Błażej Spychalski.

Resort sprawiedliwości zaprzecza

Ministerstwo sprawiedliwości przekonuje jednak, że zmiany, które znalazły się w Tarczy antykryzysowej 4.0, nie dotyczą aborcji, a jedynie “poważnej przestępczości, zwłaszcza tej, która w ostatnim czasie się nasiliła”. “Chodzi o przestępstwa dolegliwe społecznie, w tym skierowane przeciwko mieniu, co w dobie walki z wirusem SARS-CoV-2 ma szczególne znaczenie” – tłumaczy w niedzielnym (21 czerwca) komunikacie.

Resort podkreśla, że chodzi m.in. o kradzieże, a także oszustwa takie, jak wyłudzanie pieniędzy pod pozorem leczenia osoby chorej na COVID-19, czy te związane z zakupami w internecie. Zapewnia przy tym, że celem wprowadzanych zmian jest „wyłącznie skuteczna walka z przestępcami, którzy wykorzystują stan pandemii, i przywrócenie obywatelom bezpieczeństwa”.

Koronawirus: Senat zmienił dziurawą tarczę w solidną tamę?  

Senat opowiedział się za wykreśleniem z tarczy antykryzysowej zmian w kodeksie wyborczym, przepisów ws. RDS i niezwiązanych z pandemią koronawirusa uprawnień policji. „Za” głosowało 75 senatorów, nikt nie był przeciw, a jeden senator wstrzymał się od głosu. 

Politycy PiS unikają odpowiedzi

Dziennikarze bezskutecznie usiłowali dowiedzieć się od polityków partii rządzącej dlaczego w ramach pomocy przedsiębiorcom wprowadzane są zmiany w Kodeksie karnym. Minister rodziny pracy i polityki społecznej Marlena Maląg powtarzała jedynie, że chodzi przede wszystkim o wsparcie dla przedsiębiorców i ochronę miejsc pracy. “To jest priorytet tych działań i te działania są priorytetem” – przytacza TVN24 wypowiedź minister.

Również premier Mateusz Morawiecki uniknął odpowiedzi na to pytanie zadane mu w czasie konferencji prasowej. Stwierdził tylko, że pytanie jest „mało związane z koronawirusem, a jeszcze mniej związane z tematem konferencji”. Natomiast w ocenie wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika nie ma nic dziwnego, że tarcza antykryzysowa zmienia przepisy Kodeksu karnego, bo jego zdaniem jest to tylko “zmiana porządkowa”. “Modyfikowany jest jeden z przepisów, nawet można użyć tu lepiej takiego słowa – racjonalizowany” – powiedział wiceszef resortu sprawiedliwości.