Chorwacja: Wybory parlamentarne w lipcu, a nie na jesieni. Dlaczego?

Prezydent Chorwacji Zoran Milanović, fot. Facebook

Prezydent Chorwacji Zoran Milanović, fot. Facebook

Prezydent Zoran Milanović ogłosił, że przyspieszone wybory parlamentarne w Chorwacji odbędą się 5 lipca.

 

Wybory parlamentarne odbędą się po tym, jak w poniedziałek (18 maja) doszło do samorozwiązania parlamentu. Do takiego rozwiązania parł premier Andrej Plenković, który tłumaczył, że przyspieszone wybory są potrzebne ze względu na obecną sytuację gospodarczą i epidemiczną. „Nowy rząd musi jak najszybciej przystąpić do odbudowy gospodarki. Potrzebuje do tego silnego mandatu od obywateli. Obecna sytuacja sprzyja organizacji przyspieszonych wyborów. Im wcześniej przeprowadzimy głosowanie tym lepiej”.

Co kryje się za słowami Plenkovicia, który do jesieni mógłby przewodzić rządowi, bez konieczności natychmiastowego rozpisywania nowych wyborów? Zdaniem ekspertów, premier chce potwierdzić swoją popularność w społeczeństwie, wykorzystując fakt, że Chorwacja relatywnie dobrze poradziła sobie z kryzysem koronawirusowym. Jeżeli zakład Plenkovicia się opłaci, to zdąży otrzymać wotum zaufania, jeszcze zanim kryzys zdrowotny na dobre przerodzi się w kryzys gospodarczy, który według wszelkich dostępnych prognoz dotknie wszystkie państwa UE. Przełożenie wyborów z jesieni na lipiec może mieć też uzasadnienie zdrowotne, bowiem na jesieni spodziewana jest przez niektórych epidemiologów druga wala zachorowań na COVID-19. Za taką interpretacją opowiadali się niektórzy członkowie partii Plenkovicia.

Wiele wskazuje na to, że wszystko może pójść po myśli Plenkovicia. Obecnie największą popularnością cieszy się właśnie jego chadecka Chorwacka Wspólnota Demokratyczna (HDZ). Około 30 proc. wyborców deklaruje oddanie na nią głosu. Tuż za HDZ jest Socjaldemokratyczna Partia Chorwacji (SDP), z około 27 proc. poparcia. Z tego ugrupowania wywodzi się prezydent Zoran Milanović (a w przeszłości także premier), który w styczniu br. w II turze głosowania pokonał rządzącą w latach 2015-2020 Kolindę Grabar-Kitarović (niegdyś w HDZ).

UE nie chce, by chińscy inwestorzy przejmowali europejskie firmy

W Unii Europejskiej rosną obawy, że problemy europejskich firm związane z koronakryzysem spowodują masowe odkupywanie ich przez chińskich inwestorów.

Jak będzie wyglądało głosowanie?

Chociaż Chorwacja odnotowuje niewielki dzienny przyrost nowych przypadków zachorowań na chorobę COVID-19, lipcowe wybory odbędą się w nieco innym trybie niż wszystkie poprzednie elekcje. Państwowa Komisja Wyborcza określi sposób przeprowadzenia głosowania wspólnie z Chorwackim Instytutem Zdrowia Publicznego.

Od 2 czerwca partie oraz kandydaci niezależni będą mieli czas na zgłoszenie kandydatur do Państwowej Komisji Wyborczej, która w ciągu następnych 48 godzin podejmie decyzję o kształcie list wyborczych.

Chorwaci wybiorą 151 posłów, z czego 140 w dziesięciu okręgach wyborczych w Chorwacji, trzech zostanie wybranych w okręgach zagranicznych, a ośmiu parlamentarzystów wybiorą osoby należące do mniejszości etnicznych.

Na listach każdej partii obowiązuje 40 proc. parytet płciowy. W przypadku jego niedochowania, partiom grozi usunięcie listy i grzywna w wysokości 50 tys. kun chorwackich (ok. 30 tys. złotych). Co ciekawe, koszty kampanii danej partii w pojedynczym okręgu nie mogą przekroczyć 1,5 miliona kun (ok. 900 tys. złotych). Partie, które zarejestrują listy we wszystkich dziesięciu okręgach wyborczych, mogą wydać 15 milionów kun.