„Made in USA” a „made in China”: Donald Trump z nominacją. Krytykuje Bidena i obiecuje cud gospodarczy

Konwencja partii Republikanów

Konwencja partii Republikanów, źródło: twitter @KarenPence

Donald J. Trump zaakceptował oficjalnie nominację Republikanów w wyborach na prezydenta USA. Kandydatem na wiceprezydenta już po raz drugi będzie Mike Pence. Obaj zmierzą się w listopadzie z duetem Demokratów: Joe Bidenem i Kamalą Harris. W swojej mowie Trump obiecał m.in. odbudowę gospodarki po pandemii koronawirusa.

 

 

Ze względu na pandemię koronawirusa tegoroczna konwencja Republikanów – podobnie jak Demokratów – odbyła się wirtualnie. Nie przeszkodziło to jednak, by zorganizować ją w widowiskowy sposób. Nie zabrakło amerykańskich flag i ogromnej sali.

Pierwszego wieczoru trwającej cztery dni (24 – 27 sierpnia) konwencji partii republikańskiej (GOP – ang.) prezydent Donald Trump otrzymał oficjalną nominację na kandydata na wybory prezydenckie, którą zaakceptował w czwartek.

USA: Joe Biden oficjalnie kandydatem Partii Demokratycznej na prezydenta

Były wiceprezydent Joe Biden zmierzy się w listopadowych wyborach prezydenckich w USA z Donaldem Trumpem.

Konwencja Republikanów: „Strażnik zachodniej cywilizacji” kontra „Potwór z Loch Ness z bagien”

Podczas pierwszej nocy konwencji nie zabrakło znakomitości gości popierających Trumpa w nadchodzących wyborach. Obecni byli: gubernatorowie, byli ambasadorzy oraz rodzina prezydenta. W wystąpieniach opowiadali o swojej wizji „amerykańskiego snu” i straszyli „niemiłymBidenem.

Jako pierwszy na konwencji wystąpił Charlie Kirk. Jest on założycielem organizacji Turning Point USA, której zadaniem ma być „identyfikowanie, organizowanie, edukowanie i trenowanie studentów w celu promowania podstaw wolności rynkowej i ograniczonego rządu”. W swoim wystąpieniu nazwał on Trumpa „Strażnikiem zachodniej cywilizacji”. Przestrzegał przed Demokratami, którzy „chcą sprzedać Amerykę Chinom”. Kirk powiedział, że są to najważniejsze wybory: „Od naszej decyzji zelży czy zachowamy Amerykę taką, jaką znamy”.

Nie zabrakło również wystąpień nauczycieli (Rebecca Friedrichs), lekarzy, Afroamerykanów w osobie senatora Tima Scotta oraz byłej gwiazdy NFL Herschela Walkera, który powiedział, że „wielokrotnie widział rasizm z bliska… i na pewno nie ma go u Donalda Trumpa”.

Jedno z ważniejszych wystąpień wieczoru należało jednak do Donalda Trumpa Jr. Wychwalał on „wielką” Amerykę stworzoną przez swojego ojca: „kraj obiecany, szans, bohaterów – wielki kraj”. Mówił, że „jeszcze kilka miesięcy temu (przed wybuchem pandemii – red.) obserwowaliśmy ziszczanie się amerykańskiego snu naszych obywateli. Najlepszy i najdłużej trwający wzrost ekonomiczny w historii Ameryki. Najniższa stopa bezrobocia w ciągu 50 lat. Najniższa stopa bezrobocia dla czarnoskórych Amerykanów, dla hiszpańskich Amerykanów dla kobiet i każdej innej grupy społecznej.” Syn obecnego prezydenta podkreślił też, że „SARS-CoV-2 jest chińskim wirusem”.

W ogniu krytyki ze strony Trumpa Jr. znalazła się także Partia Demokratyczna. Syn prezydenta USA zarzucił Demokratom nazwanie swojego ojca rasistą i ksenofobem, po tym jak zdecydował się na zamknięcie granic i zawieszenie lotów z Chin. Według niego. „Cała polityka ekonomiczna Bidena została zaprogramowana, aby zmiażdżyć pracujących mężczyzn i kobiety”. Trump Jr stwierdził, że Biden chce zabrać Amerykanom „pieniądze z kieszeni i schować je w bagnie”, a o kandydacie Demokratów powiedział, że jest „potworem z Loch Ness”.

Za istotne uznać można też wystąpienie byłej amerykańskiej ambasador przy ONZ Nikki Haley postrzegana za potencjalną liderkę Republikanów, a także prawdopodobną kandydatkę w wyborach prezydenckich. W ogniu krytyki względem Joe Bidena i Demokratów, którym m.in. zarzuciła „zawsze zawodzący” socjalizm, a także permanentną krytykę doktryny „America First”, uznała też, że „Ameryka nie jest rasistowskim krajem”. Przytoczyła tu swoją osobistą historię – to, że jest „dumną córką imigrantów z Indii”, którzy mimo dyskryminacji, której nie ulegli i osiągali sukcesy. „Ameryka nie jest idealna. Ale zasady, które jej przyświecają idealne są” (wideo przemówienia).

Trump wycofuje się z wezwania do przełożenia wyborów prezydenckich w USA na późniejszy termin

Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że w związku z powziętymi z powodu pandemii koronawirusa planami korespondencyjnego przeprowadzenia wyborów prezydenckich w niektórych amerykańskich stanach, dobrze byłoby je przełożyć na okres po pandemii. Ale potem się z tego wycofał.

Modlitwa, naturalizacja i uniewinnienie

Drugą noc konwencji otworzyła modlitwa o „sprawiedliwość i prawdę w sercach rządzących”. Wystąpili m.in przedstawiciele mniejszości etnicznych popierających prezydenta Donalda Trumpa.

Jednym z większych zaskoczeń wieczoru była naturalizacja 5 osób. Odbyła się w Białym Domu pod przewodnictwem sekretarza bezpieczeństwa wewnętrznego Chada Wolfa. Trump stał z boku podczas ceremonii, a na koniec powiedział” „z prawami i wolnościami, którymi możecie się cieszyć, nie ma marzenia, za którym nie możecie gonić, ponieważ Amerykanie mogą zrobić wszystko”.

Kolejnym widowiskowym wydarzeniem było uniewinnienie Jona Pondera. Mężczyzna podejrzany o napad na bank założył po wyjściu z więzienia organizację mającą pomagać byłym skazanym w resocjalizacji ze społeczeństwem.

W drugim dniu konwencji wyemitowano przemówienie dotychczasowego wiceprezydenta Mike Pence’a. Polityk zaprezentował się jako ten, który wsłuchuje się w głos „wszystkich” Amerykanów. W nagraniu wystąpiła matka dziecka, które rzekomo dzięki polityce Trumpa mogło dostać się do specjalnej szkoły oraz kierowca ciężarówki, który wychwala prezydenta jako dbającego o codzienne potrzeby wszystkich obywateli.

Jako ostatnia podczas drugiego dnia konwencji przemawiała Pierwsza Dama Melania Trump. Żona prezydenta zaczęła od wyrażenia współczucia dla ofiar pandemii: „wiem, że dużo ludzi się boi, a niektórzy czują się bezradni. Chcę żebyście wiedzieli, że nie jesteście sami. Administracja mojego męża nie zaprzestanie walki, dopóki nie będzie skutecznego lekarstwa albo szczepionki dostępnej dla wszystkich. Donald nie spocznie dopóki nie zadba o wszystkich dotkniętych przez tę okropną pandemię”. Melania podziękowała pracownikom służby zdrowia, opowiadała również o swojej historii imigracji.

Steve Bannon – kiedyś tworzył kampanię wyborczą Trumpa, teraz trafił do aresztu

Jeden z najważniejszych ideologów amerykańskiej alt-prawicy i główny strateg zwycięskiej kampanii Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w 2016 r. trafił do aresztu w związku z oskarżeniami o zdefraudowanie pieniędzy zebranych w kampanii crowdfundingowej.

Kandydat Trump ma poparcie kobiet?

Trzeciego wieczora – w środę – wystąpiła m.in. Kellyanne Conway, doradczyni prezydenta, oraz jedna z jego najgorliwszych obrończyń, ledwie trzy dni po zaskakującym oświadczeniu, że rezygnuje ze stanowiska by zająć się rodziną.

Conway wychwalała politykę Trumpa wobec kobiet: „od dekad wynosił kobiety na wyższe pozycje w biznesie i w rządzie. Wierzy nam i rozmawia z nami, szanuje nasze opinie i walczy o to, byśmy były traktowane na równi z mężczyznami”,  podkreśliła Conway.

Jedna z mówczyń – gubernator Kristi Noem – porównała obecną Amerykę do tej z czasów prezydenta Abrahama Lincolna. Jej zdaniem USA stoją obecnie na krawędzi rozłamu. Noem stwierdziła, że Stany mogą „stracić swoją wielkość, jeżeli będziemy podążać ścieżką obraną przez Demokratów i ich radykalnych zwolenników”.

Jako ostatni tego wieczoru przemówienie wygłosił – już osobiście – Mike Pence. Nazwał on Amerykę „krajem cudów” i stwierdził, że Stany wypracują szczepionkę na COVID-19 do końca tego roku.

Izrael i ZEA nawiązały relacje dyplomatyczne. Trump mówi o "historycznym porozumieniu", Iran o "haniebnym"

Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie po raz pierwszy nawiązały oficjalne stosunki dyplomatyczne. Umowę wynegocjowano przy współpracy USA. Dotyczy ona również kwestii aneksji przez Izrael części terytoriów palestyńskich.

„Kraina wielkości”

Ostania noc należała do prezydenta USA, a głównym punktem programu było ponad godzinne przemówienie Trumpa.

Prezydent rozpoczął od podziękowania wszystkim, którzy pomagali mu w walce z pandemią. Wyraził wdzięczność dla rodziny i swoich zwolenników. Wspomniał również o swoim bracie Robercie, który umarł kilka dni wcześniej – 15 sierpnia 2020 r.

Nie zabrakło ataku na Joe Bidena i Demokratów. „Nigdy przedtem wyborcy nie stali przed wyraźniejszym wyborem między dwiema partiami, dwiema filozofiami, dwoma programami. Te wybory zdecydują czy ocalimy amerykański sen, czy jednak pozwolimy socjalistycznemu porządkowi zniszczyć naszą cenioną przyszłość”.

Trump odniósł się do słów Bidena o „czasie mroku w Ameryce”. Powiedział, że „Ameryka nie jest krajem spowitym w mroku. Ameryka jest pochodnią, która daje światło całemu światu”. Swój program Trump określił jako „Made in the USA”, a o swoim przeciwniku wyraził się „made in China”.

Ostatni wieczór konwencji wywołał falę krytyki wynikającą z braku masek ochronnych oraz niezachowania społecznego dystansu wśród zgromadzonej przed Białym Domem publiczności.

Koronawirus znów w Białym Domu. Zakażony jest bliski doradca Trumpa

Kolejny już raz wykryto infekcję koronawirusem u pracownika administracji prezydenckiej w USA. Tym razem jest to doradca prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego Robert O’Brien.

Biden faworytem

We wszystkich sondażach kilkuprocentową przewagę nad Trumpem w wyborczym wyścigu ma kandydat Demokratów Joe Biden. IPSOS wskazuje na 47-procentowe poparcie dla Bidena i 40-procentowe dla Trumpa. CNN: 51 do 42; CBS: 52 do 42, a według Financial Times Biden może liczyć na 298 głosów elektorskich, podczas gdy Trump na 119. O wyniku wyborów mogą przesądzić niezdecydowane stany, takie jak Teksas, Ohio czy Georgia. Wybory prezydenckie w USA odbędą się 3 listopada 2020 r.