Koniec sporu Warszawy z Brukselą o Sąd Najwyższy?

sejm obrady, źródło: sejm.gov.pl

sejm obrady, źródło: sejm.gov.pl

Przyjęcie siódmej nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która przywraca do pracy sędziów SN wysłanych poprzednią wersją na przymusową emeryturę, wczoraj (21 listopada) zajęła posłom jedynie trzy i pół godziny. Wieczorem ustawa była już w Senacie.

 

Za przyjęciem projektu głosowało 215 posłów, 161 było przeciw, a 24 wstrzymało się od głosu.

Mimo że według strony unijnej żadne zmiany w polskim prawie nie były do tego potrzebne, polskie władze obstawały przy wprowadzeniu kolejnych zmian w ustawie o SN.

Sędziowie wracają do pracy

Komisja Europejska zaskarżyła Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE uznając, że przepisy poprzedniej wersji nowelizacji ustawy o SN – zmuszające do przejścia na emeryturę sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia – są sprzeczne z unijnym prawem.

Skarga KE wobec Polski ws. Sądu Najwyższego już w unijnym trybunale

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) potwierdził, że zapowiadany przez Komisję Europejską pozew wobec Polski formalnie wpłynął już do Luksemburga. Chodzi o zmiany w Sądzie Najwyższym, które Bruksela uznaje za niezgodne z unijną praworządnością. KE zawnioskowała także o przyspieszony tryb postępowania …

Zgodnie z nowelizacją, która teraz będzie przedmiotem prac w Senacie, wszyscy sędziowie Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy zostali zmuszeni do przejścia w stan spoczynku na podstawie uchylanych przepisów, zostaną z mocy prawa przywróceni do pełnienia urzędu na stanowisku zajmowanym w dniu wejścia w życie ustawy z 8 grudnia 2017 r. o SN. Ponadto – jak głosi przyjęta wczoraj przez posłów wersja – „służbę na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego albo sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego uważa się za nieprzerwaną”.

Schreiber: Walczymy o suwerenność Polski

Łukasz Schreiber z PiS, który przedstawiał wczoraj w Sejmie kolejny już  projekt nowelizacji ustawy o SN przekonywał natomiast, że „nie jest to kapitulacja”. Podkreślił, że ustawa w poprzednim kształcie, była zgodna z konstytucją i unijnymi traktatami, ale PiS chce uniknąć „bardzo niebezpiecznego precedensu”, którym byłoby przyjęcie postanowienia zabezpieczającego TSUE jako obowiązującego w Polsce prawa.

“Walczymy o suwerenność Polski. Walczymy o godność i pozycję polskiego parlamentu i dlatego przeprowadzamy dzisiaj tę ustawę w Sejmie” – oświadczył Schreiber.

“Legalizacja” postanowienia TSUE?

“Decyzją polskiego parlamentu implementowaliśmy dziś do polskiego prawa to postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej” – podkreślił wieczorem w TVN 24 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Bronił przy tym poprzedniej wersji ustawy o SN.  “Zrobiliśmy taką ustawę, którą uważaliśmy za słuszną” – tłumaczył  i zapewnił, że „dalej ją uważamy za słuszną”. “Będziemy w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej walczyć o to, byśmy mogli jednak tego typu rozwiązania przeprowadzić, jakie zamierzaliśmy” – zapowiedział Sasin.

Rozbieżności ws. Sądu Najwyższego ciąg dalszy

KE deklaruje gotowość do dialogu z polskim rządem po decyzji TSUE ws. SN, a część sędziów SN już wróciła do pracy. Premier Morawiecki zapowiedział, że rząd ustosunkuje się do pisma TSUE po dokładnej analizie, a szef MSZ Jacek Czaputowicz nie wykluczył nowelizacji spornej ustawy. Prezes Kaczyński oświadczył jednak, że Polska będzie się odwoływała od decyzji TSUE choć prawo UE takiej możliwości nie przewiduje.

Nie wykluczył nawet, że PiS powróci do wcześniejszej wersji ustawy, a decyzję w tej sprawie uzależnił od wyroku TSUE. Wyraził przy tym nadzieję, że “być może w tej chwili, po tej nowelizacji, zostanie sprawa wycofana z Trybunału” argumentując, że „w świetle tej ustawy nie ma przedmiotu sporu”. Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów zapewnił, że polskie władze szanują unijne instytucje nawet jeśli się z nimi nie zgadzają i podkreślił, że ws. ustawy o SN właśnie się nie zgadzają. “Ale szanujemy to, że zostało wydane postanowienie i konsekwencją tego jest dziś ta zmiana ustawy” – tłumaczył Sasin.

Żeby uniknąć kar

Polskie władze przyznają jednak, że chodzi przede wszystkim o uniknięcie kar w przypadku ich orzeczenia przez TSUE. Za niestosowanie się do wyroków unijnego trybunału sprawiedliwości są one bowiem bardzo wysokie – w wypadku wycinki Puszczy Białowieskiej groziło nawet do 100 tys. euro dziennie.

TSUE: 100 tys. euro kary dziennie za wycinkę Puszczy Białowieskiej

Za złamanie nakazu natychmiastowego przerwania wycinki w Puszczy Białowieskiej Polsce grozi nawet 100 tys. euro kary dziennie – orzekł wczoraj (20 listopada) Trybunał Sprawiedliwości UE. Wiceszef MSZ Konrad Szymański zapewnił, że Polska nigdy nie zamierzała łamać wyroków Trybunału, a resort środowiska zapowiedział, że do poniedziałkowego orzeczenia odniesie się już dziś.

“To jest kwestia porozumienia władz rządowych z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, żeby Polska nie płaciła kar” – oświadczył  w TVN24 prezydencki minister Andrzej Dera jeszcze przed przyjęciem nowelizacji przez Sejm. “Natomiast co do istoty reformy, na pewno nie jest to porażka, bo reforma sądownictwa w Polsce będzie dalej realizowana” – podkreślił. Przywołał przy tym powiedzenie dotyczące judo: “ustąp, aby zwyciężyć”.

“Myślę, że nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym załatwi sprawę z Komisją Europejską” – powiedział dziennikarzom przedstawiciel wnioskodawców Marek Ast (PiS). “Trzeba szybko działać, skoro jest postanowienie zabezpieczające i jest oczekiwanie, żeby to polecenie wykonać” – tłumaczył niezwykłe tempo prac nad nowelizacją. Zapewnił także, że złożony w środę projekt został dopracowany dzięki czemu można go było tak szybko uchwalić.

Gowin: Nowelizacja kończy spór z UE

Również w ocenie wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina środowa nowelizacja kończy spór z UE ws. Sądu Najwyższego. “Wszelkie inne wątpliwości, wysuwane przez instytucje zagraniczne, unijne, Trybunał Sprawiedliwości – moim zdaniem – są całkowicie bezzasadne” – oświadczył w Polsat News Gowin.

“Nawet jeżeli nie będzie to oznaczało automatycznego wycofania tej skargi, to zakładam, że w Trybunale Sprawiedliwości zasiadają ludzie racjonalni i że uznają tę skargę za bezprzedmiotową” – dodał. Przeprowadzoną przez rządzące ugrupowanie reformę Sądu Najwyższego uznał natomiast za „zbiorowy wypadek przy pracy”.

SN przesłał do KE raport o realizacji postanowienia TSUE, a rząd przygotowuje stanowisko

Informacja SN o działaniach na rzecz realizacji postanowienia TSUE ws. tzw. środków tymczasowych dotarła już do KE, natomiast rząd przygotowuje w tej sprawie stanowisko, w którym “wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom TSUE”.

Zoll: Tym się nie wywiną

Choć błyskawicznie przyjęta w Sejmie ustawa przywraca do orzekania sędziów przymusowo wysłanych na emerytury, a Małgorzata Gersdorf pozostaje I Prezes SN, to w ocenie prof. Andrzeja Zolla ten „ukłon” PiS wobec unijnych zastrzeżeń nie wystarczy, żeby KE wycofała swoją skargę z unijnego Trybunału Sprawiedliwości. “Nawet jeśli taki był zamysł PiS-u, to nie sądzę, że się w ten sposób wywiną” – przewiduje były prezes TK i były Rzecznik Praw Obywatelskich.

“Bo przecież skarga Komisji dotyczyła nie tylko kwestii wieku sędziów, ale też Izby Dyscyplinarnej, która powstała w SN” – przypomniał Zoll w rozmowie z Onetem. Pytania prejudycjalne, które zadał nie tylko Sąd Najwyższy, ale również sądy powszechne, dotyczyły zarówno odsyłania na przymusowe emerytury sędziów SN, jak i legalności KRS, czy systemu dyscyplinowania sędziów, poprzez działalność i rzecznika dyscypliny, i nowej Izby Dyscyplinarnej w SN.

Były prezes TK przewiduje ponadto, że grożenia dyscyplinarkami sędziom, którzy te pytania do Luksemburga przesłali pociągną za sobą konsekwencje zarówno na poziomie europejskim, jak krajowym i będą przemawiały “na niekorzyść obecnej władzy”.

KE oceni sytuację Sądu Najwyższego po nowelizacji

KE Komisja nie skomentowała informacji z polskiego Sejmu, zastrzegając, że nie komentuje projektów ustaw  przed ich wejściem w życie. Jednak dzień wcześniej wiceszef KE Frans Timmermans zapowiedział, że podejmując decyzję ws. wniosku o kary dla Polski, Komisja weźmie pod uwagę nie tylko ocenę rzeczywistej sytuacji w Sądzie Najwyższym, ale także czy polskie władze uznają wprowadzone zmiany (powrót sędziów do pracy) za legalne.

W Parlamencie Europejskim krytycznie o praworządności w Polsce

Upolitycznianie Krajowej Rady Sądownictwa, podważanie niezależności sądów czy rozmontowanie Trybunału Konstytucyjnego, to niektóre zarzuty, jakie wczoraj (20 listopada) kierowali europosłowie pod adresem polskich władz. Tymczasem dzisaj (21 listopada) do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o SN, który pozwala wrócić do …

Dotychczas bowiem politycy Zjednoczonej Prawicy utrzymywali, że postanowień TSUE nie stosuje się wprost i wymagają swoistej “legalizacji” przez polskiego prawodawcę. Uznawali więc, że sędziowie wracają do pracy bezpodstawnie, a prezes Małgorzata Gersdorf nie jest I prezes SN. Timmermans będzie więc mógł uznać, że środki zabezpieczające zostały zrealizowane, jeśli po wprowadzeniu nowelizacji w życie fakty, prawo i wypowiedzi polityków rządzącego ugrupowania okażą się zgodne.

Wysłuchanie w TSUE ws. Sądu Najwyższego

Przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) odbyło się wysłuchanie stron w ramach rozpatrywania skargi Komisji Europejskiej na Polskę związanej z nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym (SN). W tym przypadku chodzi o zasadność zastosowania przez TSUE tzw. środków zabezpieczających, czyli zawieszenia …