Kolejna porażka Beaty Szydło w PE

Tablica z wynikiem głosowania nad kandydaturą Beaty Szydło na szefa komisji PE 15.07.19, źródło twitter

Tablica z wynikiem głosowania nad kandydaturą Beaty Szydło na szefa komisji PE 15.07.19, źródło twitter

Była premier Beata Szydło poniosła wczoraj kolejną porażkę: powtórnie przegrała głosowanie nad swoją kandydaturą na szefową komisji zatrudnienia i spraw socjalnych Parlamentu Europejskiego choć była jedyną kandydatką na to stanowisko. Decyzja ta może oznaczać wycofanie poparcia europosłów PiS dla Ursuli von der Leyen na stanowisko szefowej KE.

 

Dotkliwa porażka byłej premier

Tym razem porażka okazała się jeszcze bardziej dotkliwa gdyż za kandydaturą byłej premier opowiedziało się jeszcze mniej europosłów niż poprzednio. W poniedziałkowym (15 lipca) głosowaniu poparło ją tylko 19, a przeciw było 34. Dwóch posłów wstrzymało się od głosu.

Poprzednio, w pierwszym głosowaniu, które odbyło się w zeszłą środę (10 lipca), za kandydatką grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów opowiedziało się 21 europarlamentarzystów, przeciw 27, a dwóch wstrzymało się od głosu. Beata Szydło również wtedy była jedyną kandydatką, gdyż kandydata na szefa tej komisji przedstawia EKR.

Beata Szydło bez stanowiska w komisji PE

Zgodnie z przewidywaniami Beata Szydło nie została wybrana na przewodniczącą komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych. Podobny los spotkał kandydatów frakcji „Tożsamość i Demokracja”, którą tworzą europarlametarzyści włoskiej Ligi Matteo Salviniego i francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen.
 

 

Wczorajszy apel frakcji …

Jeszcze kilka godzin przed wieczornym głosowaniem z nieoficjalnych informacji wynikało, że tym razem kandydatką tej frakcji będzie inna Polka – była minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, a Szydło się wycofa. Ostatecznie jednak na szefową komisji zatrudnienia i spraw socjalnych PE zdecydowała się kandydować była premier.

Szydło: Jestem wierna europejskim wartościom

Według Deutsche Welle członkowie tej komisji podkreślali, że gotowi są oddać głos na konserwatywnego kandydata, pod warunkiem wszakże, że wyznaje on europejskie wartości. W odpowiedzi Szydło przekonywała, że właśnie takimi się kieruje.

“Jestem jedną z tych obecnych osób, które są wierne tym wartościom. Mówię głosem obywateli mojego kraju. Głosem pół miliona obywateli, którzy mnie wybrali” – powiedziała już po przegranym głosowaniu. Wyraziła przy tym przypuszczenie, że jest “być może jedną z niewielu osób na tej sali, dla której wartości, te prawdziwe wartości europejskie, które tworzą naszą wspólnotę i z których nasza wspólnota wyrosła, są bardzo ważne”.

W Polsce dwugłos po wszczęciu kolejnego postępowania o naruszenie prawa UE

Kierownictwo resortu sprawiedliwości broni nowego systemu dyscyplinarnego dla sędziów i krytykuje KE za wszczęcie w tej sprawie kolejnego postępowania o naruszenie unijnego prawa, a sędziowie krytykują nowy tryb dyscyplinarny wobec nich zgadzając się z diagnozą Komisji.

“Zawsze w swojej pracy, czy to będąc premierem RP, czy pełniąc funkcję w lokalnych władzach w mojej gminie, czy będąc posłem na Sejm RP, czy też będąc tu w PE, kiedy miałam zaszczyt reprezentować w debacie mój kraj, Polskę – zawsze na sercu leżały mi te wartości” – zapewniała  europosłanka PiS.

Była premier: PE łamie wartości europejskie

Beata Szydło wyraziła przy tym zaniepokojenie, że te ważne dla Europejczyków wartości, które budują wspólnotę, są w ten sposób łamane. “Mówię swoim głosem, ale mówię przede wszystkim głosem obywateli mojego kraju i tych 0,5 mln, którzy na mnie zagłosowali w tych wyborach, i pozostałych, którzy docenili pracę rządu, którym miałam zaszczyt kierować, w którym pracowałam i który przez ostatnie lata zrobił tak dużo dla nich dobrego” – oświadczyła. W jej ocenie wielu z obecnych na sali powinno zastanowić się, dlaczego w UE dochodzi do kryzysów, „skoro z taką łatwością mówicie państwo o kimś, kogo nie znacie, że nie szanuje wartości”.

PE: Liberałowie odrzucają kandydatury PiS i Fideszu

Liberałowie z frakcji „Odnówmy Europę” zapowiadają zablokowanie kandydatów z Polski i Węgier, ubiegających się o nominację w komisjach w Parlamencie Europejskim. Powodem „nieprzestrzeganie europejskich wartości”. Tymczasem Beata Szydło kandyduje na szefową komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych.
 

 

Niedawno na łamach EURACTIV.pl dwóch …

“Kordon sanitarny” wokół Szydło?

“Byłą premier miał objąć tzw. kordon sanitarny” – cytują media za Deutsche Welle jednego z zachodnich europarlamentarzystów. Uchodzi ona bowiem – jak tłumaczył – za jeden z „prowokujących symboli” władz Polski, krytykowanych w ostatnich latach w PE za łamanie praworządności.

Vendetta za Timmermansa

“Widać, że vendetta za utrącenie (kandydatury na szefa KE Fransa) Timmermansa trwa” – uznała europosłanka PiS/EKR Beata Mazurek po wczorajszym głosowaniu. “Naszą komisją rządzi establishment lewicowo-liberalny i takie są efekty dzisiejszego głosowania” – powiedziała dziennikarzom.

Premier Morawiecki: Osiągnęliśmy założone cele

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył wczoraj po zakończeniu unijnego szczytu, że polska delegacja osiągnęła swoje cele – przede wszystkim udało się zablokować, wspólnie z pozostałymi krajami Grupy Wyszehradzkiej i Włochami, kandydaturę Fransa Timmermansa na szefa KE.

Poinformowała, że głosowanie ws. kandydatury na szefa komisji zatrudnienia i spraw socjalnych zostało ponownie przełożone, ale nie wiadomo jeszcze jaka będzie decyzja EKR dotycząca kandydata. Podkreśliła, że grupa nie chce dopuścić by przewodniczącego komisji, która przypadła EKR, wskazywały inne frakcje. “To jest sytuacja absurdalna i na pewno dla nas nie do przyjęcia” – oświadczyła była wicemarszałek Sejmu.

W głosowaniu nad kandydaturą na szefa KE umowa też nie musi być dotrzymana

“Skoro dzisiaj nie została dotrzymana umowa i na poprzednim głosowaniu umowa też nie została dotrzymana, jeśli chodzi o naszą grupę, to jutro też ta umowa nie musi być dotrzymana” – powiedziała Mazurek w odpowiedzi na pytanie o to, jak zagłosuje frakcja EKR ws. kandydatury Ursuli von der Leyen na stanowisko szefowej KE. Zwróciła przy tym uwagę, że dzisiejsze głosowanie w PE będzie również tajne. “Jak będzie, to zobaczymy. Jest ciekawie” – oceniła była rzeczniczka PiS.

Ursula von der Leyen wskazana na przewodniczącą KE

Po raz pierwszy w historii na czele Komisji Europejskiej stanie kobieta? Zgromadzeni na szczycie w Brukseli przywódcy państw członkowskich wskazali minister obrony Niemiec na kandydatkę do pokierowania KE. Teraz będzie ją musiał zatwierdzić Parlament Europejski.

 

Specjalny szczyt dotyczący obsady najważniejszych stanowisk …

Nokaut Szydło czy dalszy ciąg wojny z Polską i EKR?

„To już nokaut. Beata Szydło przegrała kompletnie ponowne głosowanie na przewodniczącą Komisji Zatrudnienia PE. Prawie nikt nie nabrał się na europejskość PiS. Teraz Pani Premier ma szansę popracować jako zwykła posłanka i udowodnić, że szanuje UE, w tym jej flagę” – skomentował na twitterze inny polski europoseł, lider Wiosny Robert Biedroń.

Innego zdania jest europoseł PiS (wcześniej europoseł Platformy Obywatelskiej i wiceprzewodniczący zarządu krajowego tej partii oraz wiceszef Europejskiej Partii Ludowej) Jacek Saryusz-Wolski. “Wojny wytoczonej Polsce i frakcji ⁦EKR⁩ przez komunistów, socjalistów, zielonych i liberałów ciąg dalszy” – ocenił na twitterze.

Jongerius: Każdy kandydat PiS jest bez szans

W ocenie holenderskiej europosłanki Agnes Jongerius, która prowadziła poniedziałkowe obrady komisji zatrudnienia i spraw socjalnych, żaden kandydat PiS nie ma szans na akceptację członków tej komisji. “Myślę, że jeśli zaproponują kolejnego kandydata z PiS, wynik głosowania będzie taki sam. (….) Myślę, że to nie zrobi różnicy” – powiedziała dziennikarzom w PE. Podkreśliła jednak, że wciąż jest możliwe, by kandydat EKR został szefem tej komisji.

W jej ocenie brak przewodniczącego komisji po dwóch głosowaniach to niecodzienna sytuacja. „To nie zdarza się często w PE. (…) Nie było zbyt roztropnym ze strony EKR, żeby wystawić tego samego kandydata w drugim głosowaniu” – oceniła cytowana w mediach Jongerius. “Jeśli naprawdę frakcja chce mieć przewodniczącego ze swojej grupy, mogli zaproponować kogoś innego z tej samej rodziny politycznej” – dodała.

Holenderska europarlamentarzystka przyznała także, że nie wie, dlaczego EKR zdecydował się mieć szefa akurat tej komisji. “Mogli wybrać inną” – zauważyła. Jej zdaniem komisja zatrudnienia jest ważną komisją, zajmująca się np. regulacjami dotyczącymi pracowników delegowanych, którym sprzeciwił się polski rząd. Jongerius zwróciła przy tym uwagę, że ta kwestia była ważna dla socjalistów podczas głosowania nad kandydaturą Beaty Szydło.

Szydło: Nie zmienimy naszego stanowiska ws. pracowników delegowanych

Premier Beata Szydło zapowiedziała wczoraj (24 sierpnia), że Polska nie zmieni swego dotychczasowego stanowiska ws. pracowników delegowanych. W tej sprawie prezydent Francji Emmanuel Macron spotyka się obecnie z liderami państw Europy Środkowej. W swej podróży nie przewiduje jednak wizyty w Polsce.