Kolejna odsłona sporu o SN

Gmach Sądu Najwyższego w Warszawie, źródło wikipedia

Gmach Sądu Najwyższego w Warszawie, źródło wikipedia

Wiceszef KE Frans Timmermans ponownie skrytykował wczoraj (16 października) polski rząd za kontynuowanie zmian w Sądzie Najwyższym, szef Rady Europejskiej Donald Tusk podkreślił, że najlepsze dla Polski byłoby jak najszybsze zakończenie tego sporu, a prokurator generalny Zbigniew Ziobro chce tymczasem, aby Trybunał Konstytucyjny orzekł czy art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu UE jest zgodny z polską konstytucją.

 

Na podstawie tego przepisu sądy krajowe mają prawo zadawać pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE. Tymczasem sędziowie z Łodzi i Warszawy – Ewa Maciejewska i Igor Tuleya, którzy przesłali do unijnego trybunału pytania dotyczące sędziowskiej niezawisłości w związku ze zmianami wdrażanymi przez PiS w sądownictwie, byli za to wzywani przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych.

Spór wokół polskiego sądownictwa nie ustaje

SN uznał, że sprawa wniosku Zbigniewa Ziobry ws. przepisów, na podstawie których SN zawiesił niektóre zapisy nowej ustawy o SN powinna zostać umorzona. Tymczasem czworgu sędziom, w tym autorom pytań prejudycjalnych do TSUE, grozi postępowanie dyscyplinarne.

Tusk: Chciałbym, żeby spór z KE zakończył się jak najszybciej

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział wczoraj dziennikarzom w Brukseli, że chciałby, żeby spór KE z Polską ws. Sądu Najwyższego zakończył się jak najszybciej i podkreślił, że byłoby to dobre dla Polski.

Pytany, czy widzi szanse na rozwiązanie tego sporu zastrzegł jednak, że “wydaje się dość oczywiste, że to wymaga pozytywnych decyzji, to znaczy decyzji szanujących niezależność sądów w Polsce”. “To nie dlatego, żeby zakończyć spór z Komisją, bo to mi się wydaje tak naprawdę drugorzędne, tylko, że tak jest lepiej dla Polski. To jest moje zdanie” – powiedział szef Rady Europejskiej.

Timmermans: Koncentrujemy się na obecnej sytuacji Sądu Najwyższego

Wcześniej polski rząd ponownie skrytykował Frans Timmermans. ”Z tego, co obserwuję, polski rząd kontynuuje swoje postępowanie i to mnie martwi, ponieważ nie uważam, żeby to była słuszna droga” – powiedział Timmermans dziennikarzom w Luksemburgu. “Wciąż nie mam jasności co do tego, czy Polska zastosuje się do decyzji TSUE w sprawie SN” – dodał.

“Koncentrujemy się mocno na obecnej pozycji Sądu Najwyższego. Skierowaliśmy również sprawę do Trybunału Sprawiedliwości (UE) tutaj w Luksemburgu, prosząc o podjęcie środków tymczasowych, żeby reforma SN, jakiej chce polski rząd, nie była kontynuowana, aż wydane zostanie ostateczne rozstrzygnięcie przez TSUE” – przypomniał wiceszef KE przed posiedzeniem unijnych ministrów ds. europejskich.

Sprawa ustawy o Sądzie Najwyższym trafi dziś do TSUE?

KE, która zapowiadała, że już środę (19 września) pozwie Polskę przed TSUE ws. zmian w SN, ma oficjalnie przekazać decyzję o skierowaniu wniosku w tej sprawie dopiero dziś. Reuters poinformował również, że KE zdecydowała o tym jeszcze w zeszłym tygodniu.

Timmermans miał na nim jedynie poinformować unijnych ministrów o aktualnej sytuacji w Polsce w kontekście krytykowanych przez niego reform sądownictwa. Jednak kilkunastu ministrów pytało reprezentującego rząd w Warszawie wiceszefa MSZ Konrada Szymańskiego o sytuację w polskim sądownictwie. Ten zapewniał, że chętnie przedstawi informacje w sprawie zmian w wymiarze sprawiedliwości w Polsce i je „sprostuje”, „jeśli będzie taka konieczność”.

Polska tłumaczyła się w Luksemburgu z reformy sądownictwa

Trzy godziny trwało wysłuchanie Polski podczas spotkania unijnych ministrów ds. europejskich w Luksemburgu. To kolejny etap prowadzonej wobec Warszawy przez Komisję Europejską procedury o naruszenia praworządności. Tego typu wysłuchanie odbyło się po raz pierwszy w historii UE.
 
Część dotycząca przeforsowanej przez …

Traktat o UE niezgodny z polską konstytucją?

Tymczasem, według Onetu, piątego października do Trybunału Konstytucyjnego wpłynęło zapytanie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry dotyczące zgodności art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu UE z polską konstytucją. Kwestionowany przez niego artykuł pozwala sądom krajowym zadawać pytania prejudycjalne do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

Z wniosku, który dotarł do TK wynika, że Ziobro chce, by Trybunał zbadał czy sądy krajowe mają prawo zadawać pytania prejudycjalne do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Chodzi o art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu UE, który pozwala TSUE rozstrzygać, czy prawo krajowe zgodne jest z prawem unijnym.

Krok ku polexitowi?

Gdyby Trybunał Konstytucyjny uznał, że ten artykuł unijnego traktatu jest niezgodny z polską konstytucją, byłoby to równoznaczne ze zniesieniem nadrzędności prawa UE nad prawem krajowym, na co Polska zgodziła się wstępując do UE. “No to możemy pożegnać się z Unią” – cytuje Onet sędziego, specjalistę od prawa międzynarodowego który pragnie zachować anonimowość. “To zaawansowany ruch w stronę polexitu” – dodał ten sędzia.

Podobnego zdania jest Dariusz Mazur, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów THEMIS. “Wygląda na to, że nasz TK ma zdecydować, że Polska częściowo wypisuje się spod jurysdykcji prawa UE i łamie traktat o funkcjonowaniu UE” – uznał wieczorem w TVN24. W jego ocenie oznacza to, że minister Ziobro nie zgadza się na obecność Polski w UE.

Według Mazura polski TK nie ma kompetencji, by oceniać kwestie o jakie wniósł prokurator generalny. “TK mamy, jaki mamy. Jeśli uzna, że TSUE nie może orzekać, czy nie może oceniać stanu praworządności w Polsce, to jest krok w stronę wyjścia Polski z UE. (…) Decyzja polskiego TK nie będzie zobowiązywała, ale to jest konkretny sygnał ze strony Polski do UE” – podkreślił. “Obawiam się, że nie możemy być członkiem organizacji, nie akceptując jej wartości” – podkreślił Mazur wyjaśniając, że w tym przypadku wartością jest niezależne sądownictwo.

Spór o Sąd Najwyższy

Przeciwnicy wprowadzanych w polskim sądownictwie zmian podkreślają, że w związku ze skargą KE do TSUE ws. ustawy o SN i wniosek KE o zawieszenie funkcjonowania spornych przepisów, prezydent Andrzej Duda powinien wstrzymać się z powoływaniem sędziów do SN.

KE pozywa Polskę przed TSUE w obronie niezależności sądownictwa

Komisja Europejska formalnie pozwała Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości UE za naruszenie zasady niezawisłości sędziów spowodowane nową ustawą o Sądzie Najwyższym – poinformowała wczoraj (24 września) rzeczniczka KE Mina Andreeva. Polscy politycy raczej nie byli tym faktem zaskoczeni.

TSUE nie wydał dotychczas postanowienia, czy przychyla się do wniosku Komisji o zabezpieczenie ws. zawieszenia przepisów ustawy o SN, ale jest ono spodziewane w najbliższych kilku dniach. Tymczasem prezydent już zeszłym tygodniu powołał kolejnych 27 osób na sędziów SN: 19 w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, siedem w Izbie Cywilnej i jedną w Izbie Karnej.

Opozycja i środowiska sędziowskie zarzucają polskiemu prezydentowi łamanie konstytucji. On sam uważa jednak, że jego działanie nie jest sprzeczne z prawem, a członkowie jego kancelarii przekonują, że zarzuty pod jego adresem są motywowane politycznie.

Prowadzona wobec Polski procedura z art. 7 Traktatu o UE jest szersza niż skarga do TSUE ws. Sądu Najwyższego, bo dotyczy też zmian m.in. w Krajowej Radzie Sądownictwa czy w sądach powszechnych. Wiceszef KE wyraził przekonanie, że Rada ds. Ogólnych będzie kontynuowała debatę w tej sprawie.

Timmermans: Na razie nie ma szans na wycofanie art. 7. wobec Polski

Wiceszef KE: obecnie nie ma szans na wycofanie wobec Polski art.7 Traktatu o UE. Timmermans ostrzegł wczoraj, że jeśli do 26 czerwca nie dojdzie do porozumienia ws. przywrócenia praworządności, to procedura “ruszy dalej”. Tymczasem polski rząd czeka na ustępstwa Brukseli.